REKLAMA
HIPOTEKI

Co Polska może dać Chinom?

Piotr Lonczak2012-04-25 15:00
publikacja
2012-04-25 15:00
Państwo Środka jest drugą co do wielkości gospodarką świata, lecz Polska wykorzystuje ten potencjał w niewielkim stopniu. Niestety wizyta chińskiego premiera niewiele zmieni w tym krajobrazie, gdyż mamy niewiele rzeczy, które mogą zainteresować Azjatyckiego Smoka.


chiny

Import chińskich towarów jest ponad dziesięciokrotnie większy niż eksport polskich produktów do Państwa Środka. W 2011 roku sprzedaliśmy Chinom towary o wartości 1 mld 350 mln euro, a kupiliśmy za ponad 13 mld euro.

Mimo że potencjał chińskiego rynku jest ogromny, polskie przedsiębiorstwa wykorzystują go w niewielkim stopniu. Państwo Środka jest zamieszkane przez ponad 1,3 mld ludzi, którzy stanowią potencjalnych nabywców polskich towarów. Gospodarka w ostatnim czasie radzi sobie gorzej, lecz dynamika produktu krajowego brutto na poziomie 8,1 proc. budzi zazdrość niemal wszystkich europejskich krajów.

Polskie aspiracje


Chińska gospodarka na zakręcie
Ochłodzenie koniunktury oraz wysoka inflacja to najważniejsze problemy chińskiej gospodarki. Pogłębienie problemów Państwa Środka może przynieść niespodziewane konsekwencje dla polskiej gospodarki.
Jak to wpłynie na Polskę?
Ambicją Polski jest odgrywanie większej roli na chińskim rynku. Jednak ostatnie doświadczenia w kontaktach z firmami z Państwa Środka ze względu na awanturę wokół Covec nie są najlepsze. Zeszłoroczna wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego miała przetrzeć szlaki dla przedsiębiorców i zniwelować złe wrażenie, lecz na razie nie przyniosła spodziewanych owoców.

Dzisiaj z wizytą w naszym kraju przebywa premier pekińskiego rządu Wen Jiabao. Niewiele wskazuje jednak, że politycy zdołają przezwyciężyć problem polskiego deficytu współpracy między oboma krajami.

Czego oczekują Chińczycy?


Najważniejszą cechą chińskich produktów była do niedawna niska cena. Azjaci dostrzegli jednak, że potencjał takiego rodzaju oferty został wyczerpany. Światowa społeczność mimo kryzysu jest bogatsza i wymaga wyższej jakości. Pragnienie posiadania coraz lepszych produktów zaraziło także Chińczyków. Niestety oznacza to, że w miarę nasilania się tej tendencji azjatycki rynek dla polskich przedsiębiorstw będzie coraz trudniej dostępny.

Na chińskim rynku sukcesy odnoszą amerykańskie i europejskie firmy, które oferują rozpoznawalne i modne marki. Sukcesy takich firm jak Apple, BMW, czy Gucci wynikają z chęci posiadania przez coraz bogatszych Chińczyków produktów wysokiej jakości. Niestety w Polsce trudno poszukiwać firm, które miałyby szansę w walce ze światowymi gigantami.

Nadzieja w przemyśle ciężkim


Tam mieszkam: Chiny
O kraju, gdzie młodzi ludzie zamieniają mieszkania rodziców na większe, by zamieszkać wspólnie pod jednym dachem rozmawiamy z Adamem Machajem.
Jak się zaczął ten romans z Chinami?
Polskie przedsiębiorstwa nie zaoferują Chinom modnych samochodów czy nowoczesnych gadżetów elektronicznych. Nie mamy także pokaźnego kapitału, który mógłby zostać zainwestowany w Państwie Środka. Możemy pochwalić się natomiast przemysłem ciężkim i górnictwem, który od zawsze interesowały chińskie firmy. Ostatnio Guangxi LiuGong Machinery kupił Hutę Stalowa Wola, pokazując kierunek, w jakim zamierzają podążać inwestorzy z Państwa Środka.

Azjatycki Smok mimo widocznego wyhamowania gospodarki potrzebuje surowców, a Chiny wciąż są największym konsumentem towarów na świecie. Jednak Pekin zamierza w pewnym stopniu uniezależnić się od dostaw zza zagranicy, dlatego będzie inwestował we własne kopalnie. Jest to duża szansa dla polskich firm z zaplecza górnictwa, które mają wieloletnie doświadczenie i dysponują bardzo dużym doświadczeniem w obszarze wydobycia chociażby węgla.

Polskie przedsiębiorstwa produkują nowoczesny sprzęt górniczy, który cieszy się dobrą opinią na całym świecie. Przedsiębiorstwa z sektora około górniczego podejmują próby ekspansji na chińskim rynku, co daje nadzieję na nawiązanie długotrwałej i owocnej współpracy.

Nie podbijemy Chin


Amerykanie inwestowali w Chinach już w latach osiemdziesiątych. Po trzech dekadach cudu gospodarczego, których uczynił z Państwa Środka drugą gospodarkę i największego eksportera na świecie, polskie firmy marzą o podbiciu chińskiego rynku. Niestety nasze przedsiębiorstwa są mocno spóźnione. Możemy jedynie zaoferować Azjatom nasze doświadczenie w przemyśle ciężkim i górnictwie, lecz powinniśmy pogodzić się z faktem, że to nie my będziemy dyktować warunki współpracy.

Piotr Lonczak, Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Darmowe konto firmowe na stałe? Sprawdzamy najlepsze oferty
Darmowe konto firmowe na stałe? Sprawdzamy najlepsze oferty

Komentarze (14)

dodaj komentarz
westor
A moze sol wypadowa by im wcisnac,przeca łona zdrowa jest jako orzekli specjalisci .
~Obiektywnie
Niebawem Polska będzie mogła zaproponować Chinom tanią siłę roboczą.... już niebawem!
~pinokiocetnug
czerwoni z czerwonymi dogadaja sie tylko pinokio niech ni chlapnie czegos o zusie bo bedzie klops kto takim chinczykom wytłumaczy co to jest ten zus
~irek odpowiada ~pinokiocetnug
masz chociaz swiadomość jak wielkim jestes abnegatem ?
~Kolorado
Może Chińczycy mają magiczny przepis na ratowanie stoczni polskich, poczty polskiej czy innych molochów. Niech je biorą i uzdrawiają.

A tak ogólnie inwestycje zagraniczne są potrzebne Polsce jak tlen. Jak zazdrościsz jeden z drugim, to sam inwestuj w strefach ekonomicznych i też będziesz miał ulgi. Tylko kwestia czy masz kasę
Może Chińczycy mają magiczny przepis na ratowanie stoczni polskich, poczty polskiej czy innych molochów. Niech je biorą i uzdrawiają.

A tak ogólnie inwestycje zagraniczne są potrzebne Polsce jak tlen. Jak zazdrościsz jeden z drugim, to sam inwestuj w strefach ekonomicznych i też będziesz miał ulgi. Tylko kwestia czy masz kasę i łeb do interesów.
~Piotr
Ignorancja to najodpowiedniejsze słowo dla tego artykułu jak i dla określenia osób komentujących. Po pierwsze kwestie polityczne które wynikają z takiej wizyty i oddźwięk w mediach całego świata to o ile wizyta przebiegnie pozytywnie same plusy. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze potencjał w exporcie produktów spożywczych i tu Ignorancja to najodpowiedniejsze słowo dla tego artykułu jak i dla określenia osób komentujących. Po pierwsze kwestie polityczne które wynikają z takiej wizyty i oddźwięk w mediach całego świata to o ile wizyta przebiegnie pozytywnie same plusy. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze potencjał w exporcie produktów spożywczych i tu myślę że nikomu nie trzeba tłumaczyć jaki potencjał ma polska a jakim rynkiem zbytu są Chiny.
~irek
To prawda. Poziom komentarzy i to juz staje sie na bankierze regułą jest ponizej wszelkiego poziomu. Po prostu dno.

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki