TYLKO U NAS

POSŁUCHAJZagraniczne wypadki drenują portfele Polaków. "Wyglądało niegroźnie, a kosztowało rodziców 750 tys. zł"

Malwina Wrotniak2023-07-19 06:00redaktor naczelna Bankier.pl
publikacja
2023-07-19 06:00

Polaków nie stać na to, żeby jechać zagranicę bez ubezpieczenia, przekonuje w podcaście "Rodziconomia" Wojciech Fronckiewicz, prezes KioskPolis.pl. Na dowód przywołuje ceny pomocy medycznej w innych krajach i przykre, ale prawdziwe historie rodziców, których nieprzewidziane zdarzenia wpędziły w gigantyczne koszty.

Zagraniczne wypadki drenują portfele Polaków. "Wyglądało niegroźnie, a kosztowało rodziców 750 tys. zł"
Zagraniczne wypadki drenują portfele Polaków. "Wyglądało niegroźnie, a kosztowało rodziców 750 tys. zł"
/ Bankier.pl

Polisę na turystyczny wyjazd można kupić nawet na minutę przed wylotem z Polski i, jak mówi prezes internetowej porównywarki, dane pokazują, że często tak właśnie robimy. – 85 proc. klientów kupujących polisę na wyjazdy zagraniczne w kanałach zdalnych robi to na nie więcej niż 48 godzin przed podróżą. Ten trend od lat się nie zmienia – informuje.

Posłuchaj podcastu:

Szef porównywarki zwraca przy okazji uwagę na pewien paradoks. – Polacy są w stanie zapłacić dużo więcej za ubezpieczenie kosztów rezygnacji z zagranicznego wyjazdu niż za ubezpieczenie kosztów leczenia – mówi Fronckiewicz w podcaście Bankier.pl Rodziconomia.

– Przeciętna tygodniowa wycieczka za granicę w Europie kosztuje od 2,5 do 4 tys. zł na osobę, wyjazd rodziny to prosta wielokrotność tej kwoty i nigdy nie będzie to więcej. Natomiast potencjalne koszty leczenia, na które możemy narazić się za granicą, właściwie nie mają górnej granicy i może być to dużo więcej niż 20 tys. zł – wylicza.

Drogie pobyty u lekarza

Według danych podanych w trakcie rozmowy sam transport medyczny z Austrii do Polski (po zabiegu kardiologicznym) kosztuje 100 tys. zł, transport medyczny ze Stanów Zjednoczonych do kraju to około 150 tys. zł. 

– Takie rzeczy się zdarzają – komentuje Fronckiewicz. Jako przykład wskazuje historię rodziców, których dziecko poczuło się źle na dwa dni przed powrotem z USA do Polski. Okazało się, że to nie częsta dolegliwość żołądkowa, ale problem wymagający szybkiej i zupełnie niespodziewanej interwencji chirurgicznej. Sam koszt przetransportowania dziecka do szpitala regionalnego sięgnął 25 tys. dolarów, operacja miała charakter ratującej życie, a na finale pojawiła się konieczność transportu medycznego do Polski. Łączny koszt opieki medycznej wyniósł ok. 750 tys. zł.

W przypadku podróży po Europie wsparciem w niektórych przypadkach będzie EKUZ (Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego). Bezwzględnie warto zabrać ją ze sobą, trzeba jednak mieć świadomość, że nie pokryje kosztów wszystkich świadczeń medycznych, bo rządzi się takimi prawami w zakresie odpłatności, jakie obowiązują w danym kraju.

Można połapać się w sumach ubezpieczenia

Jedno z najważniejszych kryteriów prywatnego ubezpieczenia turystycznego to suma ubezpieczenia - pada w trakcie naszej rozmowy. I już tutaj dla średnio zorientowanego w temacie polis rodzica mogą zacząć się schody. Mojego rozmówcę proszę więc o konkrety - o podpowiedź, co w praktyce oznacza popularne hasło "odpowiednia suma ubezpieczenia" przy wyjazdach w różne części świata, bo przecież jako laicy nie mamy prawa znać kosztów pomocy poszkodowanemu.

– Jadącym do Europy i mającym ze sobą EKUZ zawsze rekomendujemy polisę z sumą ubezpieczenia nie niższą niż 200 tys. zł, bezpieczny poziom to 350-400 tys. zł. Wynika to z faktu, że najczęstszym kosztem w Europie, którego EKUZ nie pokrywa, jest transport medyczny do Polski, który w skrajnym przypadku może wynosić 100-150 tys. zł – wymienia Wojciech Fronckiewicz z KioskPolis.pl.

– Poza Europą sytuacja wygląda już znacząco inaczej. Stany Zjednoczone, Kanada, Japonia i Australia to kraje, w których opieka medyczna jest najdroższa na świecie. Osobom wybierającym się do USA polecam polisę z najwyższą dostępną w Polsce sumą ubezpieczenia na 40 mln zł, jej koszt to ok. 14 zł za dzień ubezpieczenia za osobę, co przy wyjeździe na 2 tygodnie oznacza dodatkowy wydatek na poziomie 200 zł za osobę. Suma ubezpieczenia, przy której można czuć się bezpiecznie w tych krajach, to 1-1,2 mln zł – mówi dalej gość tego odcinka podcastu. 

– W pozostałych miejscach na świecie, w tym do krajów Azji, Ameryki Południowej czy Afryki, wybrałbym polisę z sumą ubezpieczenia na poziomie 500 tys. zł a 1,2 mln zł – uzupełnia.

Posłuchaj mojego podcastu. Dowiesz się z niego również:

  • dlaczego będąc rodzicem, warto sprawdzić zakres usług assistance w ubezpieczeniu turystycznym,
  • jak zabezpieczyć ryzyko, że dziecko wyrządzi innej osobie szkodę, która na lata obciąży jego rodziców kosztami renty dla poszkodowanego,
  • jak wybrać najlepszą spośród kilku podobnych ofert ubezpieczenia turystycznego,
  • na co zwrócić uwagę, kupując ubezpieczenie kosztów rezygnacji z imprezy turystycznej.

 ***

"Rodziconomia" to projekt Bankier.pl o finansach rodziców i ich dzieci. Piszemy o edukacji, analizujemy produkty finansowe, przyglądamy się wspierającym mamy i tatów rozwiązaniom z rynku pracy, podpowiadamy rodzicom jako konsumentom. Zapisz się na nowy newsletter, żeby nie przegapić żadnego z odcinków tej serii.

Więcej informacji o produktach finansowych znajdziesz w naszej porównywarce
Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Powiązane: Rodziconomia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki