W Polsce nadal istnieją setki, jeśli nie tysiące, pomników ku czci czerwonoarmistów i ich dowódców. W wielu miastach patronami ulic i placów lub „honorowymi obywatelami” pozostają komunistyczni zbrodniarze i sowieccy agenci.

Źródło: Nowy Sącz, pomnik Chwały Armii Czerwonej przy al. Wolności w Nowym Sączu; PAP Jacek Bednarczyk
Pomniki wdzięczności dla Armii Czerwonej odpowiedzialnej za okupację Polski, wywózki do łagrów, gwałty, morderstwa i grabieże są nie tylko przejawem poniżenia Polaków, ale też pogwałceniem Konstytucji RP, której art. 13 zakazuje propagowania zbrodniczej ideologii, jaką jest komunizm.
Utrzymywanie upokarzających symboli sowieckiej dominacji odbywa się za publiczne pieniądze, czyli na koszt nas wszystkich. Ponadto fakt, że najwyższym budynkiem (biorąc pod uwagę wysokość całkowitą) w kraju nadal jest pałac „ufundowany” Warszawie przez Józefa Stalina, nie najlepiej świadczy o współczesnej Polsce.
![]() |
![]() |
























































