Co najmniej kilkoro członków Kongresu USA wezwało Howarda Lutnicka do rezygnacji ze stanowiska ministra handlu z uwagi na jego powiązania z przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. Zarzucono mu kłamstwo w sprawie kontaktów z tym finansistą.


Apele o rezygnację słychać głównie wśród Demokratów, ale w miniony weekend również senator Republikanów Thomas Massie powiedział, że Lutnick powinien ustąpić. - Powinien po prostu ułatwić życie prezydentowi i zrezygnować - oświadczył w CNN znany z libertariańskich poglądów polityk.
„Teraz jest jasne, że minister handlu Howard Lutnick kłamał na temat swoich powiązań z Epsteinem” – napisał Demokrata Robert Garcia w serwisie X. „Lutnick musi zrezygnować albo zostać zwolniony. I musi odpowiedzieć na nasze pytania” - dodał kongresmen, który jest członkiem komisji ds. nadzoru Izby Reprezentantów.
Również senator Demokratów Adam Schiff zarzucił Lutnickowi kłamstwa na temat jego kontaktów biznesowych z Epsteinem. Dodał, że budzi to „poważne wątpliwości co do poglądów i etyki” ministra. „Lutnick nie powinien pełnić funkcji naszego ministra handlu i powinien natychmiast podać się do dymisji” - wezwał polityk.
Ujawnione przez ministerstwo sprawiedliwości dokumenty dotyczące Epsteina zawierają korespondencję finansisty z Lutnickiem, który był jego sąsiadem w Palm Beach na Florydzie. Nazwisko Lutnicka pojawia się w dokumentach ponad 250 razy.
W jednym z e-maili z 2012 r. Lutnick pytał o możliwość odwiedzenia go na wyspie i z korespondencji wynika, że do spotkania doszło. Z kolei w 2015 r. zapraszał go na kolację z Hillary Clinton, dla której zbierał pieniądze na kampanię wyborczą.
Wiadomości te przeczą dotychczasowym twierdzeniom ministra. W wywiadzie, którego udzielił w zeszłym roku, Lutnick utrzymywał, że kiedy odwiedził dom Epsteina w 2005 r., był tak zdegustowany, że zerwał z nim kontakty. Miał powiedzieć, że „nigdy nie będzie w jednym pokoju z tą obrzydliwą osobą”. Nazwał też Epsteina „najlepszym szantażystą świata”.
Resort handlu przekazał mediom, że „minister Lutnik miał ograniczone kontakty z panem Epsteinem, w obecności jego żony, i nigdy nie zarzucono mu żadnych nieodpowiednich działań”.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ akl/











































