Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer nakazał wszczęcie „pilnego” śledztwa w sprawie zagranicznych ingerencji w brytyjską politykę – podał we wtorek „Times”. Jest to bezpośrednia reakcja na skazanie w listopadzie polityka Reform UK za przyjęcie łapówek w zamian za działania prorosyjskie.


Były brytyjski europoseł Nathan Gill został skazany na 10 lat i sześć miesięcy więzienia za przyjęcie co najmniej 40 tys. funtów za wygłaszanie prorosyjskich oświadczeń w Parlamencie Europejskim. Polityk związany z prawicowo-populistyczną partią Reform UK przyznał się do ośmiu zarzutów przyjęcia łapówki w okresie od 6 grudnia 2018 r. do 18 lipca 2019 r.
Według dziennika, rząd ma rozpocząć dochodzenie w sprawie obowiązujących przepisów regulujących działalność partii politycznych, w tym przekazywania darowizn, a także uprawnień komisji wyborczych. Raport ma zostać opublikowany pod koniec marca 2026 r., pięć tygodni przed wyborami samorządowymi. Na czele komisji stanie Philip Rycroft, były stały sekretarz w Departamencie ds. wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.
Brytyjskie media przewidują, że wszczęcie śledztwa zostanie potraktowane przez lidera partii Reform UK Nigela Farage’a jako atak polityczny. Przypomniano, że Starmer wielokrotnie wyrażał opinię, że to ugrupowanie wyraża poglądy proputinowskie.
Sam Farage ocenił działania Gilla jako „naganne, zdradzieckie i niewybaczalne”. Po ogłoszeniu wyroku powiedział, że „cieszy się, iż sprawiedliwości stało się zadość”.
Brytyjska policja poinformowała w listopadzie, że wciąż prowadzone jest dochodzenie w sprawie innych członków Parlamentu Europejskiego, w tym byłych europosłów z Wielkiej Brytanii, którzy mieli otrzymywać łapówki w zamian za działania prorosyjskie. Śledczy ustalili, że niektóre osoby związane ze sprawą Gilla miały bezpośredni kontakt z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem.
Z Londynu Marta Zabłocka (PAP)
mzb/ ap/










































