Marszałek Sejmu Szymon Hołownia poinformował w piątek, że do sejmowej komisji sprawiedliwości wpłynęło pismo informujące, że Karol Nawrocki nie weźmie udziału w jej piątkowym posiedzeniu . Nawrocki nie odpowie na pytania Polaków; pójdę na wieczorną debatę w TV Republika, by te odpowiedzi padły - podkreślił Hołownia.


Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka wezwała Karola Nawrockiego do przedstawienia informacji nt. medialnych doniesień dotyczących okoliczności nabycia mieszkania w Gdańsku. Posiedzenie zaplanowano w piątek o godz. 10.30. Jak zaznaczono, Nawrocki został wezwany nie jako kandydat na prezydenta, ale jako prezes IPN.
Hołownia opublikował w piątek rano zdjęcie pisma skierowanego do szefa komisji sprawiedliwości Pawła Śliza (Polska2050-TD) z dnia 8 maja. Zastępca prezesa IPN Karol Polejowski poinformował w nim, że Nawrocki nie weźmie udziału w posiedzeniu komisji, ponieważ - jak zaznaczył - "Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka nie ma podstaw prawnych do zajmowania się oświadczeniami majątkowymi prezesa IPN". "Wezwanie prezesa IPN pana dr Karola Nawrockiego przed sejmową komisję jest kolejnym etapem wciągania instytucji państwowych w kampanię wyborczą" - podkreślił Polejowski.
"Karol Nawrocki nie odpowie dziś na pytania stawiane przez miliony Polaków. Szkoda" - skomentował marszałek Sejmu na platformie X.
Hołownia podkreślił jednocześnie w swoim wpisie, że pójdzie na wieczorną debatę kandydatów na prezydenta w Telewizji Republika, "by te odpowiedzi padły". "Ludzie zasługują na prawdę i precyzję w tak oburzającej sprawie" - dodał.
Debata Telewizji Republika odbędzie się w piątek o godz. 20; kandydaci na prezydenta odpowiedzą na pytania m.in. szefa InPostu Rafała Brzoski, który - z inicjatywy premiera Donalda Tuska - kieruje zespołem ds. deregulacji.
W czwartek w rozmowie z PAP rzeczniczka Nawrockiego Emilia Wierzbicki poinformowała, że nie stawi się on w piątek przed komisją. Dwa dni wcześniej Nawrocki w rozmowie na kanale Rymanowski Live na YouTube, pytany o stawiennictwo na komisji mówił: "Przyjdę i wykonam swoje obowiązki". "Nie widzę żadnego problemu" - dodał.
Śliz pytany przez PAP, czy po zapowiedzi, że Nawrocki się nie stawi, posiedzenie komisji się odbędzie, odpowiedział twierdząco. Podkreślił, że nie ma zaufania "ani do jednego słowa" wypowiadanego przez Nawrockiego, ponieważ "zmienia się ono niczym rollercoaster".
Sprawa mieszkania kandydata na prezydenta popieranego przez PiS to pokłosie publikacji portalu Onet, który ujawnił, że wbrew wcześniejszej deklaracji Nawrocki nie jest właścicielem jednego, a dwóch mieszkań. Poza mieszkaniem w Gdańsku, w którym mieszka z rodziną, posiada w Gdańsku również kawalerkę. Kilka dni później portal podał, że w 2017 roku Jerzy Ż. - ówczesny właściciel kawalerki - przekazał ją Nawrockiemu i jego żonie w zamian za opiekę i utrzymanie, czyli na zasadzie umowy dożywocia, jednak mężczyzna trafił do domu opieki społecznej. W odpowiedzi na to Nawrocki opublikował w internecie złożone przez niego jako prezesa IPN oświadczenie majątkowe, w którym wymienił dwa mieszkania własnościowe, które posiada z żoną, oraz 50-procentowy udział w mieszkaniu jego żyjącej matki.
Zdaniem Nawrockiego nabycie przez niego kawalerki "dokonało się w pełni zgodnie z prawem". We wtorek mówił, że kwestia pomocy udzielanej przez niego Jerzemu Ż. i nabycie mieszkania to oddzielne sprawy. Oświadczył, że w kwestii mieszkania nie ma sobie nic do zarzucenia.
W środę Nawrocki poinformował, że przekaże kawalerkę w Gdańsku na cele charytatywne.
W czwartek Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Nawrockiego, dotyczące przejęcia przez niego mieszkania w Gdańsku, zostały przekazane do gdańskiej prokuratury. Jak poinformowano, zawiadomienia pierwotnie trafiły do warszawskiej prokuratury okręgowej; złożyli je wicemarszałkini Senatu, kandydatka Nowej Lewicy na prezydenta Magdalena Biejat i osoba prywatna.
W piątek portal Interia opublikował dokument z 10 sierpnia 2021 r. Nawrocki zobowiązał się w nim do dożywotniej opieki nad Jerzym Ż. Pod pismem widnieją dwa odręczne podpisy - Karola Nawrockiego i Jerzego Ż. (PAP)
andr/ par/









































