REKLAMA

Adam Niedzielski nowym ministrem zdrowia

2020-08-20 18:13, akt.2020-08-20 20:09
publikacja
2020-08-20 18:13
aktualizacja
2020-08-20 20:09
Adam Niedzielski nowym ministrem zdrowia
Adam Niedzielski nowym ministrem zdrowia
/ NFZ

Adam Niedzielski, obecny szef NFZ, będzie nowym ministrem zdrowia, zastępując Łukasza Szumowskiego - poinformował w czwartek premier Mateusz Morawiecki.

Morawiecki zapewniał, że Łukasz Szumowski bardzo dobrze przygotował resort na drugą falę koronawirusa, a jego propozycje będzie wdrażał jego następca. "To stanowisko obejmie pan doktor nauk ekonomicznych Adam Niedzielski" - poinformował szef rządu.

Jak dodał Niedzielski przez wiele lat pracował w różnych obszarach administracji publicznej, pracował w resorcie finansów, NIK-u, ZUS-i, a od 2 lat pełni funkcję szefa NFZ.

"To osoba, której bardzo potrzebujemy, dlatego, że służba zdrowia w nadchodzących miesiącach, kwartałach będzie w tym lepszym stanie przetrwać drugą falę koronawirusa, im bardziej będziemy zmodernizowani" - mówił Morawiecki.

Premier wskazał, że po czasie walki z epidemią COVID-19 przed służbą zdrowia będą ogromne wyzwania "w zakresie jej dalszego usprawniania, modernizacji czy czynienia ją bardziej racjonalną".

"Wiadomo, że mamy od bardzo wielu lat bolączkę polegającą na tym, że mamy za małą liczbę lekarzy. Już na samym początku rządów PiS decyzje słuszne podjęte przez pana ministra Konstantego Radziwiłła, potem kontynuowane przez pana Łukasza Szumowskiego doprowadziły do tego, że dzisiaj kształcimy o 70-80 proc. więcej nowych lekarzy" - powiedział premier.

Podkreślał, że "przyspieszenie tych procesów, właściwej alokacji środków, ale jednocześnie właściwego alokowania zasobów medycznych, kadrowych to będzie jedno z bardzo ważnych zadań nowego ministra".

Premier był pytany m.in. o kwestię przekonania, czy ekonomista i menadżer będzie lepiej zarządzał służbą zdrowia niż lekarz.

Morawiecki odpowiedział, że budżet służby zdrowia, to obecnie łącznie około 105-110 mld zł. "Oprócz tego część usług poza tą kwotą obywatele kupują oddzielnie ze swoich własnych portfeli. Łącznie licząc to jest ponad 140 mld zł. Odpowiednie zarządzenie tymi środkami to praca dla finansisty, ekonomistów, prawników i medyków" - ocenił premier.

Jak dodał "najlepiej byłoby jakby w jednej osobie łączyły się wszystkie te kompetencje". Dodał, że w przypadku nowego ministra zdrowia "mamy do czynienia z wybitnym specjalistą, który zna specyfikę funkcjonowania administracji publicznej, zna niedoskonałości i trudności w funkcjonowaniu wielkich instytucji takich jak ZUS, NFZ i ministerstwa i wie, gdzie szukać tych nieefektywności".

"Pan dr Adam Niedzielski ma moje pełne zaufanie, jak również zaufanie kierownictwa politycznego po to, żeby pracował 25 godzin na dobę i pomagał Polakom na wszystkich możliwych odcinkach działań w obszarze służby zdrowia" - podkreślił Morawiecki.

"Chciałbym podziękować dzisiaj tym dwóm odchodzącym naszym ministrom, panu profesorowi Szumowskiemu, panu profesorowi Czaputowiczowi, chciałbym też podziękować dwóm ministrom, którzy wkrótce obejmą od strony formalnej swoje resorty za podjęcie się tej niezwykle trudnej i ważnej roli ministra" - mówił Morawiecki.

"Minister - według etymologii łacińskiej - to ten, który ma służyć. Jestem przekonany, że pan profesor Rau w dziedzinie spraw zagranicznych będzie służył Rzeczpospolitej znakomicie, a pan doktor Niedzielski w obszarze publicznej służby zdrowia, jej dalszej reformy i jej usprawniania będzie również znakomicie służył Polakom" - dodał. 

Kim jest Adam Niedzielski (sylwetka)

Niedzielski jest absolwentem Szkoły Głównej Handlowej na dwóch kierunkach: ekonomia oraz metody ilościowe i systemy informacyjne. W 2003 roku uzyskał stopień doktora nauk ekonomicznych nadany przez Instytut Nauk Ekonomicznych PAN. Będzie pierwszym od kilkunastu lat szefem resortu zdrowia, który nie jest lekarzem, ale menedżerem.

Jest ekspertem z zakresu zarządzania publicznego. Autor artykułów i książek z zakresu administracji publicznej, finansów publicznych i kontroli zarządczej.

Karierę zawodową zaczynał w Ministerstwie Finansów, pracował także w Najwyższej Izbie Kontroli, Ministerstwie Sprawiedliwości i Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Od 23 listopada 2016 r. pełnił funkcję dyrektora generalnego w Ministerstwie Finansów.

Równolegle z pracą w administracji pracował naukowo w Instytucie Badań nad Gospodarką Rynkową (w latach 1998–2004) oraz w Wyższej Szkole Handlu i Finansów Międzynarodowych (1999–2007). Był członkiem rady nadzorczej spółki celowej Aplikacje Krytyczne (2017-2018).

Od stycznia do lipca 2018 był członkiem Rady Narodowego Funduszu Zdrowia powołanym na wniosek Ministra Finansów. Później, od 12 lipca 2018 r. był zastępcą prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia ds. Operacyjnych, a od 18 lipca 2019 r. - pełniącym obowiązki prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. W październiku ubiegłego roku decyzją ministra Łukasza Szumowskiego został powołany na stanowisko prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.

Jako szef Funduszu wielokrotnie podkreślał potrzebę inwestowania w działania profilaktyczne. "Moją ambicją jest to, aby udział środków wydatkowanych na profilaktykę systematycznie rósł" - mówił w listopadzie. Był orędownikiem wprowadzenia tzw. podatku cukrowego, który - jak oceniał - będzie impulsem do trwałej zmiany nawyków żywieniowych. "Wprowadzenie opłaty cukrowej ma przede cel prozdrowotny, a nie fiskalny" — podkreślał.

Pod koniec kwietnia w wywiadzie dla PAP ocenił, że koronawirus w wielu obszarach zmienił służbę zdrowia, część rozwiązań – szczególnie telemedycyna – będzie dalej rozwijana. "Chcemy szerzej wykorzystywać technologie, nie tylko w podstawowej opiece czy w specjalistyce, ale także w nocnej i świątecznej pomocy" - mówił.

Pytany jak ma wyglądać powrót systemu do normalności, powiedział, że przywracanie działania ochrony zdrowia będzie miało bardziej charakter ewolucyjny, bez wyraźnych kroków regulacyjnych, metodą komunikatów i rekomendacji.

"Gdy zarządza się kryzysem na fali wschodzącej pandemii, to decyzje trzeba podejmować szybko. Szybkość ma wtedy przewagę nad rozważaniem i roztrząsaniem różnych aspektów decyzyjnych. Sytuacja zmienia się, gdy staramy się powracać do normalnego trybu. Tutaj kroki trzeba wykonywać rozważnie, kierując się racjonalnością i obserwując efekt" - podkreślał.

Ma 46 lat, jest żonaty. Aktywnie uprawia sport, lubi biegać i jeździć na rowerze. Na Twitterze chętnie dzieli się swoimi osiągnięciami sportowymi, zachęcając do aktywności fizycznej.(PAP)

autorzy: Mateusz Roszak, Edyta Roś, Olga Zakolska, Karolina Kropiwiec

ozk/ kkr/ mro/ ero/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1600 zł premii!

Komentarze (16)

dodaj komentarz
carlito1
Lojalka podpisana i stołeczek gotowy. W rządzie nie liczą się kompetencje ale lojalność i nie zadawanie głupich pytań...
eagleeye
Ja czekam na jego pierwsze "public show" bo wtedy będę mógł stwierdzić czy został już zatwierdzony przez WHO do siania paniki i mącenia w głowach o "katarze".
pstrzezek
Rodowód i kompetencje tego pana są tu trzeciorzędne. Najważniejsze czy gra w drużynie Zbynia czy ewangelisty Mateusza. Bo tylko to decyduje o tym jak długo utrzyma się na stołku. Służba zdrowia to najgorsza orka w każdym rządzie. Każdy wię że w jedną kadencję nic się tam nie zmieni więc po co się wysilać. Lepiej Rodowód i kompetencje tego pana są tu trzeciorzędne. Najważniejsze czy gra w drużynie Zbynia czy ewangelisty Mateusza. Bo tylko to decyduje o tym jak długo utrzyma się na stołku. Służba zdrowia to najgorsza orka w każdym rządzie. Każdy wię że w jedną kadencję nic się tam nie zmieni więc po co się wysilać. Lepiej dać zarobić rodzinie i znajomym.
znawca_wszystkiego
Propagnadziści Bankiera zaspali? Gdzie są minusy w odpowiedniej większościowej proporcji?
ameba1
Ekonomiści to najgorszy sort z możliwych. Nauka o niczym, wymyślanie koła na nowo. Ekonomiści mogą jedynie mieć uznanie wśród innych ekonomistów. Pisać publikacje, pokazywać statystyki i opowiadać wyssane z palca bajki. Czy ekonomista powie nam jak prowadzić interesy? Już w starożytności wiedzieliśmy jak to się Ekonomiści to najgorszy sort z możliwych. Nauka o niczym, wymyślanie koła na nowo. Ekonomiści mogą jedynie mieć uznanie wśród innych ekonomistów. Pisać publikacje, pokazywać statystyki i opowiadać wyssane z palca bajki. Czy ekonomista powie nam jak prowadzić interesy? Już w starożytności wiedzieliśmy jak to się robi. Jak chcesz się nauczyć sprzedawać to idź na targowisko. Tam się dzieje życie, a w zamkniętych murach uczelni, z modelami na ścianie , to tylko taka imitacja. A najgorsza ze wszystkich jest nagroda Nobla z ekonomii. Pan Nobel się w grobie przewraca. Ale życzę powodzenia, chociaż łatwo przewidzieć do czego to doprowadzi. Może sprawdźmy jakie spółki należą do tego pana i kupmy akcje, bo pewnie będą notować zyski. Mam alergię na takich ludzi. Przez takich, mam na myśli osoby, które nie znają realiów życia bo cała karierę piastowali jakieś stanowiska publiczne. Ziomki z partii odgrodzeni od ludzi ściana biurokracji. Zero zaufania. Oni nic nie ryzykują, a my owszem.
jes
Na jesień ma być druga fala to pewnie już snuje plany zakupu kolejnych respiratorów i maseczek. Dał nam przykład Szumowski jak zamawiać mamy !!!
adam.1983
Poprzedni minister szanowny pan Szumowski notabene lekarz uważa że nie ma medycznych przeciwwskazań do noszenia maseczek więc ciekawe jakich rewelacji medycznych dowiemy się od ekonomisty.
jes
Szumowski uważa, że maseczki g...o dają. Ale jak się trafił instruktor narciarstwa to zmienił zdanie.
_jasko odpowiada jes
Zmienił zdanie i 16 kwietnia na konferencji prasowej zapowiedział, że z maseczkami ochronnymi długo się nie rozstaniemy.
Zapytany przez dziennikarzy kiedy będzie można zrezygnować z zasłaniania nosa i ust w miejscach publicznych, Szumowski odpowiedział stanowczo, że dopiero jak zostanie opracowana szczepionka na COVID-19.
kch002
Nareszcie ktos spoza lekarzy na stanowisku ministra. Do zarzadzania nie jest potrzebny lekarz lobbujacy za tym srodowiskiem. Lekarz nigdy nie przeprowadzi gruntownej reformy i nie oddzieli publicznej sluzby zdrowia od prywatnej. Nam jest potrzebna gruntowna reforma oddzielajaca prace w publicznej sluzbie zdrowia od prywaty. Kto sie Nareszcie ktos spoza lekarzy na stanowisku ministra. Do zarzadzania nie jest potrzebny lekarz lobbujacy za tym srodowiskiem. Lekarz nigdy nie przeprowadzi gruntownej reformy i nie oddzieli publicznej sluzby zdrowia od prywatnej. Nam jest potrzebna gruntowna reforma oddzielajaca prace w publicznej sluzbie zdrowia od prywaty. Kto sie decyduje na prace w publicznej sluzbie zdrowia nie moze "dorabiac" w ramach wlasnej dzialalnosci prywatnej i naganiac sobie pacjentow do leczenia na koszt podatnikow. Praca dodatkowa tylko w publicznej sluzbie zdrowia i dochody do kasy szpitala a nie do prywatnej kieszeni. Jak ktos wybiera prace w prywatnej sluzbie zdrowia , to nie ma prawa pracowac w publicznej. Tu nie pomoze dosypywanie kolejnych mld, bo ten system zje kazde pieniadze.

Powiązane: Rząd Mateusza Morawieckiego

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki