Wczorajsza sesja nowojorskiej giełdy NYMEX przyniosła spadek wyceny lipcowego kontraktu na dostawę baryłki ropy o 2% do 70,82 USD. Dziś rano w obrocie elektronicznym potaniał on o dalsze 29 centów do 70,53 USD.
Historyczny rekord zamknięcia na poziomie 75,17 USD padł w Nowym Jorku w piątek 21 kwietnia. Tego samego dnia padło też historyczne maksimum intraday - 75,35 USD.
Ulgę rynkom paliw przyniosła na początku tygodnia wiadomość, że stronie irańskiej spodobały się przedstawione przez Europę i USA propozycje korzyści oferowanych w zamian za wstrzymanie się od wzbogacania uranu.
Pokojowy program atomowy Teheranu napędza zwyżki notowań ropy już od kilku miesięcy. Nałożenie sankcji ekonomicznych na ten będący drugim co do wielkości dostawcą ropy w OPEC kraj mogłoby według analityków zakłócić podaż surowca na tyle, by wywindować cenę baryłki nawet powyżej 100 USD.
Nastroje na rynku dodatkowo poprawiła wczorajsza publikacja cotygodniowego raportu amerykańskiego Departamentu Energii o stanie komercyjnych zapasów paliw, z której wynikało, że rezerwy benzyny powiększyły się w zeszłym tygodniu o milion baryłek (do 210,3 mln baryłek).
Był to już szósty z rzędu raport przynoszący wiadomość o wzroście kluczowych przed letnim sezonem zapasów tego najpopularniejszego paliwa. Równocześnie o 1,1 mln baryłek (do 346,6 mln baryłek) zwiększyły się w zeszłym tygodniu rezerwy surowej ropy (spodziewano się spadku).
BaP

























































