REKLAMA

15 tys. klientów korzysta z platformy walutowej R-Dealer w Raiffeisen Banku

2012-01-17 13:00
publikacja
2012-01-17 13:00
W 2011 r. liczba klientów Raiffeisen Bank Polska, mających dostęp do walutowej platformy transakcyjnej R-Dealer, powiększyła się o 50% do ponad 15 tysięcy. Szybki wzrost liczby użytkowników bank zawdzięcza wprowadzaniu nowych funkcjonalności, m.in. zleceń warunkowych i transakcji ograniczających ryzyko walutowe (fx forward) oraz atrakcyjnym kursom.

Już wkrótce klienci zyskają dostęp do R-Dealera przez aplikację Mobilny Bank działającą na telefonach komórkowych, dzięki czemu w bezpieczny sposób będą mogli zawierać transakcje z dowolnego miejsca.

W ciągu prawie trzech lat istnienia platformy wartość transakcji przez nią zrealizowanych sięgnęła 29 mld złotych, z czego 14 mld przypada na minione 12 miesięcy. Obecnie prawie połowę użytkowników (6,9 tys.) stanowią firmy mikro. Z platformy korzysta też ponad 4 tys. klientów indywidualnych i podobna liczba małych i średnich przedsiębiorstw. W ubiegłym roku najszybciej przybywało użytkowników spośród klientów indywidualnych.

„Posiadacze rachunków w naszym banku mogą z platformy R-Dealer korzystać bezpłatnie. Szybko rosnąca aktywność klientów indywidualnych to pochodna zwiększającego się zainteresowania rynkiem walutowym, jak również wykorzystania bardzo atrakcyjnych cen walut przy bezpośredniej spłacie rat kredytów hipotecznych w euro czy franku. Dużą zaletą jest też bardzo prosty i intuicyjny sposób zawierania transakcji” – powiedział Artur Matyas, odpowiedzialny za platformę walutową w Raiffeisen Bank Polska.

Miesięczna liczba transakcji zawieranych przez platformę oscylowała w 2011 r. wokół 18 tysięcy.

„Z tygodnia na tydzień rośnie popularność orderów, czyli składanych przez klientów zleceń warunkowych. Zwiększa się udział zrealizowanych transakcji tego typu, co wskazuje, że wiedza klientów i ich orientacja co do sytuacji rynkowej są coraz większe. Pod koniec roku wydłużyliśmy okres oczekiwania na wykonanie zlecenia warunkowego z dwóch tygodni do miesiąca. Stopniowo zwiększa się także liczba zawartych forwardów” – podkreśla Artur Matyas.

Platforma R-Dealer jest dostępna dla firm oraz klientów indywidualnych w bankowości prywatnej i posiadaczy rachunków Premium, Comfort i Comfort Direct. Najbardziej popularne pary walutowe to EUR/PLN, USD/PLN, CHF/PLN, EUR/USD, GBP/PLN. Automatycznie platforma obsługuje 11 par walutowych, posiada też funkcjonalność, dzięki której klienci mogą otrzymać kwotowanie dla pozostałych par – w takiej sytuacji kurs jest podawany bezpośrednio przez dealera. Oprócz możliwości składania zleceń R-Dealer zapewnia dostęp do historii transakcji, wykresów walutowych oraz informacji i komentarzy rynkowych.



/ Raiffeisen Bank Polska
Źródło:Informacja prasowa
Tematy
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~ddddrrrrr
do du----py z taka platformajak kurs robi duże wahanie w ciągu minuty to transakcja sama się anulujena poczatku po podpisaniu umowy bank sam podniósł różnice skup sprzedaż po awanturach obniżyłczęsto platforma nie działa np dziś dobry kurs na sprzedaż eur a platforma nie działa ,do dielerow oczywiście nie można się dodzwonić 2 razy do du----py z taka platformajak kurs robi duże wahanie w ciągu minuty to transakcja sama się anulujena poczatku po podpisaniu umowy bank sam podniósł różnice skup sprzedaż po awanturach obniżyłczęsto platforma nie działa np dziś dobry kurs na sprzedaż eur a platforma nie działa ,do dielerow oczywiście nie można się dodzwonić 2 razy proponuje się zastanowić przed podpisaniem umowy albo przejściem od konkurencji.teraz pisząc ten komentarz platforma nie działa a wiec pisze swoje obiektywne odczucia
~did
Też doświadczyłem podobnej sytuacji. Kupowałem 800 EUR, a kupułem 8000,06 i zdebetowało mi konto. Dealer łaskawie opuścił mi 1 gr gdy odsprzedawałem, złozyłem reklamacje, ale efektu mozna się domyślić. Ciekawe czy to zamierzone działania, czy mają jakiś błąd?
~PRION
Raiffeisen Bank Polska + POLBANK (brakuje do fuzji jeszcze AmberBank) wydaje się pracować teraz na jakimś progu płynności finansowej: ich działania to zaplanowane mataczenie: reklamacja to kpina, bo odpowiedź : nie widzimy błedu po stronie Banku (komputer z oprogramowaniem to nie bank i jak coś nie tak to dziwnie strata po stronie Raiffeisen Bank Polska + POLBANK (brakuje do fuzji jeszcze AmberBank) wydaje się pracować teraz na jakimś progu płynności finansowej: ich działania to zaplanowane mataczenie: reklamacja to kpina, bo odpowiedź : nie widzimy błedu po stronie Banku (komputer z oprogramowaniem to nie bank i jak coś nie tak to dziwnie strata po stronie klienta) Gdyby bład był czysto techniczny (może coś zawieść) to po prostu administrator systemu by skorygował (tak na pewno robi gdyby ów 1 grosz był stratny Raiffeisen)

Przypomina to sytuację:

Ile jesteś winien mojemu panu?" On odpowiedział: "Sto baryłek oliwy". Rzekł mu: "Weź swój rachunek, siadaj tu zaraz i napisz: pięćdziesiąt".

~PRION
Korzystajac z platformy R-dealer zleciłem zakup Euro za kwotę 10000zł -zrealizowali sprzedaż 10000Eur i mimo ze takiej kwoty nie miałem na koncie, zrobili "debecil" a na koniec dnia po kursie wysokim sciągnęli równoważność w zł (rożnica to 2800zł). Reklamacja i dyskusja -nic nie dały.
Z podobnym problemem spotkał się
Korzystajac z platformy R-dealer zleciłem zakup Euro za kwotę 10000zł -zrealizowali sprzedaż 10000Eur i mimo ze takiej kwoty nie miałem na koncie, zrobili "debecil" a na koniec dnia po kursie wysokim sciągnęli równoważność w zł (rożnica to 2800zł). Reklamacja i dyskusja -nic nie dały.
Z podobnym problemem spotkał się inny użytkownik (opisuje to bardzo szczegółowo na kredyciak.pl)
-tylko iluzją jest, że gdy dokonuje się transakcji w banku miedzy własnymi rachunkami to że w razie błędu (czy to systemu czy klienta) można coś odkręcić. Tak samo jak przy wirtualnych kantorach pieniązkami przerzuca "niewidzialna ręka" sprawnego informatyka. Co na to KNF (oby nie powtórzył się Amber)
~Gość
A co na to powiedział wasz prawnik?
~PRION
Podobnym rozbitkiem jak LUKITIME ja jestem. Zleciłem zakup Euro za kwotę 10000zł -zrealizowali sprzedaż 10000Eur i mimo ze takiej kwoty nie miałem na koncie, zrobili "debecil" a na koniec dnia po kursie wysokim sciągnęli równoważność w zł (rożnica to 2800zł). Reklamacja i dyskusja -nic nie dały.
-tylko iluzją jest,
Podobnym rozbitkiem jak LUKITIME ja jestem. Zleciłem zakup Euro za kwotę 10000zł -zrealizowali sprzedaż 10000Eur i mimo ze takiej kwoty nie miałem na koncie, zrobili "debecil" a na koniec dnia po kursie wysokim sciągnęli równoważność w zł (rożnica to 2800zł). Reklamacja i dyskusja -nic nie dały.
-tylko iluzją jest, że gdy dokonuje się transakcji w banku miedzy własnymi rachunkami to że w razie błędu (czy to systemu czy klienta) można coś odkręcić. Tak samo pieniązkami przerzuca "niewidzialna ręka" sprawnego informatyka.
lukitime
Działałem rok na tej platformie. Prowadząc niewielką działalność gospodarczą nabywałem tam walutę za wartość ok 35 tyś złotych miesięcznie. Kurs nie był najlepszy i gorszy od kantorów internetowych (kurs gorszy o ok. 1,5 grosza w przypadku euro) ale platforma należąca do banku Raiffaisen dawała poczucie bezpieczeństwa. Niestety do Działałem rok na tej platformie. Prowadząc niewielką działalność gospodarczą nabywałem tam walutę za wartość ok 35 tyś złotych miesięcznie. Kurs nie był najlepszy i gorszy od kantorów internetowych (kurs gorszy o ok. 1,5 grosza w przypadku euro) ale platforma należąca do banku Raiffaisen dawała poczucie bezpieczeństwa. Niestety do czasu. Działanie na platformie dawała pewien dyskomfort w postaci przymusowego konta firmowego przypisanego do platformy za które nie była pobierana opłata (opłata 3,5 za kartę) ale trzeba wykonać przelew przynajmniej 1 raz w miesiącu na co najmniej 20tyś złotych, ja potrzeby miałem większe więc dla mnie nie stanowiło to dużego problemu ale jednak 1 miesiąc przeoczyłem i bank pobrał opłatę blisko 100zł. Czasami więc musimy sztucznie się spieszyć i rozkładać kupno waluty w czasie bo nie ważne że kupimy walutę np za 100 tyś złotych w jednym miesiącu bo i tak musimy zrobić transakcję w drugim bo bank ma nam naliczy wysoką opłatę. Cały system powiązany jest z twoim kontem u nich i wydawałoby się że jest to jedyne i dobre rozwiązanie ale powoduje ogromne niebezpieczeństwo że właśnie przez prostą pomyłkę swoją lub co gorsza systemu można stracić swoje pieniądze.
Po pierwsze jak już kupisz walutę na r-dealer to potem wiadomo chcesz zrobić przelew wpisujesz odbiorcę potwierdzasz i.... niby przelew poszedł ale pieniądze z konta nie zniknęły a potwierdzenie wykonania przelewu przychodzi z opóźnieniem co powoduje że nie zawsze wiesz czy przelew wyszedł w końcu czy nie, jak ponowisz to bank co oczywiste pobierze opłatę 10 złotych bo samemu mimo że pieniądze jeszcze nie wyszły z konta - przelewu anulować nie możesz. Kilka razy tak mi się zdarzyło... przypadek?? Pewnie tak ale osoby robiące przelewy z automatu tak jak w mbank czy inteligo tutaj muszą strasznie uważać. To jednak nie wszystko w czerwcu 2013 kupowałem walutę na R-dealer chodziło mi o 6000 euro, wiadomo spytałem o kurs potem w max. 30 sekund podejmujesz decyzję o kupnie. Jestem przekonany że kupowałem dokładnie 6tyś euro bo tyle potrzebowałem na opłacenie faktury i tyle miałem zgromadzonych środków. Jednak po przejściu do konta Raiffaisen okazało się że kupionych euro na koncie nie ma tylko jest debet na prawie 250,000 złotych !!! (dwieście pięćdziesiąt tysięcy złotych) - po telefonie na infolinie zostałem przekierowany do dealera walutowego a tam Pani mówi mi że nie kupiłem 6000 a 60000 euro! Powiedziałem że jest to nieprawda i jest to widocznie pomyłka bo chciałem i byłem pewien że kupuję 6 tyś a nie 60 tyś a Pani z rozbrajająca szczerością mi mówi że ona nic nie jest w stanie zrobić i jeśli do końca dnia nie uzupełnię kwoty o 250tys złotych to walutę musi sprzedać. Może poczekać ewentualnie z decyzją do wtorku bo teraz jak ona sprzeda to różnica będzie 2700 złotych !!!
Szczęka mi opadła, po pierwsze dlaczego aż tyle - to że ja mam ponad 400 pipsów różnicy między kupnem a sprzedażą to wiadomo bank ma najwyżej 10 wiec jawnie i w białych rękawiczkach bank chce uzyskać zysk na pomyłce mojej (choć jestem pewien że kupowałem 6tyś anie 60 tyś) a nie że bank stratę zrzuca na klienta bo stratę to mógł mieć najwyżej 50 złotych a nie 2700złotych. Odwołania i skargi nic nie dały, na moje pytania co by było gdyby na zalogowanym koncie ktoś dokonał (nie trzeba do potwierdzenia smsa ani innego zabezpieczenia) zakupu 1 miliona euro to dostałem odpowiedź że tyle to się nie da tylko co najwyżej 250 tyś euro :) Czyli wystarczy znać hasło żeby ktoś mógł kupić (nawet twoje dziecko) walutę wartą milion złotych a bank zaciągnie ci debet na koncie po czym odsprzeda na forexie jak nie będzie środków i naliczy Ci opłatę z tytułu różnicy wynosząc nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych... Bardzo, bardzo nie polecam platformy r-dealer w banku Raiffaisen i przestrzegam innych, jak ktoś miał podobną sytuację do mojej (podejrzewam że ktoś już na pewno taką miał) to piszcie proszę o tym...

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki