REKLAMA
Przyszłość Gen Z, biznesu i internetu. LOUD congress już w ten czwartek!

    10 pancernych reliktów komuny

    Krzysztof Kolany2014-06-04 05:55główny analityk Bankier.pl
    publikacja
    2014-06-04 05:55

    Komunizm w Polsce skończył się ćwierć wieku temu, lecz relikty minionego ustroju trzymają się mocno w III Rzeczypospolitej. I wcale nie chodzi tu o agentów i tajnych współpracowników SB, lecz o wszechobecne fragmenty naszej codzienności.

    10. Czerwone święta: dzień kobiet, 1. maja, 8. maja

    25 lat po upadku „władzy ludowej” nadal obchodzi się w Polsce komunistyczne uroczystości. Najlepszym przykładem jest międzynarodowe święto klasy robotniczej przypadające na 1 maja i będące świętem państwowym od roku 1950. Święto to wymyśliła II Międzynarodówka komunistyczna w roku 1890. W III Rzeszy 1 maja został świętem państwowym już w roku 1933 i był obchodzony jako „Narodowy Dzień Pracy”.

    W ostatnich 20 latach charakter „święta ludzi pracy” uległ diametralnej zmianie. Zamiast przymusowego uczestnictwa w pierwszomajowym pochodzie mamy powszechne, choć dobrowolne, grillowanie i długi weekend powstały dzięki przywróceniu Święta Konstytucji. Lewicowy rodowód 1 maja jest oczywisty, lecz próba likwidacji tego dnia wolnego groziłaby buntem społecznym.

    Peerelowską genezę ma przypadające na 8 marca Święto Kobiet, które zostało zapoczątkowane przez Socjalistyczną Partię Ameryki i było intensywnie promowane przez władze PRL. Peerelowską tradycją jest również świętowanie „dnia zwycięstwa” czy też „zakończenia II wojny światowej” (w PRL był to 9 maja).

    Oba te określenia nie są właściwe, ponieważ klęska III Rzeszy nie oznaczała zwycięstwa Polski. Poza tym II WŚ nie zakończyła się 8 maja, lecz 2 września, gdy bezwarunkową kapitulację podpisała Japonia.

    9. Pomniki ku czci Armii Czerwonej

    Źródło:
    Krzysztof Kolany
    Krzysztof Kolany
    główny analityk Bankier.pl

    Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

    Tematy
    Firmowe konto i rachunek w euro. Te oferty wyróżniają się na rynku
    Firmowe konto i rachunek w euro. Te oferty wyróżniają się na rynku

    Komentarze (30)

    dodaj komentarz
    ~escer
    kucu, skończ pisać, bo każdą kolejną wypociną załamujesz mnie coraz bardziej
    ~zeno
    Święto pracy nie ma nic wspólnego z komuną, chociaż komuna próbowała je zawłaszczyć.
    W 3 rzeszyy świeto zdelegalizowano po roku wiec też bzdurka.
    Swięto pracy w formie manifestacji i parad było najpierw obchodzone w USA i Francji na pamiątkę mordu robotników w Chicago z roku 1886. Od takich obchodów Amerykanie i inne nacje
    Święto pracy nie ma nic wspólnego z komuną, chociaż komuna próbowała je zawłaszczyć.
    W 3 rzeszyy świeto zdelegalizowano po roku wiec też bzdurka.
    Swięto pracy w formie manifestacji i parad było najpierw obchodzone w USA i Francji na pamiątkę mordu robotników w Chicago z roku 1886. Od takich obchodów Amerykanie i inne nacje odeszły dopiero w latach 60 tych żeby nie wyglądały na wiece poparcia dla komunistów w czasach zimniej wojny. Ale parady robotnicze wracają do łask na całym świecie
    ~gość
    Wy wszyscy tam nic nie rozumiecie
    ~PRL nie
    Chyba Panu Redaktorowi zabrakło tematów, a coś pisać trzeba.
    ~Radiokomitet
    Największym reliktem PRL jest abonament RTV. Kiedyś była JEDYNA jedynie słuszna telewizja i JEDNO jedynie słuszne radio. W obecnej dobie jest ich mnóstwo - w eterze, satelicie, kablu, nie licząc tych z internetu. A i tak rząd, choć nie chcę tego oglądać i słuchać, każe sobie płacić za utrzymanie swoich tub propagandowych (nota bene:Największym reliktem PRL jest abonament RTV. Kiedyś była JEDYNA jedynie słuszna telewizja i JEDNO jedynie słuszne radio. W obecnej dobie jest ich mnóstwo - w eterze, satelicie, kablu, nie licząc tych z internetu. A i tak rząd, choć nie chcę tego oglądać i słuchać, każe sobie płacić za utrzymanie swoich tub propagandowych (nota bene: PR SA i TVP SA są to spółki prawa handlowego, z którymi nikt nie podpisywał umowy na odbiór sygnału i opłatę za niego jak w przypadku np. kablówek!)
    mirwojski
    Jest takie powiedzenie : " .. długie włosy - krótki rozum ... "; pan Kolany natychmiast będzie ripostował że TEŻ powstało " za komuny" , nawet daty poda. Ale tak to jest jak źródłem wiedzy są biuletyny opracowane przez IPN. Jak tu dyskutować z człowiekiem który nie rozumie słowa KOMUNIZM< KOMUNA , nie rozumie Jest takie powiedzenie : " .. długie włosy - krótki rozum ... "; pan Kolany natychmiast będzie ripostował że TEŻ powstało " za komuny" , nawet daty poda. Ale tak to jest jak źródłem wiedzy są biuletyny opracowane przez IPN. Jak tu dyskutować z człowiekiem który nie rozumie słowa KOMUNIZM< KOMUNA , nie rozumie pojęcia SOCJALIZM...Panie Kolany - Kopenhaga jest podzielona na komuny nie dzielnice ... mogę tak dalej że to forma wyższa od kapitalizmu, Skandynawowie i bogate społeczeństwa swój dobrobyt komu-nalizują czyli uspołeczniają. Itd... itd ... itd ... " ... długie włosy ...".
    ~archIKAR
    Takie myślenie, że wspomniane relikty są "komunistyczne", bo powstały w PRL-u jest "komunistyczne" to uproszczenie godne rozmówek młodzieży pod trzepakiem.

    ~GUN-freedom
    Jakkolwiek nienawidzę komuny, nienawidzę aparatu państwowego jako takiego. To uważam, że artykuł to banał i frazes. Nieistotny z punktu widzenia wolności obywatelskich i gospodarczych. Istotą -moim zdaniem- HOMO SOVIETICUSA jest mentalność więźnia, który bez krat jest zdezorientowany- nieprzystosowany do wolności w prawdziwych swobodach Jakkolwiek nienawidzę komuny, nienawidzę aparatu państwowego jako takiego. To uważam, że artykuł to banał i frazes. Nieistotny z punktu widzenia wolności obywatelskich i gospodarczych. Istotą -moim zdaniem- HOMO SOVIETICUSA jest mentalność więźnia, który bez krat jest zdezorientowany- nieprzystosowany do wolności w prawdziwych swobodach obywatelskich. Zaczyna się od wciąż podtrzymywanego przepisu o zakazie wycięcia drzewka na własnym terenie, a kończy na sprawczej roli państwa w kierowaniu gospodarką i wszelkimi gałęziami. Na prawdę- dzień kobiet i 1 maja nie są problemem.
    Homo SOvieticus nie rozumie, że:
    - służba zdrowia nie musi być publiczna
    - tak samo szkolnictwo
    - nie musi być Spółek Skarbu Państwa
    - "darmowy podręcznik" nie jest za darmo
    - zachowane przywileje wybranych grup społecznych i ograniczanie wolności zwykłym obywatelom
    - zapis o tym, że naród jest suwerenem jest pustym frazesem
    - scena polityczna tylko przez chwilę była wolna i pluralistyczna- dziś to beton, który otrzymuje publiczne dotacje po to tylko by blokować inne partie
    - tuba propagandy TVP musi być- Juliusz Braun nie umie podać konkretnego powodu dla którego abonament obowiązkowy musi być wprowadzony- jasnym chyba jest, że Juliusz Braun- przyjaciel Tuska jest naczelnikiem propagandy więc zrobi wszystko by tubę podtrzymać. By poKraśko tam pracował, Lis itp aparatczyki.
    - homo sovieticus akceptuje członków SB i TW w życiu politycznym i medialnym

    więc jeszcze raz- dzień kobiet to na tym tle złote, niewinne święto
    ~mahotep
    Bredzisz człowieku. Zasada jest taka , że nie wszystko z czasów socjalizmu jest złe. Ale do autora artykułu to nie dociera bo ma max 30 lat i nie wie o czym pisze.
    ~feo
    Sam bredzisz. Jakież to pozytywy miał nasz "jedyny słuszny ustrój" ? Cenzura ? Kartki ? SB ? I nie pieprz mi tu o 30-latkach bo ja mam 2 razy więcej.

    Powiązane: Polityka

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki