REKLAMA

Najniższa cena czyni cuda

2013-01-09 05:50
publikacja
2013-01-09 05:50
Nadal jeszcze to właśnie ceną kierujemy się podczas zakupów. Nie świadczy to jednak o oszczędności i zaradności, ale... często o braku zdrowego rozsądku.

Z badania Payback Consumer Monitor wynika, że bez względu na to, co kupuje polski konsument, kieruje się najpierw ceną, potem dopiero jakością. Nie jest to wcale zadowalający wynik, bo oznacza, że zadowalamy się „bylejakością”, którą można dostać w niskiej cenie. Należy uświadomić sobie, że jeśli naprawdę chcemy oszczędzać, to powinniśmy kupować…drogo. Jeśli kupujemy żelazko za 50 zł, nie dziwmy się kiedy po dwóch miesiącach odmówi nam posłuszeństwa. Co wtedy robimy – idziemy do sklep kupujemy drugie i po raz kolejny wydajemy pieniądze.

promocja
foto: Image licensed by Ingram Image


Czar promocji


Lubimy kupować w promocji, ponieważ nie tylko oszczędzamy pieniądze, ale mamy satysfakcję, że udało nam się „upolować” okazje, co pozytywnie wpływa na nasze samozadowolenie. Niestety większość kupujących nie potrafi jeszcze podchodzić do promocji „na chłodno” , czego skutkiem są zakupy, które po przyjściu do domu okazują się całkiem zbędne, czego dowodzą wyniki przeprowadzonego przez CBOS badania zachowań zakupowych Polaków.

Niska cena najważniejsza


Dlaczego stajemy się » Dlaczego stajemy się "konsumpcyjnym bydłem"?
Jak wynika z badania CBOS-u, Polacy, kupując produkty codziennego użytku, kierują się przede wszystkim ich ceną – tak wskazało aż 76 proc. badanych. Dla ponad połowy (54 proc.) istotna jest również jakość nabywanego towaru. Nie chodzi jednak o to, by idąc do sklepu, nie kupować chleba za 2 zł, tylko taki za 5. Stosunek ceny do jakości najczęściej uwidacznia się szczególnie w przypadku sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Tutaj, niestety, cena jest wyznacznikiem jakości. Wyobraźcie sobie, drodzy konsumenci, że pewien duży supermarket chce pod własną marką sprzedawać tani sprzęt AGD, czyli żelazka, pralki, lodowki, blendery, lokówki etc. Idzie więc do producenta AGD i mówi, że chciałby, aby w jego sklepach pojawiły się pralki, które będą kosztować 999,00 zł. Co wtedy robi producent? Bierze pralkę marki X, pozbawia ją kilku funkcji, zmniejsza liczbę obrotów i dokonuje jeszcze kilku innych zabiegów. I w taki właśnie sposób otrzymujemy taniutką pralkę.

Ku przestrodze


Ponieważ cena kupowanego towaru ma duże znaczenie dla kupujących w każdym wieku, mieszkańców dużych i małych miast, warto poszukać może nieco droższego produktu, niż świadomie skazywać się na tandetę, którą za chwilę i tak wyrzucimy do kosza razem z pieniędzmi.

Kiedy więc następnym razem zobaczycie telewizor, lodówkę lub DVD, zastanówcie się, czy cena produktu nie wydaje Wam się zadziwiająco niska, a jeśli tak – to lepiej dokładnie przyjrzeć się modelowi z każdej strony, zapytać sprzedawcę, bo być może supertani telewizor nie ma wyjścia HDMI, a lodówka jest tania dlatego, że jest w niskiej klasie energetycznej, a więc zużywa dużo prądu. I dobrze zapamiętać stare przysłowie, które mówi, że biednego nie stać na kupowanie tanich rzeczy. Paradoks? Dobrze to przemyślcie…


/InfoMarket
Źródło:
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~tom
zapominacie, że jest 2 lata na zwrot przykładowego żelazka, jeśli przestaje ono poprawnie funkcjonować,

nie szukajmy uproszczeń, do każdego produktu należy podejść indywidualnie

chciałbym również zauważyć, że wiele produktów "no nome" to te same, które sprzedają znane marki, a one zamawiają swoje produkty
zapominacie, że jest 2 lata na zwrot przykładowego żelazka, jeśli przestaje ono poprawnie funkcjonować,

nie szukajmy uproszczeń, do każdego produktu należy podejść indywidualnie

chciałbym również zauważyć, że wiele produktów "no nome" to te same, które sprzedają znane marki, a one zamawiają swoje produkty w chinach,

podobnie jest z produktami marek hipermarketów, produkowane są one przez tych samych producentów, które sprzedają nam wypromowane produkty, nie jednokrotnie znalazłem informacje o identycznym składzie produktu,
~Kolo_
Z drugiej strony czy 'drogie' gwarantuje jakosc i _trwalosc_?
np. takie pralki ktore maja wytrzymac kilka lat.. i do wymiany...
~terefere
do MDK zajmij sie czymś innym, najlepiej popracuj jeszcze nad sobą
~MDK
Autor poruszył dość ciekawy temat i z większością jego argumentów zgadzam się w 100% - faktycznie szukamy okazji, faktycznie cena nas zaślepia itp. Jednak stawianie za przykład elektroniki urzytkowej to strzał jak kulą w płot! Telewizora, pralki, lodówki czy odkurzacza nie kupujemy na codzień, a okazjonalnie i zazwyczaj nie są to Autor poruszył dość ciekawy temat i z większością jego argumentów zgadzam się w 100% - faktycznie szukamy okazji, faktycznie cena nas zaślepia itp. Jednak stawianie za przykład elektroniki urzytkowej to strzał jak kulą w płot! Telewizora, pralki, lodówki czy odkurzacza nie kupujemy na codzień, a okazjonalnie i zazwyczaj nie są to zakupy impulsowe - akurat kupowałem w supermarkecie chleb, papier toaletowy, proszek do prania i zauważyłem że jest promocja na lodówki, więc przytachałem ją na własnych plecach a ty kochanie masz do mnie pretensję... chyba nie tak wyglądają zakupy sprzętu AGD?! To po pierwsze, a po drugie porady typu nie kupuj najtańszego bo pewnie czegoś mu brakuje, to zbytnie uproszczenie.
Akurat wiem co mówię, bo od wielu lat zawodowo zajmuję się testowaniem i opisywaniem sprzętu audio i wideo (a więc ogólnie RTV) więc siedzę w temaciei śledzę zachowania kupujących, znam sztuczki producentów itp.
Jestem pewien, że znacznie więcej przykładów na oszczędności producentów znajdziemy w dziale spożywczym, chemii gospodarczej niż RTV. Bywając czasami w supermarketach często trafiam na produkty wyprodukowane dla konkretnej sieci (dobrze, że chociaż są odpowiednio oznakowane) - zazwyczaj ich cena jest znacznie niższa a wystarczy spojrzeć na skład produktu np. czekolady, kawy, czy karmy dla zwierząt żeby przekonać się że kawy w kawie, kakao w czekoladzie czy mięsa w mięsnej karmie dla zwierząt są po prostu śladowe ilości, więc ich cena jest znacznie niższa.

Z elektroniką urzytkową nie jest tak łatwo, bo są to produkty bardziej złożone i skomplikowane. Cena nie musi być i najczęściej nie jest wyznacznikiem jakości urządzenia! Znam przypadki, że odtwarzacz renomowanej firmy jak Sony, Panasonic, Sharp zepsuł się po kilku dniach a urządzenia jakiegoś chińskiego producenta działało przez kilka lat bez zarzutu. Co więcej, niemal normą w odtwarzaczach DVD był fakt, że produkty renomowanych producentów nie akceptowały niektórych formatów np. DiviX, MKV lub były problemy z polskimi napisami podczas gdy tania "chińszczyzna" odtwarzała wszystko bez żadnych problemów...
Przykładów mógłbym jeszcze podać mnóstwo, ale nie o to chodzi. Twierdzę, że teza postawiona przez autora powyższego artykułu - nie kupujcie rzeczy najtańszych (chodzi o RTV/AGD) jest fałszywa i źle uargumentowana.

Sprzęt RTV/AGD można kupować taniej, ale trzeba to robić z głową i sklalkulować na chłodno. Przede wszystkim należy określić swoje potrzeby czyli konkretnie jakie funkcje są dla nas niezbędne (uwzględniamy sprzęt towarzyszący np. jeśli chcemy kupić TV to czy będzie on współpracował z odtwarzaczem, sateltą, komputerem itp.), uwzględnić wielkość pomieszczenia w którym będzie stał (w małym pokoju TV o ekranie 50 cali nie ma sensu, podobnie jak amplituner o mocy 130W na kanał), oczywiście uwzględnić zdanie i żony (partnerki życiowej) czy dzieci i zacząć przeglądać oferty różnych producentów - zwracać uwagę na specyfikacje a nie na cenę. Dopiero jak wytypujemy kilka modeli, któe spełniają nasze oczekiwania zwróćmy uwagę na ceny i dopytujmy się (w sklepie w internecie) dlaczego cena konkretnego modelu jest wyższa od innego - co konkretnie za tym stoi. Jeśli np. amplituner nie ma 4 gniazd HDMI, a powiedzmy 2 i nam to wystarczy (bo nie zakładamy że będziemy korzystać z wielu urządzeń towarzyszących), to nie ma sprawy wybieramy tańszy bo świadomie wiemy z czego rezygnujemy.
Renomowane firmy przygotowują specjalnie tanie modele tzw. budźetowe celowo oszczędzając na ich elementach, funkcjonalności ale nie robią tego żeby nas "oszukać" a żeby móc konkurować z nowymi producentami taniej elektroniki. Łatwo sprawdzić dlaczego dany model znanego producenta jest tak tani w porównaniu z jego innymi produktami z wyższej półki. Przykładów oszczędności może być wiele np. obudowa odtwarzacza/amplitunera nie jest metalowa tylko plastikowa, ma mniejszą moc itd.

A zatem kupować należy z głową - promocje i niskie ceny nie zawsze oznaczają, że jest to pułapka, a jak nam się tanie żelazko popsuje po dwóch miesiącach to nie kupujemy nowego (jak autor tego artykułu sugeruje) tylko reklamujemy i ew. wymieniamy na nowe lub inne... no chyba że kupujemy coś na bazarze czy innym tego typu przybytku i nie mamy gwarancji, ale wtedy sami sobie jesteśmy winni...
Oczywiście mógłbym napisać więcej praktycznych porad, ale... nikt mi za to nie płaci, zachęcam jednak do świadomych zakupów, czytania recenzji i opinii innych użytkowników - jeśli kogoś interesuje sprzęt hi-fi lub kino domowe to polecam magazyn w którym sam pisuję - zapraszam na stronę www.hfc.com.pl

MDK

~dede
i nie ma się co dziwić...
~klient
Polak nie taki głupi - kupuje najtańsze i przez 2 lata reklamuje bo jest ustawa konsumencka - wychodzi z założenia , że lepiej 2 lata miec sprzęt najtańszy a potem znów go wymieni na najtańszy itd.

Powiązane: Zakupy w sieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki