REKLAMA
PIT 2023

Mandaty na autostradach – ile kosztuje brak biletu?

Marcin Kaźmierczak2023-02-04 09:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2023-02-04 09:00

Przejechałeś płatnym odcinkiem autostrady, ale miałeś problem z aplikacją do wnoszenia opłat lub rozładował Ci się smartfon? Wyjaśniamy, ile kosztują mandaty za brak biletu autostradowego, jak wyglądają kontrole i jak skutecznie zapłacić za przejazd, by uniknąć mandatu.

Mandaty na autostradach – ile kosztuje brak biletu?
Mandaty na autostradach – ile kosztuje brak biletu?
/ Łukasz Dejnarowicz

O ile z koncesyjnymi odcinkami autostrad jest prosto – jeśli nie pobierzemy biletu przejazdowego, nie otworzy się szlaban i nie wjedziemy na autostradę. Jeśli z kolei nie wniesiemy opłaty w punkcie poboru opłat lub za pomocą aplikacji, nie otworzy się szlaban i nie będziemy mogli zjechać z autostrady.

Mandat za jazdę bez biletu autostradowego

Inaczej sprawa z niewykupieniem biletu przejazdowego ma się w przypadku dwóch państwowych odcinków autostrad A2 (Konin – Stryków) i A4 (Wrocław – Gliwice). Brak biletu uprawniającego do przejazdu skutkuje mandatem w wysokości od 500 zł dla kierowców aut osobowych i dostawczych o masie do 3,5 t oraz motocykli, do 1500 zł w przypadku kierujących ciężarówkami.

Kontrole na autostradach przeprowadzane są za pomocą kamer umieszczonych na wjazdach i zjazdach z płatnych odcinków. Dodatkowo prowadzone są tzw. lotne kontrole przez pracowników Krajowej Administracji Skarbowej.

Dane rejestrowane przez kamery a dotyczące aut osobowych trafiają następnie do Izby Administracji Skarbowej w Łodzi. W przypadku samochodów ciężarowych dane z kamer otrzymuje główny inspektor transportu drogowego.

Analogicznie, od 500 do 1500 zł mandatu grozi również za jazdę z przysłoniętymi lub zdjętymi tablicami rejestracyjnymi lub z tablicami rejestracyjnymi umieszczonymi w miejscu do tego nieprzeznaczonym – np. za szybą.

Ile czasu na zapłacenie mandatu?

Na opłacenie mandatu jest 14 dni od momentu jego otrzymania. Inaczej Krajowa Administracja Skarbowa naliczy odsetki. Jeśli z kolei ukarany kierowca zapłaci mandat w ciągu siedmiu dni, uda mu się zaoszczędzić 100 zł. W przypadku osobówek, aut dostawczych o masie do 3,5 t i motocykli mandat wyniesie wówczas 400 zł, z kolei w przypadku samochodów ciężarowych 1400 zł.

Co istotne, kary będą groziły także w przypadku rozładowanego smartfona, na którym zainstalowana będzie aplikacja e-TOLL lub za „zgubienie” sygnału GPS. Jeśli sygnału nie będzie przez więcej niż 15 minut, trzeba będzie zjechać na najbliższym zjeździe. Należną opłatę trzeba będzie wówczas wnieść w ciągu trzech dni. Inaczej system naliczy 500 zł kary.

Co istotne, kierowca na uiszczenie opłaty ma trzy dni od dnia przejazdu płatnym odcinkiem zarządzanym przez GDDKiA. Krajowa Administracja Skarbowa ma z kolei aż pięć lat na wystawienie mandatu i jego egzekucję.

Jak wynika z danych Krajowej Administracji Skarbowej, w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy od likwidacji bramek na odcinkach autostrad A2 i A4 zarządzanych przez GDDKiA, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej złapali 1683 kierowców jadących „na gapę”. Łączna suma, na jaką wystawiono mandaty opiewała na ponad 114 tys. zł. Dla porównania, w badanym okresie na obu autostradach zarejestrowano ok. 20 mln aut.

Jak w rozmowie z „Rzeczpospolitą” przyznała Agnieszka Majchrzak, rzeczniczka łódzkiej Izby Administracji Skarbowej zajmującej się wystawianiem mandatów kierowcom aut osobowych, którzy złapani zostali na jeździe „na gapę” rządowymi odcinkami autostrad, od nałożonego mandatu przysługuje odwołanie, a każda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie.

Jak zapłacić za przejazd płatną autostradą aplikacją?

Co jednak zrobić, by mandatu po przejechaniu płatnego odcinka autostrady nie otrzymać? Najprościej byłoby napisać – zapłacić za przejazd. Sposobów płatności jest jednak co najmniej kilka, co wyjaśnialiśmy w artykule „Opłaty za autostrady w Polsce. Jakie są ceny i sposoby płatności?”.

To przede wszystkim aplikacje: rządowe e-Toll i e-TOLL PL BILET a także Orlen Pay, Spark, mPay i Autopay, która umożliwia także wnoszenie płatności z poziomu aplikacji poszczególnych banków.

Wszystkie działają w mniej więcej podobny sposób. Po pobraniu aplikacji na smartfona (istotne, by zainstalowany system operacyjny był w stanie obsłużyć aplikację) należy wybrać odcinek, którym będziemy chcieli przejechać oraz wjazd, którym dostaniemy się na autostradę, a także zjazd, którym ją opuścimy.

Następnie należy wprowadzić dane pojazdu (numer rejestracyjny, rodzaj pojazdu, a w niektórych przypadkach także markę i model). Jeśli nasze auto jest zarejestrowane za granicą, będziemy musieli wybrać także odpowiedni kraj.

Przedostatnim krokiem będzie zaznaczenie dnia, w którym będziemy chcieli przejechać płatnym odcinkiem autostrady oraz przewidywaną godzinę wjazdu. Bilet będzie ważny przez 48 godzin od wskazanego przez nas terminu. E-Bilet będziemy mogli kupić z 60-dniowym wyprzedzeniem.

Ostatnim krokiem będzie płatność kartą płatniczą podpiętą do aplikacji.

Opłaty za autostradę bez aplikacji

Dla kierowców, którzy nie chcą instalować aplikacji ani montować w autach urządzeń umożliwiających videotolling, do wyboru pozostaje bilet, który trzeba kupić przed wjazdem na autostradę, o czym pisaliśmy w artykule „Jak płacić za autostrady w Polsce bez aplikacji?”. Papierowy bilet uprawniający do przejazdu płatnym odcinkiem autostrady można kupić także na wybranych stacjach sieci: Orlen, Circle K, BP, Lotos, Shell, Moya, Huzar i Extrans.

Opłaty za autostrady – ceny

Na obu rządowych odcinkach autostrad zarządzanych przez GDDKiA (A2 Konin – Stryków i A4 Wrocław – Gliwice) każdy przejechany kilometr to koszt 0,10 zł. Za przejazd z Wrocławia do Gliwic zapłacimy więc 16,20 zł, a z Konina do Strykowa 9,90 zł.

W przypadku 152-kilometrowego odcinka z Gdańska do Torunia przejazd autem osobowym kosztuje 29,90 zł.

Od września 2022 r. skorzystanie z odcinka autostrady A2 pomiędzy Świeckiem a Koninem, który liczy 252 km, to koszt 96 zł.

Z kolei za przejazd około 60-kilometrowym odcinkiem autostrady A4 z Katowic do Krakowa zapłacimy 26 zł. Wkrótce może się to jednak zmienić. Spółka Stalexport Autostrada Małopolska wystąpiła bowiem do Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad z wnioskiem o zgodę na zmianę opłat za przejazd autostradą dla pojazdów kategorii 1,2,3,4 i 5. Nowe stawki miałyby wejść w życie 3 kwietnia 2023 r. Kierowcy aut osobowych mieliby wówczas płacić 30 zł. W przypadku pozostałych kategorii pojazdów cena wzrosłaby do 46 zł.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Twoje Finanse - Biznes w Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 71 748 95 14.

Tematy
Wypróbuj Pracuj.pl za 1zł! Zatrudniaj szybko i skutecznie!

Wypróbuj Pracuj.pl za 1zł! Zatrudniaj szybko i skutecznie!

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
tomek999x
Moi znajomi właśnie kupują bilety przez mPay. Aplikacja działa bardzo sprawnie, jest ona rozbudowana i przede wszystkim nie ma z nią żadnych problemów
vacarius
Co komu przeszkadzały bramki na autostradach do cho...y jasnej? Każdy komu przeszkadzały bramki to niech się cieszy z nich likwidaci i ma teraz te swoje aplikacje. Gdzie jak coś źle kliknie to kara 500zł! A ile jeszcze urwania głowy przy tym. Kiedyś po prostu się wjeżdżało brało bilet i przy wyjeździe płaciło. Mam dopiero 40 lat Co komu przeszkadzały bramki na autostradach do cho...y jasnej? Każdy komu przeszkadzały bramki to niech się cieszy z nich likwidaci i ma teraz te swoje aplikacje. Gdzie jak coś źle kliknie to kara 500zł! A ile jeszcze urwania głowy przy tym. Kiedyś po prostu się wjeżdżało brało bilet i przy wyjeździe płaciło. Mam dopiero 40 lat ale ja już się czuje jak dziadek bo to jest dla mnie za trudne. Czemu mnie ten PIS tak torturuje? Od kiedy zrobili płącenie przez aplikacje to dla mnie autostrady w Polsce przestały istnieć.
dolar36
"brak biletu" buhaha jeździsz własnym samochodem i musisz kupić bilet...
jasiek2017
Złodziejskie ceny za przejazd to jedno ale ten system aby wpisywać różne dane jest stworzony po to aby zarabiac na mandatach a nie biletach.
Kto wie jakiego dnia, o jakiej godzinie itd będzie przejeżdżał.
Albo gdzie wjedzie i gdzie zjedzie.
Jak ktoś jest z innego rejonu kraju to nie ma wiedzy gdzie to nastąpi. Zamiast
Złodziejskie ceny za przejazd to jedno ale ten system aby wpisywać różne dane jest stworzony po to aby zarabiac na mandatach a nie biletach.
Kto wie jakiego dnia, o jakiej godzinie itd będzie przejeżdżał.
Albo gdzie wjedzie i gdzie zjedzie.
Jak ktoś jest z innego rejonu kraju to nie ma wiedzy gdzie to nastąpi. Zamiast jechać musi siedzieć o planować.
Najprościej byłoby aby system samoczynnie czytał nr rejestracyjne z aut i samoczynnie pobierał opłaty bez potrzeby ingerencji kierowcy.
jer65
Zamiast patrzeć na drogę mam patrzeć w smartfon czy się nie wyłączył , czy nie przerwał transmisji ,do tego mam się zastanawiać gdzie wjadę i zjadę a jak zmienię zamiary to co , dane karty podane nie wiadomo gdzie żeby hakerzy mogli wyczyścić konto , beznadziejny ,tragiczny system opłat .
vacarius
Nawet przejazdy autostradami popsuli.

Powiązane: Podróże

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki