Popierająca przywódcę Rosji Władimira Putina grupa motocyklowa Nocne Wilki w piątek w Banja Luce wzięła udział w obchodach nielegalnego Dnia Republiki Serbskiej, święta większościowo serbskiej części Bośni i Hercegowiny, zakazanego decyzją Trybunały Konstytucyjnego tego kraju - podały lokalne media.


W defiladzie na placu Krajina uczestniczyły siły specjalne, policja, weterani oraz około 2000 osób z około 30 organizacji obywatelskich z Republiki Serbskiej i sąsiedniej Serbii. Były prezydent RS Milorad Dodik pojawił się na scenie wraz z Rodem Blagojevichem, byłym gubernatorem amerykańskiego stanu Illinois, z pochodzenia Serbem - zauważyła bałkańska redakcja Radia Wolna Europa.
Lokalne media zwróciły uwagę na to, że w przeciwieństwie do poprzednich lat, ambasador Rosji w BiH Igor Kałabuchow nie pojawił się na głównej scenie.
W paradzie uczestniczyli też członkowie rosyjskiej grupy motocyklowej Nocne Wilki, znanej ze wspierania Kremla.
Podczas defilady zaprezentowano m.in. śmigłowce Ansat, które RS kupiła od Rosji, a także pojazdy opancerzone Despot i Wihor.
Obchodzone wyłącznie na terenie RS święto nawiązuje do 9 stycznia 1992 r., kiedy to ówcześni przywódcy polityczni bośniackich Serbów ogłosili powstanie Republiki Serbskiej. Decyzja była jednym z etapów prowadzących do wojny, która w latach 1992-1995 kosztowała życie ponad 100 tys. ludzi.
Trybunał Konstytucyjny BiH dwukrotnie - w latach 2015 i 2019 - uznał je za niezgodne z konstytucją i zakazał obchodów. Sąd stwierdził, że nie reprezentuje ono wszystkich grup etnicznych zamieszkujących Republikę Serbską, a tym samym narusza zasadę niedyskryminacji. Dodał, że problemem nie jest samo święto, ale data jego obchodzenia.
Zgodnie z wprowadzonymi w 2023 r. poprawkami do kodeksu karnego BiH za nieprzestrzeganie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego przewidziane są kary. Jak dotąd jednak nikt nie został ukarany za organizowane corocznie obchody Dnia Republiki Serbskiej.
Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ mal/









































