REKLAMA
PROMOCJA

Chiński popyt na złoto eksplodował

2011-02-17 14:52
publikacja
2011-02-17 14:52
Według jednego z dyrektorów Przemysłowo-Komercyjnego Banku Chin popyt na złoto w Państwie Środka rośnie w zastraszającym tempie. Jeśli ten trend zdoła się utrzymać to już niedługo Chiny mogą przegonić Indie i zostać największym konsumentem żółtego metalu.

ICBC (Industrial and Commercial Bank of China) - największy chiński bankiem pod względem wartości rynkowej – sprzedał w styczniu siedem ton złota, czyli prawie połowę tego co w całym 2010 roku (wówczas znalazł nabywców na 15 ton).

„Obserwujemy eksplozję popytu na złoto. Gdy Chińczycy stają się bardziej zamożni, zaczynają się rozglądać za dywersyfikacją swych inwestycji, a złoto uchodzi za dobre zabezpieczenie przed inflacją” – powiedział Reutersowi Zhou Ming, dyrektor departamentu metali szlachetnych w ICBC.

To właśnie szybko rosnąca inflacja powoli staje się głównym zmartwieniem 1,3 miliarda Chińczyków. Oficjalne tempo wzrostu cen oszacowane zostało w styczniu na 4,9%, ale ekonomiści kwestionują wiarygodność tych statystyk. Niezależne opracowania mówią, że faktyczny wzrost cen w chińskiej gospodarce sięga 10%. W takim też tempie drożeje żywność, która jest podstawową kategorią wydatków dla większości Chińczyków.

Tymczasem referencyjna stopa depozytowa Ludowego Banku Chin wynosi zaledwie 3%. To oznacza, że oszczędzający na lokatach w chińskich bankach realnie na tym tracą. Stąd też rosnący popyt na złoto pozwalające zachować siłę nabywczą oszczędności nie jest zaskoczeniem.

W 2010 roku Chiny po raz pierwszy od wielu lat więcej złota sprowadziły niż wyeksportowały. To znamienna sytuacja, bowiem dwa lata temu Państwo Środka zdetronizowało RPA, stając się największym producentem złota na świecie. Tylko w pierwszych 10 miesiącach ubiegłego roku Chińczycy sprowadzili 209 ton złota, podczas gdy import do Indii w skali całego roku sięgnął 333 ton.

Obserwatorzy rynku dodają, że do inwestowania w złoto w Chinach nakłania rząd, który w ten sposób stara się okiełznać bańkę na rynku nieruchomości i zwiększyć krajowe rezerwy kruszcu. Na to nakładają się czynniki kulturowe: w Chinach złoto od wieków funkcjonuje jako wyznacznik prestiżu, szczęścia i pomyślności życiowej.

Zhou Ming odnotował także ożywiony popyt na srebro. Kierowany przez niego bank tylko w styczniu sprzedał 13 ton białego metalu wobec 33 ton w całym 2010 roku.

Bankier.pl/Reuters
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~karol
To ile jest miesięcy w roku ,bo dziś nie czytałem gazet porannych i nie wiem czy się coś zmieniło jeśli gość pisze że cyt. tylko w pierwszych 10 miesiącach 2010 roku,,
~protek
hehe

dokładnie - martwią się i martwią

biedne Chiny - ale ile to głów państwa chciało by mieć taką nadwyzkę jak one
~ekonom
Jak to martwią się o te Chiny a nie o bankrutów z Unii i USA
~njuton
no to mamy końcówkę hossy na złotku. jeszcze ubrać chinoli w miedź, srebro i pozamiatane, potem krach.
~silber
... tak potem krach i cena złota i srebra w przestrzeni kosmicznej, oj działoby się.
~RexRothchild
My też kupujemy złoto bo na lokatach z rządem rzucającym belki pod nogi to byśmy nic nie zaoszczędzili...

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki