REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Nawrocki, Tusk, Kosiniak-Kamysz na Westerplatte. "Polska już nigdy nie może być słaba"

2025-09-01 05:45, akt.2025-09-01 08:10
publikacja
2025-09-01 05:45
aktualizacja
2025-09-01 08:10

Polski żołnierz musi wiedzieć, że gdy przyjdzie mu za Rzeczpospolitą umierać, to prezydent Polski i państwo polskie zawsze po niego wrócą, i nie po 80. latach, tylko szybko - powiedział prezydent Karol Nawrocki na Westerplatte w 86. rocznicę wybuchu II wojny światowej.

Nawrocki, Tusk, Kosiniak-Kamysz na Westerplatte. "Polska już nigdy nie może być słaba"
Nawrocki, Tusk, Kosiniak-Kamysz na Westerplatte. "Polska już nigdy nie może być słaba"
fot. Lukasz Dejnarowicz / Forum / / FORUM

W uroczystościach na gdańskim Westerplatte, oprócz prezydenta, biorą udział także marszałek Sejmu Szymon Hołownia, premier Donald Tusk oraz wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Nawrocki zaznaczył, że ponad 200 polskich żołnierzy, którzy bronili Westerplatte w obliczu 4 tys. żołnierzy niemieckich, którzy szli z lądu, pancernika Schleswig-Holstein oraz nurkujących bombowców trwali, walczyli i wykuwali archetyp polskich postaw w czasie II wojny światowej.

Podkreślił, że 15 Polaków zginęło w tym ataku. Zaznaczył, że Adolf Petzelt i Zygmunt Ziemba oraz siedmiu innych polskich żołnierzy z Westerplatte zostało odnalezionych przez archeologów dopiero po 80 latach od wybuchu II wojny światowej. Nawrocki ocenił, że to przywróciło godność polskiego żołnierza z Westerplatte.

- Przywracaliśmy ją drodzy państwo, gdy śmiano się z nas, że szukamy łusek na Westerplatte i nikogo już nie znajdziemy - mówił. Tymczasem - podkreślił - powaga polskiego państwa wymagała tego, by tych żołnierzy odnaleźć i by zawsze wracać po polskiego żołnierza.

Wyraził nadzieję, że z polskim rządem będzie prowadził Polskę do czasu bez wojny. - Natomiast musimy mieć świadomość, że Polska bez wojny wymaga inwestycji w polskie siły zbrojne i polskiego żołnierza - podkreślił.

- Polski żołnierz musi też wiedzieć dzisiaj, że gdy bóg zdecyduje inaczej i przyjdzie za Rzeczpospolitą umierać, to prezydent Polski i zwierzchnik sił zbrojnych i państwo polskie zawsze po niego wróci i wróci nie po 80. latach, tylko wróci szybko, żeby mógł być pochowany tak jak nasi żołnierz z Westerplatte na wojskowym cmentarzu i byśmy mogli oddawać mu hołd. Tego wymaga powaga państwa polskiego" - powiedział prezydent. 

Prezydent domaga się reparacji

Aby móc budować oparte o fundamenty prawdy i dobrych relacji partnerstwo musimy załatwić kwestię reparacji od państwa niemieckiego, których jako prezydent Polski domagam się jednoznacznie dla dobra wspólnego - mówił w poniedziałek na Westerplatte prezydent Karol Nawrocki.

- Reparacje nie będą alternatywą dla historycznej amnezji, ale Polska jako państwo przyfrontowe, jako najważniejsze państwo wschodniej flanki NATO potrzebuje i sprawiedliwości i prawdy i jasnych relacji z Niemcami, ale potrzebuje też reparacji od państwa niemieckiego - dodał prezydent.

Zaapelował też o wsparcie rządu w domaganiu się od Niemiec reparacji. - Wierzę, że pan premier i rząd Polski wzmocni głos prezydent na arenie międzynarodowej i zbudujemy naszą prawdziwą bezpieczną przyszłość razem z naszymi zachodnimi sąsiadami - powiedział prezydent. 

Tusk: Musimy pamiętać, kto jest wrogiem 

Musimy rozumieć, kto jest wrogiem, a kto sojusznikiem; musimy rozumieć, skąd dzisiaj płynie zagrożenie i z kim powinniśmy jednoczyć się w wysiłku obrony Polski i całego świata Zachodu - podkreślił premier Donald Tusk na Westerplatte w 86. rocznicę wybuchu II wojny światowej.

- Najlepiej pokonać przeciwnika bez wojny. To powinno być dla nas święte przykazanie. Musimy być tak silni, musimy być tak mądrzy, musimy być tak zjednoczeni, aby już nigdy nikomu z żadnej ze stron świata nie przyszło do głowy, aby zaatakować naszą ojczyznę - mówił Tusk.

- Musimy być mądrzy, a więc rozumieć, kto jest wrogiem, a kto jest sojusznikiem. Musimy rozumieć dobrze, skąd dzisiaj płynie to wielkie zagrożenie i z kim powinniśmy jednoczyć się w wysiłku obrony Polski, całego świata Zachodu, naszej cywilizacji, cywilizacji wolności - podkreślił premier, wymieniając Polskę i jej sojuszników, zjednoczoną Europę oraz NATO.

Szef rządu podkreślił, że to wynik lekcji z osamotnienia Polski w 1939 r. - Nie ma alternatywy dla mądrego wyboru politycznego. Polska już nigdy nie może być sama. Polska nigdy nie może być słaba - dodał Tusk.

Premier: W kwestiach bezpieczeństwa i pamięci musimy być razem 

Zjednoczenie wokół spraw bezpieczeństwa i pamięci nie jest łatwe, ale nie ma dla tego alternatywy; w tych sprawach musimy być razem, w tych sprawach nie możemy mieć wątpliwości - podkreślił premier Donald Tusk na Westerplatte w 86. rocznicę wybuchu II wojny światowej.

Premier stwierdził, że zjednoczenie wokół spraw bezpieczeństwa i pamięci nie jest łatwe - ale - jak zaznaczył - nie ma dla tego alternatywy.

- Musimy być mądrzy, musimy być silni, musimy być zjednoczeni. Naszym wyborem musi być wielkość, bo Polska albo będzie wielka, albo, jak w przeszłości, w ogóle nas nie będzie. Dlatego nie zastanawiajmy się nad tym, w tych sprawach musimy być razem, w tych sprawach nie możemy mieć wątpliwości. Odważni, silni, mądrzy, już nigdy nikomu nie ulegniemy - powiedział szef rządu. (PAP)

Szef MON: Każdy dzień wojny zużywa rosyjską armię 

Każdy dzień zużywania armii rosyjskiej przez walczącą armię ukraińską to dzień, w którym daje nam się siłę i moc do lepszego przygotowania; to jest ochronienie polskiego żołnierza - mówił wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz na Westerplatte w 86. rocznicę wybuchu II wojny światowej.

Podczas uroczystości na Westerplatte upamiętniających 86. rocznicę wybuchu II wojny światowej szef MON podkreślił, że do wojny nie wolno się przyzwyczaić. – Z wojną nie wolno się oswoić, wojny nie wolno zaakceptować – wskazał.

Kosiniak-Kamysz zaznaczył także, że nad wojną, która toczy się w Ukrainie, pomimo zmęczenia, trudu i emocji, nie możemy przejść do porządku dziennego. – Tam giną ludzie, dzieci. Bomby lecą na żłobki, przedszkola i szpitale – dodał. Podkreślił, że przyzwyczajenie do wojny to „najgorsze i największe zwycięstwo imperium zła patrzącego znów ze Wschodu”.

Szef MON zaznaczył również, że oprócz cywilizacyjnego, ludzkiego i chrześcijańskiego powodu stojącego za wsparciem walczącej Ukrainy, powodem jest także to, że to właśnie tam rozgrywa się polskie bezpieczeństwo.

- Nie można o tym zapomnieć, że każdy dzień zużywania armii Federacji Rosyjskiej przez walczącą armię ukraińską to dzień, w którym daje nam się siłę i moc do lepszego przygotowania. To jest ochronienie polskiego żołnierza - powiedział.

Przypomniał, że w historii Polacy często płacili cenę za inne narody oraz swoją wolność. – Polską racją stanu, polskim interesem narodowym i polskim bezpieczeństwem jest wspieranie żołnierzy ukraińskich – dodał.

- Wiem, że mijający czas powoduje, że wrażliwość się zmniejsza, ale racja stanu nie może być przesłonięta zmęczeniem czy zniechęceniem. Jest to zobowiązanie wobec Westerplatte i zobowiązanie wobec ludzi Westerplatte – żołnierzy Wojska Polskiego – zaapelował.

Atak niemieckiego pancernika "Schleswig-Holstein" na polską składnicę wojskową na Westerplatte 1 września 1939 r. o godzinie 4.45 był jednym z pierwszych starć zbrojnych rozpoczynających II wojnę światową. (PAP)

mro/ nno/ mro/ wni/ mro/ akr/ mro/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (14)

dodaj komentarz
polonu
czy aby Polska jest po dobrej stronie barykady , obawiam się że nie .czas pokaże , teraz już za późno worek chanukowy zawiązany .
dasbot
".......Tam giną ludzie, dzieci. Bomby lecą na żłobki, przedszkola i szpitale.......". Pan niepraktykujący lekarz pomylił słowo patos z angielskim pathetic. Ile można dąć w tą samą tubę? Propagandową oczywiście. I pomyśleć, że można było tego wszystkiego uniknąć, gdyby został spełniony jeden, podstawowy warunek - zapytanie ".......Tam giną ludzie, dzieci. Bomby lecą na żłobki, przedszkola i szpitale.......". Pan niepraktykujący lekarz pomylił słowo patos z angielskim pathetic. Ile można dąć w tą samą tubę? Propagandową oczywiście. I pomyśleć, że można było tego wszystkiego uniknąć, gdyby został spełniony jeden, podstawowy warunek - zapytanie o zdanie ludzi, czy zgadzają się na dany stan rzeczy. Nie zapytali ludzi w 1948, kiedy odgórnie utworzyli Izrael. Nie zapytali ludzi w 1991, kiedy wykroili na mapie UA, czy Mołdawię. Nie zapytali ludzi, czy zgadzają się na utworzenie Kosowa w 2008. Za chwilę nie będą chcieli pozwolić zapytać w Republice Srpskiej. Tak się kończą eksperymenty, które w dużym uproszczeniu polegają na wtłaczaniu ludziom "wartości" metodą karmienia gęsi na foie gras. Czy to naprawdę wymaga IQ wyższego od temperatury pokojowej, aby zrozumieć? Nie wiem, jak mocno trzeba być przez życie skrzywdzonym, aby innym ludziom odbierać prawo do urządzania sobie życia według norm i zasad, które im odpowiadają. Jeszcze jest czas...............Clown world.
nierzad
rząd jest po to,żeby żołnierz nie musiał ginąc,jesli jest inaczej władza sie nie nadaje do rządzenia
nierzad
tną komentarze jak w koszernej gazwybie
nierzad
to rząd i prezydent musi
nierzad odpowiada nierzad
za Polske,a nie polski żołnierz.Do tego zostali przez naród wybrani
nierzad
lepiej żeby to prezydent i rząd ginął za Polske niż polski żołnierz
nierzad
wolałbym aby to prezydent i rząd umierał za Polske a nie polski żołnierz
ironp
Śmieszny tytuł - bo przyznaje, że nie mamy innego wzorca.

Powiązane: II wojna światowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki