Kubek ze Starbucksa? Showrunnerzy "Rodu smoka" zarzekają się, że takich wpadek nie będzie, ale i zachęcają fanów do poszukania sceny, w której został on wymazany. Obiecują za to sporą nagrodę. Już można wyruszyć, bo premiera "Rodu smoka" odbyła się o godzinie 3 w nocy czasu polskiego.


Ósmy sezon "Gry o tron" obfitował w różnego rodzaju kontrowersje, tj. Tyrion, nie wiadomo dlaczego, zamienił się z inteligentnego cynika w nudnego jak flaki z olejem "męża stanu", Daenerys - z troskliwej w szaloną królową czy przybocznych Nocnego Króla w słupy lodu. Do tego wiele wątków zostało porzuconych zupełnie bez sensu - nie wiadomo, po co Arya umiała przywdziewać twarze zabitych, Bran nie chciał, być władcą Winterfell, ale został Siedmiu Królestw, a Jon okazał się Targaryenem.
Twórcy polegli nie tylko jako scenarzyści, ale niedoświetlili bitwę o Winterfell, pozwolili, by butelki po wodzie "walały się" po kadrach. Szczytem był kubek Starbucksa w jednej z newralgicznych scen, w której Daenerys ucztuje w królestwie Sansy. Skorzystała na tej wpadce na pewno sieć, zyskując reklamę, za którą musiałby zapłacić 2,5 mld (tak, miliarda) zł. Chodzi bowiem nie tylko o pojawienie się w serialu, ale także o liczbę udostępnień m.in. na portalach społecznościowych, komunikatorach czy dzięki cytowaniu w innych mediach. Dokładniej napisaliśmy o tym w artykule: "Starbucks w "Grze o tron", czyli product placement na ekranie". Możemy teraz zdradzić, że choć wielu obarczało Emilię Clarke winą za pozostawienie kubka (w końcu stał on najbliżej niej). Jednak to Conleth Hill, a więc Varys, ujawnił się jako "pierwszy tego imienia, który pozostawił Starbucksa".
Twórcy "Rodu smoka" zarzekają się, że prequel dopracowują w najdrobniejszych szczegółach, więc ze świecą szukać właśnie kubka Starbucksa. Widzowie stopniowo mogą wyruszyć na poszukiwania, ponieważ w nocy odbyła się premiera serialu "Ród smoka". Współtwórca serialu Ryan Condal przyznaje w rozmowie z "Hollywood Reporter", że on i jego koledzy byli bardzo ostrożni i urządzali dużo polowań na przysłowiowego Starbucksa.
- Żartowaliśmy także, że zrobimy puchary z logo sieci. Przynajmniej będą bardziej wtapiać się w scenografię - dodaje Condal.
Jego współpracownik, MIguel Sapochnik, droczy się z fanami, zaznaczając, że wszyscy zostawiali kubki, gdzie tylko się dało, by móc je później wykasować cyfrowo. I obiecuje nagrodę: "kto zobaczy, gdzie stały wymazane kubki Starbucksa, otrzyma nagrodę". Jaką? - Filiżankę kawy - odpowiada. Cóż, dla fanów taka filiżanka niekiedy warta jest więcej niż reklama Starbucksa w 8. sezonie "Gry o tron".
#HouseoftheDragon showrunner Miguel Sapochnik joked that if #GameofThrones fans can find the hidden Starbucks cups in the new series, "there is a prize" pic.twitter.com/aDriDtlwsJ
— The Hollywood Reporter (@THR) August 3, 2022
Popkultura i pieniądze w Bankier.pl...
...czyli seria o finansach "ostatnich stron gazet". Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windosorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita.
aw
























































