REKLAMA
PIT ZA 2025

Czy drobne kradzieże będą bezkarne?

Łukasz Piechowiak2013-02-22 09:07główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2013-02-22 09:07

Drobne kradzieże przedmiotów do wartości 250 zł to wykroczenie. Kara za to jest niewielka i rzadko zniechęca złodziei. Zdaniem polityków przestępstwem powinna być kradzież przedmiotów o łącznej wartości wyższej niż 1 tys. zł. W końcu jeśli kraść, to miliony...

Kradzież to pospolite przestępstwo, niezwykle powszechne w Polsce, o czym przekonują statystyki - w zeszłym roku stwierdzono ponad 230 tysięcy kradzieży cudzych rzeczy. Jednak nie wiadomo dokładnie, ile dokonywanych jest kradzieży drobnych - policja ujawniła ponad 330 tysięcy takich wykroczeń. To ok. 10% więcej niż w 2011 roku.

 Kto znajdzie się na celowniku kontroli skarbowej w 2013 roku?» Kto znajdzie się na celowniku kontroli skarbowej w 2013 roku?
Wielu sklepikarzy nawet nie zgłasza zdarzenia, kiedy wartość przedmiotu nie przekracza 250 zł. Zgłoszenie nie rozwiązuje bowiem problemu - złodzieje i tak wracają, bo praktycznie nie ponoszą żadnych konsekwencji.

Dziesiątki tysięcy złotych strat

Zdaniem Polskiej Izby Handlu drobny przedsiębiorca może tracić na tym od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie. Rozmiar strat na pewno zwiększy się po podniesieniu limitu kwalifikacji wykroczenia. Rząd proponuje tysiąc złotych. To bardzo dużo pieniędzy. Pensja minimalna wynosi 1181 zł netto, zatem teoretycznie będzie można komuś ukraść 80% miesięcznych dochodów wiedząc, że konsekwencje nie będą dotkliwe. Drobni złodzieje wzbogacą się o miliard złotych rocznie.

Co grozi za wykroczenie?

W najlepszym wypadku nagana i obowiązek naprawienia szkody, czyli oddania przedmiotu lub jego równowartości. W gorszym przypadku złodziej może być ukarany grzywną od 20 zł do 5 tys. zł. W wyjątkowych przypadkach grzywna może być większa. Jednak nie oszukujmy się - wobec drobnego złodziejaszka nie orzeka się pięciu tysięcy grzywny.

Wykroczenie może być karane pozbawieniem wolności - aresztem od 5 do 30 dni, podaniem danych sprawcy do wiadomości publicznej lub koniecznością wykonania bezpłatnych prac społecznych. Taki katalog kar na pewno nie powstrzyma zakapturzonego bandyty przed kradzieżą telefonu komórkowego na ulicy, portfela w autobusie lub kosmetyków w sklepie.

Kto i co kradnie?

 Co czwarty Polak jest zagrożony ubóstwem » Co czwarty Polak jest zagrożony ubóstwem
Wiedzą, co warto kraść, a na co policja macha ręką. Zwykle kradną alkohol, słodycze i kosmetyki. Uważają, by produkty nie były za drogie. Wolne od kradzieży nie są również sklepy z odzieżą i elektroniką. Tutaj sprawa jest bardziej skomplikowana, bo produkty zwykle są zabezpieczone chipami. To jednak nie jest wielka przeszkoda dla profesjonalistów - ważne, by produkt nie był droższy niż 250 zł.

Z badań brytyjskiego Center of Retail Research wynika, że klienci odpowiadają za 39% kradzieży. Kolejne 35% złodziei to pracownicy okradający własne firmy. Prawie 20% stanowią zwykłe pomyłki, a pozostali to dostawcy.

Co się stanie po zmianie limitów?

Przede wszystkim prokuratura będzie miała mniej pracy, bo jej zdaniem zmiany przyśpieszą bieg spraw. Policja będzie mogła od razu wnioskować do sądu o ukaranie, co zwiększy szybkość karania. W przypadku przestępstwa, które dotyczyło nawet drobnej kradzieży, np. przedmiotu o wartości 400 zł, postępowanie może trwać nawet rok.

Ale czy rzeczywiście o to chodzi? Co z tego, że złodziej będzie świadomy, że może zostać ukarany szybko, skoro państwo powiększa mu worek na łupy bez zmiany kary? To, że postępowanie w drobnych sprawach ciągnie się miesiącami, jest problemem instytucjonalnym. Trzeba dokonać reformy procedur, a nie łagodzić przepisy.

Teoretycznie absurd polegał na tym, że z tego samego paragrafu karano osobę, która ukradła laptop, i przestępcę, który przywłaszczył miliony złotych. Rzecz w tym, że to nie jest argument za łagodzeniem przepisów dla drobnych złodziei, tylko za ich zaostrzeniem dla poważnych przestępców. Kara musi być nieuchronna i dotkliwa, bo inaczej przestępcy będą śmiać się uczciwym ludziom w twarz. Zastraszeni, sfrustrowani ludzie to tykająca bomba. Prawo i instytucje, które ich nie chronią, pośrednio mogą być przyczynami większych tragedii.

Łukasz Piechowiak

Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~Ania
Niektórzy kradną z biedy i ten nigdy nie będzie śmiał się w twarz a nieliczni z wyrachowania i tej drugiej grupy ludzi należałoby traktować bardzo surowo. Ci nie tylko śmieją się w twarz ale i Ciebie obrażają i oskarżają oraz wymuszają na tobie zaplaty. Doznałam takiej szkody, choroby na własnej skórze. Koleżanka oskarżyła moje Dzieci Niektórzy kradną z biedy i ten nigdy nie będzie śmiał się w twarz a nieliczni z wyrachowania i tej drugiej grupy ludzi należałoby traktować bardzo surowo. Ci nie tylko śmieją się w twarz ale i Ciebie obrażają i oskarżają oraz wymuszają na tobie zaplaty. Doznałam takiej szkody, choroby na własnej skórze. Koleżanka oskarżyła moje Dzieci o zepsucie zabawki swojemu dziecku po Sylwestrowej nocy gdzie rzekomo zauważyła fakt 3 dni po imprezie dopiero. Zaczęła domagać się zapłaty pieniędzy za uszkodzoną zabawkę a jak nie to w zamian za to przywłaszcza sobie moje miski, w których przyniosłam sałatki i ciasto z których jeszcze drwiła i z oburzeniem wygadała, że zabrałam do domu wino, które sama przyniosłam. Oczywiście nie zapłaciłam bo moje dzieci oznajmiły grzecznie, ze nie zepsuły zabawki, sam własciel jest tego sprawcą, czego jestem pewna bo taki urwis z niego
~prawda
jakie to prawa ustalaja jak sami kradna miliony
~pp
Myślę,ze powinno się strzelać po nogach gdy ucieka.A gdy nie ucieka odcinać np. połowę palca.

~Mason
Zazwyczaj ci, co kradną miliony, np. politycy i urzędnicy, pozostają bezkarni, a złodzieja, który ukradł jabłko na straganie, piętnuję się z całą surowością prawa.
~Kazio
Oczywiście to nie może dotyczyć Urzędu Skarbowego. Okradzenie US na 1 grosz musi być ścigane i karane równie surowo jak okradzenie zwykłego obywatela na 1001 zł .
~menda
Skoro rządzą ludzie o złodziejskiej mentalności to i przekłada się to na tak zwane prawo. Nie dziwi nic.
Taka angedotka:
Pyta Polak Czecha: po co Wam ministerstwo morza? przecież nie macie morza.
Czech odpowiada Polakowi: a po co Wam ministerstwo sprawiedliwości?...
~kic
świadomość złodzieja jest znacznie lepsza, złodziej wie ,że to co mu grozi z kodeksu ma się nijak do tego co dostaje w rzeczywistości i ta swiadomość nakręca biznes złodziejski
~yumiko.shimada
Co to znaczy,ze "kradna wszyscy"? Czyzby autor artykulu mierzyl wlasna miara? Ja NIE kradne. Nawet jesli czegos przez pomylke mi w sklepie nie zeskanowano, a zauwaze to, to wracam ide do dzialu obslugi konsumenta zglosic ten fakt i zaplacic za towar. Podobnie postepuje w przypadku znalezionych (nie zabranych przez poprzedniego Co to znaczy,ze "kradna wszyscy"? Czyzby autor artykulu mierzyl wlasna miara? Ja NIE kradne. Nawet jesli czegos przez pomylke mi w sklepie nie zeskanowano, a zauwaze to, to wracam ide do dzialu obslugi konsumenta zglosic ten fakt i zaplacic za towar. Podobnie postepuje w przypadku znalezionych (nie zabranych przez poprzedniego uzytkowanika) w bankomacie pieniedzy itp.
Zgadzam sie jednak,ze bardzo duzo ludzi nie widzi nic zlego w drobnych kradziezach i oszustwach. I jest to bardzo smutne....
~ra
z artykulu rozumie ,ze rzad daje przyzwolenie na okradanie biednych i uczciwych chyba ,ze myle sie!
~Sebel
Może by podnieśli limit PCC z 1000 zł, bo nie zmieniał się od niepamiętnych czasów i z każdą pierdołą teoretycznie do US trzeba latać...

Powiązane: Prawo przedsiębiorcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki