REKLAMA

KE kieruje do Trybunału UE sprawę przeciw Polsce dot. ciężarówek

2016-11-17 12:35
publikacja
2016-11-17 12:35

Komisja Europejska skierowała w czwartek do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawę przeciwko Polsce w związku z niezgodnym z unijnymi regułami systemem zezwoleń na przemieszczanie się po drogach określonymi samochodami ciężarowymi.

fot. Brejeq / / YAY Foto

Chodzi o nieprawidłowe wdrożenie dyrektywy w sprawie maksymalnych obciążeń i wymiarów określonych pojazdów drogowych. Polska - jak podkreśliła KE - ogranicza w szczególności swobodę przemieszczania się po naszej sieci dróg niektórymi samochodami ciężarowymi, nawet jeżeli pojazdy te są zgodne z normami unijnymi.

Zgodnie z przepisami naszego prawa, aby móc poruszać się po drogach drugorzędnych samochodami ciężarowymi o nacisku osi przekraczającym osiem lub dziesięć ton, należy uzyskać specjalne zezwolenie od właściwego zarządcy dróg.

Komisja kwestionuje to, że konieczne jest to nawet w przypadku, gdy obciążenie tych samochodów jest zgodne z przepisami unijnymi, co powinno gwarantować prawo do poruszania się po tych drogach bez uzyskiwania dodatkowych zezwoleń.

W Polsce drogi są zarządzane przez różne organy administracji (gminne, powiatowe, wojewódzkie i centralne), dlatego - jak zwróciła uwagę KE - konieczne może być zatem uzyskanie wielu zezwoleń na pojedynczy przejazd. "Procedura uzyskania zezwolenia jest czasochłonna. Sytuacja ta prowadzi to znacznych obciążeń dla przewoźników i stanowi przeszkodę we właściwym funkcjonowaniu rynku wewnętrznego w sektorze transportu" - wskazano w komunikacie KE.

Ostrzeżenie w tej sprawie (tzw. uzasadnioną opinię) wysłano z Brukseli do Warszawy w lutym. W związku z tym, że Polska nie dostosowała mimo to przepisów do prawa unijnego, Komisja podjęła decyzję o skierowaniu sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Zgodnie z unijną dyrektywą dotycząca maksymalnych wymiarów i obciążeń w ruchu wspólnotowym, w całej UE są wspólne normy dotyczące ciężaru i wymiarów pojazdów drogowych określonej kategorii, takich jak pojazdy ciężarowe. Pojazdy ciężarowe do 40 ton wagi całkowitej i maksymalnie 11,5 tony nacisku na oś napędową powinny mieć możliwość swobodnego przemieszczania się po sieci dróg w państwach członkowskich.

"Stosowanie różnych norm w poszczególnych państwach członkowskich mogłyby utrudnić ruch transgraniczny i miałoby niekorzystny wpływ na uczciwą konkurencję" - wskazała KE.

Tymczasem Polska na znacznej większości dróg ogranicza dopuszczalną masę na oś do dziesięciu lub ośmiu ton. Do wielu dużych miast, ośrodków przemysłowych, platform logistycznych i gdyńskiego portu kontenerowego można dotrzeć jedynie drogami, na których dopuszczono do ruchu jedynie pojazdy o małym nacisku osi. Ma to negatywny wpływ na sprawne funkcjonowanie transportu drogowego w Polsce - uważa KE.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

stk/ kot/ kar/ woj/

Źródło:PAP
Tematy
Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Powiązane

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~silvio_gesell
Unia nie wie ile może wytrzymać dana droga - to zarządcy wiedzą. Jak nie chcą ubiegać się o pozwolenia to niech transportują pociągiem.
~9str
Unia dała i daje niemałą kasę na drogi, to może wymagać. Już pomija fakt, że przystępując do Unii zobowiązaliśmy się przestrzegać jej prawa.

Jeżdżąc po Polsce widać, że znakomita większość odcinków została już zmodernizowana od naszego wejścia do Unii. Dotyczy to także dróg drugorzędnych. Także
Unia dała i daje niemałą kasę na drogi, to może wymagać. Już pomija fakt, że przystępując do Unii zobowiązaliśmy się przestrzegać jej prawa.

Jeżdżąc po Polsce widać, że znakomita większość odcinków została już zmodernizowana od naszego wejścia do Unii. Dotyczy to także dróg drugorzędnych. Także to nasz problem, a nie Unii jeśli przy tych remontach nie zadbano o dostosowanie nośności drogi do wyższych wymogów unijnych.
~silvio_gesell odpowiada ~9str
Unia nic nie daje, tylko rozdaje to co jej zapłaciliśmy w VAT. Więc w gruncie rzeczy to nie Unia wybudowała te drogi, tylko my z naszych podatków. I mamy prawo dbać o te drogi, bo to my je będziemy naprawiać.
~majka odpowiada ~silvio_gesell
SPRZECIW ! Nie rozdaje TO co DOSTALA,

a najpierw bierze wiekszosc na swoja dzalalnosc (213 funcjonariuszy UE pobeira wyzsze pensje niz kanclerz Niemiec) + renty + diety, znaczna czesc przywlaszcza-defrauduje, wiekszosc pozostalego inwestuje w "swoje firmy", debilne pomysly-"pralnie kasy" itd -

Pozostale
SPRZECIW ! Nie rozdaje TO co DOSTALA,

a najpierw bierze wiekszosc na swoja dzalalnosc (213 funcjonariuszy UE pobeira wyzsze pensje niz kanclerz Niemiec) + renty + diety, znaczna czesc przywlaszcza-defrauduje, wiekszosc pozostalego inwestuje w "swoje firmy", debilne pomysly-"pralnie kasy" itd -

Pozostale ochlapy rozdziela gdzie chce - tego ostaniego jest najmniej :)
~hehehe
Komisyje jEvrokolchozu (nie wybierane demokratycznie) sypia piasek w tryby, szczególnie panstw chcacych doganiac bogatsze. WNIOSEK: doplaty netto sie skonczyly - spadac z tonacego tytanika i nie sami utopia :)
~tech_Maliniak
Z tego co pamiętam wynegocjowano chyba przy traktacie coś ok. 3,5tys km korytarzy 115kN...
Przystosowanie wszystkich dróg w Polsce na 115kN to dziesiątki jak nie setki miliardów złotych.

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki