
Wykres dzienny ropy Brent wybił się powyżej szerokiej strefy podaży 42,52-43,90 USD. Tym samym otwarta jest droga do górnego ograniczenia kanału wzrostowego w jakim ropa porusza się od połowy stycznia. Aktualnie znajduje się ono na poziomie 47,10 USD.
Ropa drożeje przed weekendowym spotkaniem producentów tego surowca w Doha, podczas którego może dojść do zamrożenia produkcji na poziomie ze stycznia. To jednak wątpliwy impuls do dalszych wzrostów. Taka decyzja po pierwsze jest już w cenach. Po drugie, nie domyka ona luki podażowej na rynku ropy. Stąd też nawet jeżeli zostanie podjęta to raczej będzie okazją do realizacji zysków niż kupna ropy. Brak decyzji natomiast może wywołać szybki powrót w okolice dolnego ograniczenia kanału wzrostowego (38,70 USD). A nawet stać się pretekstem do wybicia z niego dołem.
Oprócz spotkania w Doha rynek ropy dziś będzie też żył tygodniowymi zapasami ropy w USA. Wczorajszy raport API sugeruje, że wzrosną one dużo bardziej niż zakłada rynek (1 mln baryłek).
Dział Analiz
























































