Euro najtańsze od maja 1997
Kurs
euro ponownie
testował wczoraj poziom 0,8850 w relacji do dolara amerykańskiego.
Nadal jednak
poziom ten jest silnym wsparciem dla waluty europejskiej. Przypomnę
tylko, że
spadek poniżej tego poziomu może mieć daleko idące
konsekwencję, gdyż załamana
zostanie formacja RGR na wykresie zamieszczonym obok. Tak więc cały
czas trzeba
mieć palec na cynglu, by szybko zareagować na możliwą zmianę
trendu.
Nasza
złotówka tuż
po ogłoszeniu decyzji Rady Polityki Pieniężnej zyskała sporo na
wartości. Ten
wzrost wartości złotego przy jednoczesnym spadku wartości euro do
dolara
spowodował gwałtowne obniżenie wartości euro do złotego. W
efekcie takiej
koniunkcji zdarzeń doszło do spadku kursu do poziomu 3,6300
złotego (minimum
dnia). Jest to najniższy poziom tego kursu od 12 maja 1997 roku
(już prawie
4 lata!). Wcześniej oczywiście nie było notowań euro pierwsze
oficjalne
notowanie odbyło się 2 stycznia 1999 roku), lecz kurs ten można
dokładnie
przeliczyć wstecz na podstawie kursów innych walut wchodzących do
koszyka euro
oraz na podstawie znajomości sztywnego kursu przeliczeniowego każdej
z tych
walut. I właśnie tak wyliczony kurs euro wskazuj, że poprzednio
waluta ta byłaby
tak tania 12 maja 1997 roku. Warto zadać sobie pytanie, czy
złotówka ma szansę
utrzymać tak wysokie notowania wobec dolara i euro w najbliższych
dniach,
tygodniach czy miesiącach. Rosnące realne stopy procentowe będą
podtrzymywać
kurs złotego na wysokim poziomie, wzrost zagrożenia wykonania
deficytu
budżetowego będzie złotego osłabiać. Co zwycięży? Na razie
górą są optymiści nie
widzący zagrożeń na naszym rynku. Jednak przewaga ta nie jest
już tak widoczna,
jak parę tygodni wcześniej. Owszem, euro spada do coraz niższych
poziomów, ale
to głównie za sprawą jego spadku w relacji do dolara. Jeśli
spojrzeć na kurs
koszyka (EUR i USD po połowie), to widać, że obecnie mamy do
czynienia z
początkową fazą konsolidacji - trend horyzontalny. Jak długo
może to jeszcze
potrwać? Nie wiem. Dlatego też trzeba nadal zachować
cierpliwość. Importerzy
mają więcej czasu na załatwienie wszystkich formalności
związanych z
zabezpieczaniem się przez wzrostem kursu walut. Eksporterzy, którzy
wcześniej w
podobny sposób zabezpieczyli się przed spadkiem kursu dolara i euro
mają i tak
święty spokój. Gorzej z tymi, którzy nie przewidzieli parę
miesięcy temu takiego
rozwoju zdarzeń. Nic tutaj już nie mogą zrobić. Zabezpieczyć
się przed ryzykiem
trzeba bowiem przed zdarzeniem, a nie po. Na pocieszenie powiem tylko,
że
podobne błędy nie omijają nawet największych firm. Jednak jak
pokazują ostatnie
wyniki operatorów telefonii komórkowych, wyciągają oni wnioski z
własnych
błędów. Jeszcze w 1999 roku jedna z takich firm zanotowała
olbrzymia stratę na
różnicach kursowych, niwelując w ten sposób cały zysk
operacyjny. Konkurent w
tym czasie stosując (prawdopodobnie) narzędzia zabezpieczające
przez ryzykiem
walutowym osiągnął imponujący zysk. W roku 2000 wyniki były
już do siebie
zbliżone. w tym przypadku spełniło się porzekadło mówiące,
iż "mądry Polak po
szkodzie". Gorzej, gdy Polak jest i przed i po szkodzie głupi.
Życzę wszystkim
mniej tego typu błędów w przyszłości.
Subiektywne prognozy
trendów:
----------------krótki okres-----średni okres-----długi okres
----------------(do 1 mies)-------(do 3 mies)------(do 1 roku)
USD/PLN-------------F------------------U----------------U
EUR/PLN-------------U------------------U----------------U
EUR/USD-------------U------------------U----------------U
EUR/JPY--------------U------------------U----------------U
USD/JPY--------------F------------------U----------------U
koszyk-----------------F------------------U----------------U
D-
spadek
U -
wzrost
F-
stabilizacja




























































