REKLAMA

"Straty galerii handlowych będą ogromne"

2020-03-15 16:04
publikacja
2020-03-15 16:04

Ograniczenia w centrach handlowych są zrozumiałe, ale straty będą ogromne – powiedział PAP dyrektor generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych Radosław Knap.

fot. Łukasz Dejnarowicz / / FORUM

„Teraz skupiamy się na najważniejszych kwestiach, czyli bezpieczeństwie pracowników i klientów centrów handlowych, dlatego też z pełnym zrozumieniem przyjęliśmy decyzję rządu wprowadzającą stan epidemiczny, co może realnie ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa w Polsce” - powiedział.

Jak zaznaczył, obecna sytuacja jest "niestandardowa" i zupełnie nowa dla wszystkich. „Na tę chwilę nie jesteśmy w stanie oszacować strat dla całej branży, ale już wiadomo, że straty będę ogromne, bo należy pamiętać, że centra handlowe, to nie tylko zarządcy i najemcy” - wskazał Knap.

Dodał, że to szereg innych firm; od różnych serwisów, po ochronę i branżę eventową. „Łącznie, w tym segmencie handlu zatrudnionych jest ponad 400 tys. osób, a centra i parki handlowe w Polsce mają co miesiąc między 120-150 mln odwiedzin” - podał.

Według PRCH zamknięcie handlu w niedzielę od 2018 pokazało, że każdy dodatkowy dzień ograniczeń w miesiącu ma swoje skutki ekonomiczne. „A co dopiero, kiedy te wyjątkowe okoliczności powodują ograniczenia trwające dłuższy, nieprzerwany czas” – zaznaczył Knap.

Jak poinformował, już 5 marca PRCH wystąpiła do GIS-u o rekomendacje i "dość szybko" je otrzymała. Zostały one w trybie pilnym wysłane do wszystkich członków i całej branży.

Knap dodał, że po wprowadzeniu stanu zagrożenia epidemicznego pojawiła się informacja o możliwych ograniczeniach w działalności centrów handlowych. „Oczywiście taki scenariusz był brany pod uwagę, chociażby obserwując działania prewencyjne u naszych europejskich sąsiadów” – wskazał Knap.

W opinii szefa Rady, "jest wiele pytań" do rozporządzenia wprowadzającego stan zagrożenia epidemicznego i wynikających z niego ograniczeń dla handlu. Chodzi np. o brak regulacji w odniesieniu do kwestii otwierania sklepów DIY (budowlanych, wnętrzarskich), czy salonów jubilerskich.

„To są także najemcy obiektów handlowych. Obecnie jesteśmy w ścisłym kontakcie z naszymi członkami i wspólnie planujemy wystąpić jako branża retail o doprecyzowanie kwestii wymienionych w rozporządzeniu.” – zapowiedział Knap.

Od weekendu w Polsce obowiązuje stan zagrożenia epidemicznego wprowadzone rozporządzeniem ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Przewiduje ono, że w okresie od 14 marca 2020 r. do odwołania na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej ogłasza się stan zagrożenia epidemicznego w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2.

W związku z zagrożeniem koronawirusem rząd zdecydował o ograniczeniu funkcjonowania centrów i galerii handlowych. Sklepy spożywcze, apteki, drogerie i pralnie będą czynne. Inaczej działać będą restauracje i bary – zamówienia możliwe tylko na wynos lub z dowozem.

Z najnowszych danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że zakażenie koronawirusem potwierdzono w Polsce dotychczas u 119 osób, z których trzy zmarły. Pierwszy przypadek w kraju potwierdzono 4 marca. Od weekendu w Polsce obowiązuje stan zagrożenia epidemicznego.

autorka: Longina Grzegórska-Szpyt

Źródło:PAP
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (18)

dodaj komentarz
zamknackw
Zniosą ten idiotyczny zakaz, aby wyrównać im straty i będzie git.
eveddd
to jest przykład jak niekompetentnie jest zarządzany kraj przez polityków. Przecież jest wzór z Chin jak postępować. Mam wrażenie, że w tym całym zamieszaniu chodzi o władzę, nie walkę z wirusem. Ten wygaśnie sam. Zamiast się koncentrować na mobilizacji dostaw do placówek medycznych wprowadzają kwarantannę na całe to jest przykład jak niekompetentnie jest zarządzany kraj przez polityków. Przecież jest wzór z Chin jak postępować. Mam wrażenie, że w tym całym zamieszaniu chodzi o władzę, nie walkę z wirusem. Ten wygaśnie sam. Zamiast się koncentrować na mobilizacji dostaw do placówek medycznych wprowadzają kwarantannę na całe społeczeństwo. Chorych jest oficjalnie 150, może będzie 1500, co z tego. Może będzie i 150.000 może 1.500.000 - to jest absolutnie nie istotne. To co jest robione to morderstwo gospodarki kraju i będzie miało znacznie gorszy efekt niż selektywne zamykanie miast - ognisk.
sammler
Nie zgadzam się, że nie ma znaczenia, ilu będzie chorych (choć trzeba GŁOŚNO MÓWIĆ, że dla 80% z nich ta choroba nie będzie się różniła od zwykłego przeziębienia).

Zgadzam się natomiast, że podjęte odgórnie (nakazami administracyjnymi) środki są absolutnie nieproporcjonalne do skali problemu. Zamknięto
Nie zgadzam się, że nie ma znaczenia, ilu będzie chorych (choć trzeba GŁOŚNO MÓWIĆ, że dla 80% z nich ta choroba nie będzie się różniła od zwykłego przeziębienia).

Zgadzam się natomiast, że podjęte odgórnie (nakazami administracyjnymi) środki są absolutnie nieproporcjonalne do skali problemu. Zamknięto praktycznie całkowicie wszystkie dostępne publicznie obiekty, nawet tam, gdzie nie ma i nigdy nie było wirusa. Jest on obecny w kilkunastu powiatach na 380 łącznie. Na mapie może to wygląda "groźnie", ale powiat zaznaczony kolorem nie oznacza przecież, że chorują tam wszyscy. Największa liczba chorych w jednym powiecie to ok. 20 w Wa-wie (na 2 miliony stałych mieszkańców - co daje 0,001%). W dodatku nosiciele są poddani kwarantannie i nie da się ich ot tak spotkać na ulicy (stąd śmieszą mnie te maseczki, w których lęgnie się pewnie wiele innych zarazków).

Wirus się rozprzestrzenia, bo chorzy nic sobie z obowiązku kwarantanny nie robią (kilkanaście osób, czyli ponad 10% wszystkich chorych policja znalazła poza wyznaczonym miejscem kwarantanny).

Celowe było jedynie zamknięcie szkół nawet w całym kraju, bo jednak dzieci mogą być bardziej podatne na skutki zakażenia. Tego nie neguję. Ale po co zamykać niemal cały kraj?
lelo1949
Trudno rekompensować im straty...my inwestorzy też dużo tracimy na epidemii
staryznajomy
Tak samo jeczeli jak wprowadzali niedzielę handlowe ! A nic takuego nie mualo miejsca. Sa sklepy online. Jak ktos chce sobie akurat teraz kupic majtki czy buty moze to zrobic przez internet !
eagleeye
@karbinadel po co się chłopie ze mną kopiesz bo tyle samo jest w tej kwestii na "za" jak i "przeciw".

A może chcesz zacząć "karierę" sprzedawcy w jednym z tych molochów. Bo tak się napinasz w tej kwestii żeby non-stop 24 h galerie były otwarte ze widzę ze dla Ciebie to "sprawa
@karbinadel po co się chłopie ze mną kopiesz bo tyle samo jest w tej kwestii na "za" jak i "przeciw".

A może chcesz zacząć "karierę" sprzedawcy w jednym z tych molochów. Bo tak się napinasz w tej kwestii żeby non-stop 24 h galerie były otwarte ze widzę ze dla Ciebie to "sprawa życia lub śmierci" :-)
karbinadel
Jest po prostu z zasady przeciwny głupim zakazom :-) Tzn. mam oczywiście zakaz handlu w niedziele jako taki, a nie obecne ograniczenia wynikające z epidemii
kozey
Moszy ociera łzę garścią dolarów
eagleeye
Dodam jeszcze do popełnionego wcześniej wpisu "ciekawe czy Ci co stawiali te molochy tak bardzo przejmowali się małymi upadającymi sklepami rodzinnymi"

WĄTPIĘ !!!
eagleeye
@karbinadel żeby to Polacy byli właścicielami tych molochów to i nawet ta "krokodylą łzę bym uronił" ale nie w sytuacji takiej ze te molochy stawiał "obcy i szemrany kapitał" a wiec sorry takie teksty mnie nie ruszają kolego jak Twoje.

Raz się jest na wozie raz pod wozem

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki