Import chińskich towarów jest ponad dziesięciokrotnie większy niż eksport polskich produktów do Państwa Środka. W 2011 roku sprzedaliśmy Chinom towary o wartości 1 mld 350 mln euro, a kupiliśmy za ponad 13 mld euro.
Mimo że potencjał chińskiego rynku jest ogromny, polskie przedsiębiorstwa wykorzystują go w niewielkim stopniu. Państwo Środka jest zamieszkane przez ponad 1,3 mld ludzi, którzy stanowią potencjalnych nabywców polskich towarów. Gospodarka w ostatnim czasie radzi sobie gorzej, lecz dynamika produktu krajowego brutto na poziomie 8,1 proc. budzi zazdrość niemal wszystkich europejskich krajów.
Polskie aspiracje
| Chińska gospodarka na zakręcie | |
|
Ochłodzenie koniunktury oraz wysoka inflacja to najważniejsze problemy chińskiej gospodarki. Pogłębienie problemów Państwa Środka może przynieść niespodziewane konsekwencje dla polskiej gospodarki. Jak to wpłynie na Polskę? |
Dzisiaj z wizytą w naszym kraju przebywa premier pekińskiego rządu Wen Jiabao. Niewiele wskazuje jednak, że politycy zdołają przezwyciężyć problem polskiego deficytu współpracy między oboma krajami.
Czego oczekują Chińczycy?
Najważniejszą cechą chińskich produktów była do niedawna niska cena. Azjaci dostrzegli jednak, że potencjał takiego rodzaju oferty został wyczerpany. Światowa społeczność mimo kryzysu jest bogatsza i wymaga wyższej jakości. Pragnienie posiadania coraz lepszych produktów zaraziło także Chińczyków. Niestety oznacza to, że w miarę nasilania się tej tendencji azjatycki rynek dla polskich przedsiębiorstw będzie coraz trudniej dostępny.
Na chińskim rynku sukcesy odnoszą amerykańskie i europejskie firmy, które oferują rozpoznawalne i modne marki. Sukcesy takich firm jak Apple, BMW, czy Gucci wynikają z chęci posiadania przez coraz bogatszych Chińczyków produktów wysokiej jakości. Niestety w Polsce trudno poszukiwać firm, które miałyby szansę w walce ze światowymi gigantami.
Nadzieja w przemyśle ciężkim
| Tam mieszkam: Chiny | |
|
O kraju, gdzie młodzi ludzie zamieniają mieszkania rodziców na większe, by zamieszkać wspólnie pod jednym dachem rozmawiamy z Adamem Machajem. Jak się zaczął ten romans z Chinami? |
Azjatycki Smok mimo widocznego wyhamowania gospodarki potrzebuje surowców, a Chiny wciąż są największym konsumentem towarów na świecie. Jednak Pekin zamierza w pewnym stopniu uniezależnić się od dostaw zza zagranicy, dlatego będzie inwestował we własne kopalnie. Jest to duża szansa dla polskich firm z zaplecza górnictwa, które mają wieloletnie doświadczenie i dysponują bardzo dużym doświadczeniem w obszarze wydobycia chociażby węgla.
Polskie przedsiębiorstwa produkują nowoczesny sprzęt górniczy, który cieszy się dobrą opinią na całym świecie. Przedsiębiorstwa z sektora około górniczego podejmują próby ekspansji na chińskim rynku, co daje nadzieję na nawiązanie długotrwałej i owocnej współpracy.
Nie podbijemy Chin
Amerykanie inwestowali w Chinach już w latach osiemdziesiątych. Po trzech dekadach cudu gospodarczego, których uczynił z Państwa Środka drugą gospodarkę i największego eksportera na świecie, polskie firmy marzą o podbiciu chińskiego rynku. Niestety nasze przedsiębiorstwa są mocno spóźnione. Możemy jedynie zaoferować Azjatom nasze doświadczenie w przemyśle ciężkim i górnictwie, lecz powinniśmy pogodzić się z faktem, że to nie my będziemy dyktować warunki współpracy.
Piotr Lonczak, Bankier.pl

























































