REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

OPZZ krytykuje trzyprocentową podwyżkę w budżetówce. "To zamrożenie płac"

2025-09-02 18:11
publikacja
2025-09-02 18:11

Trzyprocentowy wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej przyjęty przez rząd w ustawie budżetowej na 2026 rok oznacza zamrożenie wynagrodzeń – oceniła we wtorek przewodnicząca Rady OPZZ Branży Usługi Publiczne Elżbieta Aleksandrowicz.

OPZZ krytykuje trzyprocentową podwyżkę w budżetówce. "To zamrożenie płac"
OPZZ krytykuje trzyprocentową podwyżkę w budżetówce. "To zamrożenie płac"
fot. Cezary Pecold / / FORUM

We wtorek Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych zorganizowało konferencję poświęconą rosnącemu niezadowoleniu pracowników w Polsce.

Premier zapomniał o pracownikach, a my jesteśmy tu po to, aby premierowi o pracownikach, o ludziach pracy w Polsce przypomnieć – podkreślił przewodniczący OPZZ Piotr Ostrowski.

W jego ocenie rząd musi zwrócić uwagę m.in. na

  • potrzebę zwiększenia wynagrodzeń dla sfery budżetowej,
  •  drożyznę wpływającą na kondycję polskich rodzin,
  • likwidowanie zakładów pracy i zwolnienia grupowe,
  • brak polityki przemysłowej i zrównoważonej polityki transportowej,
  • upadające usługi publiczne,
  • problemy w ochronie zdrowia,
  • brak mieszkań dla młodych.

Przedstawiciele OPZZ sprzeciwili się zaproponowanemu w przyjętym przez Radę Ministrów projekcie budżetu na rok 2026 wzrostowi wynagrodzeń w sferze budżetowej na poziomie 3 proc.

Trzyprocentowy wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na poziomie inflacji, który planuje rząd w ustawie budżetowej na 2026 rok, to jest zamrożenie wynagrodzeń, to jest dewaluacja wynagrodzeń – zaznaczyła przewodnicząca Rady OPZZ Branży Usługi Publiczne Elżbieta Aleksandrowicz.

Podkreśliła, że niskie wynagrodzenia w sferze budżetowej sprawiają, że wykwalifikowana kadra rezygnuje z pracy. Podkreśliła również, że na potrzebę wyższych podwyżek dla budżetówki wskazywali podczas obrad Rady Dialogu Społecznego nie tylko przedstawiciele związków zawodowych, ale również pracodawców.

– Często na problemy pracowników sfery budżetowej, gdy o nich mówimy, słyszymy odpowiedzi – zmieńcie pracę. Takie życzenia są wręcz niebezpieczne, bo ludzie wręcz uciekają, a nie zmieniają pracę – dodała.

W ubiegłym tygodniu Rada Ministrów przyjęła projekt budżetu na rok 2026. Minister finansów Andrzej Domański podkreślił, że budżet został skonstruowany przy założeniu, że w 2026 r. wzrost gospodarczy wyniesie 3,5 proc., średnioroczna inflacja CPI ma wynieść 3 proc., a wynagrodzenia wzrosną o 6,4 proc.

W budżecie podtrzymano rządową propozycję wzrostu płac w sferze budżetowej na poziomie 3 proc. Była ona wcześniej przedmiotem dyskusji podczas Rady Dialogu Społecznego. Przeciwko takiemu wskaźnikowi wzrostu wynagrodzeń protestowała zarówno strona związkowa, jak i strona pracodawców. W tej sprawie jednomyślnie przyjęli uchwałę, w której zaapelowali o podwyższenie wskaźnika. Strona związkowa chciała podwyżki o co najmniej 12 proc., a pracodawcy – o co najmniej 5 proc.

W odpowiedzi na wspólne stanowisko RDS wiceminister finansów Jurand Drop podkreślił, że rząd od początku kadencji „podejmuje działania nastawione na zapewnienie możliwie najlepszych warunków pracy, w tym również podwyższenia wynagrodzeń pracowników państwowej sfery budżetowej”. Zaznaczył, że wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na poziomie 3 proc. odpowiada prognozowanej inflacji i pozwoli zapobiec utracie wartości nabywczej wynagrodzeń tym sektorze. Dodał również, że fundusz płac w sektorze finansów publicznych w relacji do PKB kształtuje się obecnie na poziomie najwyższym od 2002 r.

Projekt ustawy budżetowej wraz z uzasadnieniem został przekazany do RDS, w celu zajęcia stanowiska przez strony pracowników i strony pracodawców.

Pod koniec września w Warszawie odbędzie się zapowiedziany przez OPZZ Ogólnopolski Marsz Niezadowolenia. (PAP)

kblu/ joz/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Dopiero ropa po 200 USD wstrząśnie światem. Bez tego wojna z Iranem to tylko korekta
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (3)

dodaj komentarz
prawnuk
czyli szef CBA dostania 1950 zł podwyżki z 65.000 zł na 66,950 zł.

trochę mało.

dodajmy CBA, jako formacja polityczna, NIGDY na siebie nie zarobiła.
Tzn nakładane kary, utrzymane przez sąd - nigdy nie przekroczyły wynagrodzeń

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki