Jak wskazują niektórzy, powołane w 1997 r. Biuro Informacji Kredytowej działa na podobnych zasadach jak amerykańskie CIA lub FBI. Nie jest jednak instytucją, której należałoby się bać.
„BIK pomaga w podejmowaniu decyzji kredytowych przez banki i inne wybrane instytucje finansowe, tworząc i rozwijając efektywne narzędzia oceny kondycji finansowej ich klientów. Jego działalność polega na gromadzeniu, integrowaniu i udostępnianiu danych. Przechowując i przetwarzając głównie pozytywne dane (spłacających kredyty w terminie jest ponad 90%), obrazujące historię kredytową wszystkich klientów banków, BIK umożliwia im łatwiejsze i szybsze uzyskanie kredytu, co w efekcie przyczynia się do przyspieszenia tempa wzrostu gospodarczego.” – pisze „Echo Miasta Wrocław”.
„BIK przetwarza w administrowanym przez siebie zbiorze informacje o klientach banków i SKOK-ów i ich rachunkach, które przekazywane są cyklicznie przez te instytucje w formie tzw. wsadów informacyjnych. Informacje znajdujące się w BIK dotyczą wszystkich rachunków kredytowych, jakie prowadzą lub prowadziły banki, a więc zarówno tych obsługiwanych prawidłowo, jak i tych, które spłacane są lub spłacane były nieterminowo.” – czytamy dalej w „Echu Miasta Wrocław”.
Z BIK współpracują obecnie 44 banki. Każdy, kto chce sprawdzić, jakich informacji bank dostarczył do BIK, może zamówić z niego raport. BIK szacuje, że w tym roku wyda takich raportów ok. 20 mln. Więcej na ten temat w „Echu Miasta Wrocław”.
Źródło: „Echo Miasta Wrocław”, Mają na ciebie oko, dłużniku, Agnieszka Zawistowska, 19. 03. 2007.
Źródło:Biuro Informacji Kredytowej



























































