REKLAMA
KRK'26

Alibaba wchodzi w tradycyjny handel

2017-01-10 09:30
publikacja
2017-01-10 09:30

Kolejny gigant internetowego handlu inwestuje w sieć tradycyjnych sklepów. Po amerykańskim Amazonie na taki ruch zdecydował się chiński Alibaba. Czy to sygnał, że branża zakupów online przestaje rosnąć?

Alibaba wchodzi w tradycyjny handel
Alibaba wchodzi w tradycyjny handel
/ Alibaba.com

fot. / / Alibaba.com

Alibaba Group Holding zaoferowała równowartość 2,6 mld dolarów za notowaną w Hongkongu spółkę ze Intime Retail Group. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, nie będzie to pierwsze tego typu przejęcie. W 2015 roku Alibaba wydał 4,6 mld USD na Suning Commerce Group - sieć sklepów z elektroniką.

Intime posiada 29 galerii i 17 centrów handlowych w Chinach. Czyli na rynku, na którym Alibaba jest największym graczem w handlu internetowym. Oficjalnie celem przejęcia jest „uinternetowienie” sprzedaży w tradycyjnych sklepach.

Ale faktycznym motywem fuzji może być malejąca dynamika obrotów w handlu internetowym. Coś chyba jest na rzeczy, bo w zeszłym roku na inwestycje w fizycznie istniejące sklepy zadecydował się Amazon. Amerykański gigant internetowy otworzył już tradycyjną księgarnię. Firma testuje też model eksperymentalnego sklepu spożywczego – ma to być mariaż nowych technologii z tradycyjną, fizyczną lokalizacją.

Czy oznacza to powrót do tradycyjnych zakupów? Raczej nie. „Nie dzielimy świata na realną i wirtualną gospodarkę, tylko na stare i na nowe” – powiedział Daniel Zhang, CEO Alibaba Group.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Wybierz Orange Flex UNLMTD dla firm z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł – Tak O!
Wybierz Orange Flex UNLMTD dla firm z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł – Tak O!
Advertisement

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~Matrix
Nigdy cała sprzedaż nie będzie w sieci. Ludzie chca wyjść z domu i zobaczyć innych ludzi.Gdzie maja ich zobaczyc ? On line?
~Reporter
Podobno cały handel przenosi się „one-line” tak tłumaczą spadek sprzedaży i zamykanie sklepów światowe sieci handlowe, a tu znowu na odwrót? Wiem tego kryzysu już nikt nie jest wstanie kontrolować.
fix_var
To jest oczywiste dożynanie konkurencji stacjonarnej. Już teraz zmiany zachodzą tak, że młodzi (szczególnie młodzi) ludzie chodzą po sklepie ze smartfonem i sprawdzają, czy nie lepiej jest "kupić w necie". Chwilę trzeba poczekać, choć niekiedy wcale nie aż długo. To już zrozumiałe, że teraz tworząc punkty odbioru stacjonarne To jest oczywiste dożynanie konkurencji stacjonarnej. Już teraz zmiany zachodzą tak, że młodzi (szczególnie młodzi) ludzie chodzą po sklepie ze smartfonem i sprawdzają, czy nie lepiej jest "kupić w necie". Chwilę trzeba poczekać, choć niekiedy wcale nie aż długo. To już zrozumiałe, że teraz tworząc punkty odbioru stacjonarne chcą zagarnąć dodatkowych klientów - jeszcze zrażonych do zakupów w sieci.
To są kolejne zmiany z logarytmicznego rozwoju świata i technologii. Teraz trzeba lokalnych konkurentów wspierać żeby ograniczyć zalew chińskich podróbek na polski rynek.
Skarbówka i służby powinni od razu zająć się Wólką Kosowską, ściślej posprawdzać i uniknąć łapówkarstwa przy kontaktach tych biznesmenów z naszymi urzędami.
A przy okazji centra handlowe (ATRUIM, PLAZA, TARASY ....) ze swoimi horendalnymi czynszami ( 20.000 za niewielki sklepik) już mijaja punkt kulminacyjny swojego rozwoju i czeka ich stagnacja. Obecnie najlepszy biznes to otwarcie takiego centrum handlowego (na razie). Sprzedaż internetowa dokończy dzieła.

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki