Północnokoreańscy dyplomaci przy ONZ mieli „bezceremonialnie” odrzucić wielokrotne prośby o przekazanie listu prezydenta USA Donalda Trumpa do przywódcy KRLD Kim Dzong Una - podał portal NK News. Korespondencja miała na celu wznowienie rozmów dwustronnych, zawieszonych od ponad pięciu lat.


NK News, specjalizujący się w tematyce północnokoreańskiej, ujawnił w środę powołując się na wysokiej rangi źródło, że władze USA wielokrotnie próbowały przekazać list za pośrednictwem dyplomatów Korei Płn. w siedzibie ONZ w Nowym Jorku. Nie jest jednak jasne, kiedy dokładnie miały miejsce te próby.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt, zapytana o te doniesienia, przekonywała, że „prezydent pozostaje otwarty na korespondencję z Kim Dzong Unem”.
W czasie swej pierwszej kadencji Trump trzykrotnie spotkał się z Kimem – w Singapurze, Hanoi oraz w Strefie Zdemilitaryzowanej dzielącej obie Koree. Pomimo tych szczytów i wymiany listów, które Trump określił jako „piękne”, nie udało się osiągnąć znaczącego postępu w sprawie denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego. Ostatnie rozmowy robocze w Sztokholmie w październiku 2019 r. zakończyły się fiaskiem.
Analitycy cytowani przez agencję Reutera podkreślają, że ewentualne wznowienie dialogu będzie teraz znacznie trudniejsze niż w przeszłości. Od czasu ostatnich spotkań Korea Północna znacznie rozbudowała swój program nuklearny i rakietowy. Co więcej, reżim w Pjongjangu zacieśnił relacje z Rosją, wspiera ją w wojnie z Ukrainą między innymi wysyłając żołnierzy i broń. W niedawnej wiadomości do Władimira Putina Kim zadeklarował, że jego kraj „zawsze będzie stał po stronie Moskwy”.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ ap























































