REKLAMA

Condohotel - pewna inwestycja?

2012-06-26 11:20
publikacja
2012-06-26 11:20

W niepewnych gospodarczo czasach dobrym pomysłem są stabilne lokaty kapitału, zapewniające w miarę przewidywalne dochody. Przykładem mogą być tu inwestycje w condohotele, coraz bardziej popularne w naszym kraju.


Koncepcja tego rozwiązania jest oparta o zasadę, zgodnie z którą inwestorzy nie muszą kupować całego hotelu, ale tylko pojedyncze jego pokoje. Poza tym jest to dobre rozwiązanie dla osób, które marzą o drugim mieszkaniu w miejscowości wypoczynkowej. Wybór takiej opcji pozwala im spędzać urlop przez określoną liczbę dni we własnym lokalu, a jednocześnie przez większą część roku zarabiać na jego najmie. Sama idea nie jest nowa zapoczątkowana została, bowiem już ponad 20 lat temu na Florydzie, skąd w pierwszej kolejności trafiła do Europy Zachodniej głównie krajów położonych nad Morzem Śródziemnym, a później także do Polski. Obecnie Polacy mają możliwość inwestowania w condohotele już nie tylko w zagranicznych kurortach, ale także w coraz większym stopniu również i w naszym kraju, gdzie systematycznie zwiększa się liczba tego rodzaju projektów.

Warto zaznaczyć, że w naszym kraju podobnie, jak ma to miejsce zagranicą w większości wypadków przez pierwsze kilka lat właściciel wyodrębnionego lokalu osiąga zagwarantowany, stały dochód. Zapewniona początkowa stopa zwrotu zwykle znajduje się w przedziale od 5% do 9% przez okres od 2 do nawet 4 lat. Z kolei po upływie tego czasu przychody są dzielone pomiędzy właścicieli poszczególnych apartamentów oraz wyspecjalizowaną firmę zarządzającą obiektem. Duże znaczenie dla nabywców poszczególnych lokali ma właśnie fakt, że nie muszą oni poświęcać własnego czasu na zajmowanie się nieruchomością, poszukiwanie najemców, ani bieżące administrowanie.

Należy jednak podkreślić, że taka droga lokaty kapitału oprócz zalet posiada też pewne mankamenty. Po upływie kilku pierwszych lat zwrot z inwestycji będzie zależał już tylko od obłożenia danego obiektu. W takim wypadku bardzo duże znacznie ma tutaj fachowość firmy zarządzającej całym obiektem, gdyż to ona odpowiada za relacje z najemcami, co bezpośrednio przekłada się na przychody. Ponadto ważnym wyznacznikiem opłacalności inwestycji w condohotele są odpowiednia lokalizacja oraz warunki pogodowe. W naszej szerokości geograficznej nie należy spodziewać się zysków porównywalnych do tych osiąganych w krajach śródziemnomorskich, gdzie sezon turystyczny jest znacznie dłuższy. Lepszych wyników można by oczekiwać na przykład na Cyprze, gdzie liczba słonecznych dni w ciągu roku przekracza nieraz nawet 320. Idąc tym tropem lepszym rozwiązaniem wydaje się inwestycja w obiekty położone w kurortach górskich, gdzie wzmożony ruch występuje dwa razy do roku, niż nad morzem. W zimie można tam, bowiem liczyć na turystów zainteresowanych białym szaleństwem, a w lecie na osoby uprawiające turystykę pieszą, bądź też wyczynową.



/ Emmerson S.A.
Źródło:
Tematy
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~rynko(wski)
O najnowszych trendach na rynku będziemy rozmawiać 18 lipca we Wrocławiu w trakcie konferencji Innowacje Rynku Nieruchomości. Zapraszam na:
http://innowacjerynkunieruchomosci.pl/
~rob
przyznam, że rozważam tego typu inwestycję, choć ceny są zaporowe big time....co o tym sądzicie?
~Jacek.Chicago

Pewnie to żart? Albo komentarz napisany przez sponsora...
ale fraza: "inwestycje w condohotele, coraz bardziej popularne w naszym kraju" - tak mną tąpnęła, że opiszę osobiste doświadczenie w temacie.
Około 15 lat temu podczas pobytu w Orlando (Floryda) podebrałem gdzieś (chyba na stacji benzynowej) kupony na

Pewnie to żart? Albo komentarz napisany przez sponsora...
ale fraza: "inwestycje w condohotele, coraz bardziej popularne w naszym kraju" - tak mną tąpnęła, że opiszę osobiste doświadczenie w temacie.
Około 15 lat temu podczas pobytu w Orlando (Floryda) podebrałem gdzieś (chyba na stacji benzynowej) kupony na zniżkowe bilety wstępu do Disney World. Normalne bilety (jedno-dniowe) kosztowały 60 do 70 USD, a kupony oferowały mniej więcej 50% zniżki! Byłem dużo młodszy i naiwniejszy niż teraz, więc oferta wydała mi się atrakcyjna - trzeba było TYLKO 'zaliczyć' 2-godzinną prezentrację kondo-hotelu (właściwie to było 'Timeshare' - dokładnie ten sam schemat). Jeszcze zapomniałem o obiedzie w restauracji na koszt 'inwestora' - był to Smorgast Board - czyli jedz i pij ile chcesz. Z restauracji zabrała nas panienka (agentka od marketingu?) i melexem zawiozła na oglądanie gotowego produktu, czyli apartamentu (2 sypialnie, 2 łazienki i chyba aneks kuchenny) w wierzowcu ok. 20 pięter.
Można było kupić gotowe mieszkanie lub zapisać się na podobne, będące w budowie obok.
Każdy mógł wybrać sobie tydzień, który chce wykupić. Jednak najbardziej atrakcyjne tygodnie roku przeważnie były już sprzedane i chyba nawet trzeba było wykupić min 2 tygodnie - ale tego nie jestem pewny.
Następnie zjechaliśmy do dużej sali sprzedaży (sali prania mózgów).
Przy każdym stoliku siedzieli jeden lub dwóch pracowników oraz klienci - para lub rodzina. Początkowa cena 'ofertowa' to około 25tys. USD plus koszty utrzymania (cyba po Polsku czynsz?). Koszty utrzymania zawierały wszystko ( sprzątanie, woda, energia, podatki itp) ale były bardzo wysokie (jak na mój gust) i bez kontroli ewentualnych podwyżek w przyszłości. Na moje uwagi co do 'niepewności' stawek utrzymania w przyszłości, pani agentka wyrecytowała formułkę: wysokie koszty utrzymania gwarantują że w przyszłości okolica/dzielnica nie zejdzie 'na psy'. Ja z mojej strony wyliczyłem na kawałku papieru, że za same koszty utrzymania mogę wynająć dobry hotel gdzie chcę i kiedy chcę. Agentka była tym zdruzgotana. Chyba była szkoloną aktorką, bo miotała się pomiędzy płaczem/histerią/złością - ale to już na samym końcu, gdy sytuacja stała się beznadziejna. Gdy wychodziłem cena apartamentu 'spadła' do ok 8tys USD, ale ja upierałem się że nawet za darmo się nie kalkulowało. Koszty utrzymania (zależnie od standardu) wynosiły od $400 do $800 rocznie ( proszę pamiętać, że był to rok 1997). Razem ze spłatą apartamentu rata wychodziła $200 do $400 miesięcznie przez ok.20 lat. Internet był jeszcze w powijakach, wycenę prowadziłem na podstawie ogłoszeń w gazetach oraz własnym doświadczeniu. Nie wiem jak to miało by wyglądać dzisiaj (Internety, Groupony !?) - chyba klienta trzeba 'uzdatnić' alkoholem lub narkotykami, skonfiskować telefon, komputer i ... do bunkra - podpisywać umowę :-)).
~gabon
Moim zdaniem każde nieruchomości stanowią w tym momencie pewną inwestycję, ale szczególnie nieruchomości magazynowe. Wystarczy popatrzeć na ceny hal Jartomu. Dlaczego są one przejmowane przez inwestorów? Bo wzrosty w najbliższych latach są pewne, a większego dołka cenowego w branży już nie będzie.
~ash
W pierszym zdaniu przecinek powinein być przed "zgodnie" a nie przed "z" Panie i Panowie eksperci...

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki