Biżuteria, maskotki, plastikowe samoloty i… nieodebrane bagaże pasażerów można znaleźć w internetowym sklepiku linii lotniczej LOT. W ten weekend odbędzie się aukcja, której uczestnicy będą licytowali pozostawione na lotnisku walizki, nie znając ich zawartości.

Źródło: lot.com
"Już 15 lutego odbędzie się pierwsza aukcja nieodebranego bagażu organizowana przez PLL LOT.
Poczuj dreszcz emocji płynący z rywalizacji i zgadnij w której walizce kryje się największa wartość. Kup bilet, wydrukuj fakturę i przyjdź z nią na aukcję!" – taki komunikat jeszcze w weekend można było znaleźć na internetowej stronie linii lotniczej LOT.
To nowa propozycja LOT-u. Przewoźnik po raz pierwszy zdecydował się wystawić na sprzedaż bagaże, po które nigdy nie zgłosili się pasażerowie. Na sprzedaż wystawiono bilety uprawniające do udziału w licytacji bagaży. Każdy z nich kosztował 10 zł. W poniedziałek rano na internetowej stronie przewoźnika nadal widać było reklamę zapowiadającą aukcję, jednak pod wskazanym linkiem nie ma już możliwości zakupienia kuponu na aukcję – wszystkie zostały wyprzedane.

Źródło: lot.com
Biorący udział w licytacji nie będą znali zawartości walizek. W regulaminie towarzyszącym tej pozycji z airkiosku LOT-u czytamy, że sprzedawca nie ponosi względem nabywcy bagażu odpowiedzialności z tytułu roszczeń osób trzecich dotyczących bagażu, w tym znajdujących się wewnątrz przedmiotów i sposobu ich wykorzystania przez nabywcę. LOT oświadcza też, że bagaże podlegały kontroli służb granicznych i celnych i są wolne od należności o charakterze celnym.
Aukcja odbędzie się dziś, 15 lutego.
Malwina Wrotniak-Chałada, Bankier.pl



















































