REKLAMA
TYLKO U NAS

Media: chińska armia opracowuje plany zniszczenia satelitów Starlink firmy SpaceX na wypadek wojny

2022-06-01 14:03
publikacja
2022-06-01 14:03

Chińska armia opracowuje na wypadek wojny z USA plany zniszczenia nie tylko amerykańskich satelitów wojskowych, ale również satelitów sieci Starlink należącej do Elona Muska firmy SpaceX – podał w środę amerykański serwis Newsmax.

Media: chińska armia opracowuje plany zniszczenia satelitów Starlink firmy SpaceX na wypadek wojny
Media: chińska armia opracowuje plany zniszczenia satelitów Starlink firmy SpaceX na wypadek wojny
fot. Alex Konon / / Shutterstock

O konieczności opracowania takich planów przekonywali niedawno chińscy naukowcy wojskowi. Ocenili oni, że chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza musi posiadać zdolności do wyłączenia lub zniszczenia Starlinków, jeśli „zagrożą bezpieczeństwu państwowemu” Chin – informował dziennik „South China Morning Post”.

Chiny muszą opracować zdolność do zwalczania satelitów, w tym system nadzoru na bezprecedensową skalę, potrafiący śledzić i monitorować każdego satelitę Starlink – stwierdzili badacze z zespołu pod kierunkiem Ren Yuanzhena z Pekińskiego Instytutu Śledzenia i Telekomunikacji związanego z ALW.

„Połączenie miękkich i twardych metod wyłączania powinno być zastosowane, by sprawić, że część satelitów Starlink utraci funkcjonalność i zniszczony zostanie system operacyjny konstelacji” – napisano w artykule cytowanym przez „SCMP”.

Hongkoński dziennik podkreśla, że w systemie Starlink na orbicie działa już ponad 2,3 tys. satelitów, a ich liczba rośnie. Jest on uznawany za niezniszczalny, ponieważ może utrzymać funkcjonalność nawet po stracie części satelitów. Dlatego właśnie chińscy naukowcy apelowali o znalezienie sposobu na jego unieszkodliwienie.

Według Rena Chiny są w stanie zniszczyć satelitę pociskiem rakietowym, ale nie byłby to efektywny sposób walki z dużą liczbą tanich satelitów Starlink. „Konstelacja Starlink to zdecentralizowany system. Konfrontacja nie dotyczy pojedynczych satelitów, ale całego systemu. To wymaga środków o niskim koszcie i wysokiej skuteczności” – ocenili chińscy badacze, nie precyzując możliwych rozwiązań.

Według „SCMP” Chiny pracują również nad alternatywnymi metodami zwalczania satelitów, w tym mikrofalami mogącymi zakłócać komunikację lub palić urządzenia, a także laserami i metodami walki cybernetycznej, by włamywać się do sieci komunikacyjnej satelitów.

Rolę systemu Starlink w przypadku konfliktów zbrojnych zademonstrowała ich użyteczność na Ukrainie w obliczu rosyjskiej inwazji. SpaceX przekazał Ukrainie terminale Starlink, dzięki którym w opinii komentatorów udało się zachować łączność internetową i szybko przywracać ją tam, gdzie została przerwana przez działania wojenne. Na niektórych obszarach Starlink stał się jedynym działającym nierosyjskim systemem łączności.(PAP)

anb/ akl/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (19)

dodaj komentarz
moshe_klotz
Tam moze byc weselej,
Taiwan i Chiny zleja Japonie i moze sie pogodza :)
________
""Chiny wysłały w czwartek statki straży przybrzeżnej na sporne wyspy Diaoyu (od japońskiej nazwy Senkaku), aby przeprowadziły patrole morskie - wynika z oświadczenia chińskiego departamentu policji morskiej.

"2 czerwca
Tam moze byc weselej,
Taiwan i Chiny zleja Japonie i moze sie pogodza :)
________
""Chiny wysłały w czwartek statki straży przybrzeżnej na sporne wyspy Diaoyu (od japońskiej nazwy Senkaku), aby przeprowadziły patrole morskie - wynika z oświadczenia chińskiego departamentu policji morskiej.

"2 czerwca 2 301 oddziałów okrętów policji morskiej przeprowadziło patrole na wodach Wysp Diaoyu" - napisano w komunikacie zamieszczonym na oficjalnym koncie WeChat Administracji Policji Morskiej ChRL.

Wyspy Senkaku (po chińsku Diaoyu) są przedmiotem sporu terytorialnego między Chinami a Japonią. Japonia twierdzi, że okupuje je od 1895 r. Pekin przypomina, że japońskie mapy z 1783 i 1785 r. określają Diaoyu (Senkaku) jako terytorium chińskie.

Po II wojnie światowej wyspy znajdowały się pod kontrolą USA, a w 1972 r. zostały przekazane Japonii. Tajwan i Chiny kontynentalne uważają, że Japonia przetrzymuje ich nielegalnie.

Tokio uważa, że Chiny i Tajwan roszczą sobie prawo do tych wysp od lat 70-tych, kiedy okazało się, że ich wody są bogate w minerały. Spór terytorialny uległ dalszej eskalacji po tym, jak w 2012 r. rząd japoński odkupił trzy z pięciu wysp od prywatnego japońskiego właściciela, podkreślając tym samym ich status państwowy.

Wcześniej wydano wspólne oświadczenie po 28. szczycie Japonia-UE, z którego wynika, że Japonia i UE wyraziły poważne zaniepokojenie sytuacją na Morzu Wschodniochińskim, w tym w rejonie Wysp Senkaku, a także rosnącą aktywnością militarną Chin.

Komentując to oświadczenie, rzecznik chińskiego MSZ Zhao Lijian powiedział wcześniej, że Wyspy Diaoyu są "integralną częścią Chin".
ptokbentoniczny2
Zła Rosji, a teraz źle Chiny. Wszyscy źli i chcą wojen, tylko uczciwe i spokojne USA chce pokoju i przyjaźni. Istny kabaret.
cieszynmiasto
Wódz Xi Jinping na defiladzie kamieniem nie dorzuci?
powiemwamcomysle
Ale sie szybko retoryka zaostrza. Co innego opracowywac plan a co innego o nim mowic. Ciekawe o co chodzi?
zoomek
Wzykła broń lufowa na orbicie może likwidować satelity, dodatkowo zasięg skuteczny genialnie daleki z uwagi ja brak oporu powietrza. Pocisk po przeleceniu kilometrów będzie miał prędkość poczatkową jak z lufy wyleciał. Nierozgarnietych informuję że amunicja nie zużywa tlenu atmosferycznego tylko utleniacz zawarty w prochu! W kosmosie Wzykła broń lufowa na orbicie może likwidować satelity, dodatkowo zasięg skuteczny genialnie daleki z uwagi ja brak oporu powietrza. Pocisk po przeleceniu kilometrów będzie miał prędkość poczatkową jak z lufy wyleciał. Nierozgarnietych informuję że amunicja nie zużywa tlenu atmosferycznego tylko utleniacz zawarty w prochu! W kosmosie zadziała nawet broń czarnoprochowa.
grab
Widzę trolu że zbytnio kochasz Chiny!
historykgpw
Sztab chińskich naukowców głowi się jak to zrobić, a tu na forum mamy fachowca. Trzeba by było wysłać bystrzaka do Chin, to mieliby z chłopa pożytek. A jakby się nie sprawdził, to zawsze mógłby się w fabryce zabawek zatrudnić :)
artur_wu
chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego jakie tam sa odleglosci
zoomek odpowiada grab
Co to ma wspólnego z moją miłościa lub jej brakiem wobec Chin? To kwestia techniczna. Zasadniczo to warto byłoby zniszczyć wiekszość tych inwigilatorów bez względu na to z którego kraju są. To zmierza w złą stronę i każdy średnio rozgarnięty to widzi.

Powiązane: Elon Musk

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki