REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Chiny: wzrost PKB najniższy od 2009 roku

    Maciej Kalwasiński2015-04-15 06:32analityk Bankier.pl
    publikacja
    2015-04-15 06:32

    PKB Chin wzrósł w pierwszym kwartale zaledwie o 7%. To najwolniejszy kwartalny wzrost od 2009 roku, gdy w Państwo Środka uderzyła fala światowego kryzysu finansowego. Seria kiepskich danych może skłonić Pekin do stymulowania gospodarki.

    Chiny: wzrost PKB najniższy od 2009 roku
    Chiny: wzrost PKB najniższy od 2009 roku
    fot. Artur BARBAROWSKI / / EastNews

    W ubiegłym roku Chiny rozwijały się w najwolniejszym tempie od 24 lat. W pierwszych 3 miesiącach tego roku zza Wielkiego Muru napłynęła cała seria kiepskich danych, które wzbudziły obawy o kondycję gospodarki. Dzisiejsze informacje potwierdziły, że sytuacja w Państwie Środka nie jest najlepsza.

    Oprócz najniższego kwartalnego wzrostu PKB od pierwszego kwartału 2009 roku, zawiodły również dane miesięczne o produkcji przemysłowej (5,6% - najgorzej od grudnia 2008 r.), sprzedaży detalicznej (najwolniejszy wzrost od 9 lat - 10,2%) i inwestycjach (najsłabszy wzrost od 2000 roku - 13,5%).

    Chiny: wzrost PKB najniższy od 2009 roku
    Chiny: wzrost PKB najniższy od 2009 roku (fot. Artur BARBAROWSKI / EastNews)

    Pekin ogłosił w zeszłym roku wejście w fazę "nowej normalności", czyli wolniejszego, ale bardziej zrównoważonego wzrostu. Dotychczasowe silniki wzrostu - inwestycje i eksport - mają zostać zastąpione przez wyższą konsumpcję wewnętrzną i rozwijające się usługi. Jak wynika z dzisiejszych danych inwestycje być może nie rosną już tak szybko jak kiedyś, ale i tak rozwijają się szybciej niż kulejąca sprzedaż. Branża eksportowa boryka się z kolei z silnym juanem i kiepską sytuacją w strefie euro. - Nowe silniki wzrostu muszą jeszcze nabrać sił, podczas gdy stare tracą parę - podsumował we wtorek, jeszcze przed publikacją danych, premier Li Keqiang.

    Kiepskie dane mogą skłonić Pekin do wprowadzenia w życie działań stymulujących gospodarkę - analitycy spodziewają się kolejnego, po marcowym, cięcia stóp procentowych i obniżenia stopy rezerw obowiązkowych banków. Premier Li obiecał wczoraj, że zostaną podjęte akcje, które wesprą rachityczny, jak na Chiny, wzrost gospodarczy. Wymienił m.in. zwiększenie rządowych inwestycji i wsparcie dla wybranych gałęzi gospodarki.

    Równocześnie warto zaznaczyć, że 7% wzrost to nieosiągalne marzenie dla krajów Zachodu. Ponadto, aktualne "wolne" tempo oznacza większy przyrost nominalnego PKB niż dwucyfrowe tempo wzrostu przed kilkoma laty.

    Władze podkreślają również, że skończyła się era dyktatu PKB jako kluczowego wskaźnika obrazującego rozwój gospodarczy Państwa Środka. Obecnie oczkiem w głowie chińskich decydentów jest rynek pracy - w zeszłym roku powstało 13,2 mln nowych miejsc pracy wobec planowanych 10 mln. Spowolnienie gospodarcze mogłoby sprawić, że nie uda się zrealizować celu na ten rok, a na to Pekin nie może pozwolić.

    Ponad trzy dekady gwałtownego wzrostu PKB doprowadziły do powstania licznych "punktów zapalnych". Państwo Środka boryka się z m.in. szybko rosnącymi zadłużeniem i kosztami pracy, zbyt dużymi mocami produkcyjnymi, kryzysem na rynku nieruchomości i degradacją środowiska. W gospodarkę uderza również zakrojona na szeroką skalę kampania antykorupcyjna.

    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (8)

    dodaj komentarz
    ~kavi
    - jejku: 7% PKB , to mało?, a co Polska władza ma powiedzieć i społeczeństwo polskie?!
    ~DarekD
    Panie Kalwasiński!!, miarkuj pan w swoim komentarzu, te podane liczby : prod. przem. 5,6%, sprzedaż det. 10,2%, inwestycje 13,5% i sam pełny PKB 7%, świadczyć mogą co najwyżej o ZWOLNIENIU wzrostu w Chinach bo w nieskończoność od kilkudziesięciu lat nie mogli rozwijać się we wszystkich tych wskaźnikach razy 2!!. Co więcej, sami to Panie Kalwasiński!!, miarkuj pan w swoim komentarzu, te podane liczby : prod. przem. 5,6%, sprzedaż det. 10,2%, inwestycje 13,5% i sam pełny PKB 7%, świadczyć mogą co najwyżej o ZWOLNIENIU wzrostu w Chinach bo w nieskończoność od kilkudziesięciu lat nie mogli rozwijać się we wszystkich tych wskaźnikach razy 2!!. Co więcej, sami to zapowiadali i do takiego zrównoważonego rozwoju będą teraz dążyć. Tymczasem w takich jak pana i w podobnej tonacji komentarzach wietrzycie w tym jakieś sensacje i daje się z nich wyczuć co najmniej dozę uszczypliwości, a co poniektórzy czytelnicy pana i temu podobnych opinii formułują już tezy o zmierzchu i upadku Chin.
    ~miro
    a ryże dzięki miliardom z UE wypracowało marne 3%
    ~ec
    Na szczęście nie mamy... Człowieku rozwój kraju powinien być jak w przypadku firm, zrównoważony, stabilny, oparty na solidnych fundamentach. Znam wiele firm które przez kilka lat notowały super wyniki i stały się ofiarą swojego sukcesu , bo nagle przyszedł jeden, drugi, trzeci gorszy rok, zwolnienia, zmiany, rozsypka...
    ~tomi odpowiada ~ec
    ec, to samo będzie z Chinami... Łatwo się rządzi krajem przy takich wzrostach, wszyscy się już do tego przyzwyczaili, a tu nagle spadek, dzisiaj jest 7, za rok 2, a za kilka lat - 15%...
    ~J23
    Jesli 7% to niewiele to gdzie jest reszta swiata?
    ~qaz
    100 lat przed zoltymi murzynami.

    Przyklad. Ktos kto mial jedno jablko dostaje drugie. Ma 100% wzrostu posiadania.

    Ktos kto mial 100 jablek dostaje 5 następnych. Ma 5% wzrostu posiadania.

    Kto wiecej zyskal?

    Powiązane: Chiny

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki