REKLAMA
TYLKO U NAS

Wojewoda dolnośląski: wielkość opadów porównywalna do poprzedzających powódź z 1997 r.

2024-09-12 18:00
publikacja
2024-09-12 18:00

Wielkość opadów deszczu, która według prognoz w najbliższych trzech dniach spadnie na Dolnym Śląsku, jest porównywalna do tej poprzedzającej powódź z 1997 r., ale jest bardziej rozłożona w czasie, dlatego wydaje się, że zagrożenie jest dużo mniejsze – powiedział wojewoda dolnośląski Maciej Awiżeń.

Wojewoda dolnośląski: wielkość opadów porównywalna do poprzedzających powódź z 1997 r.
Wojewoda dolnośląski: wielkość opadów porównywalna do poprzedzających powódź z 1997 r.
fot. Robert Neumann / / FORUM

Według komunikatu IMGW w województwach dolnośląskim, opolskim i śląskim od czwartku do niedzieli prognozowana jest suma opadów sięgająca nawet 150 l/mkw. Ostrzeżenie przed intensywnymi opadami najwyższego - 3. stopnia – obowiązuje na terenie województw dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego i małopolskiego.

W przestrzeni publicznej prognozowane opady i zagrożenie z tym związane porównywane są do powodzi z 1997 r., nazywanej "powodzią tysiąclecia".

Wojewoda dolnośląski Maciej Awiżeń pytany przez PAP o zasadność takich porównań powiedział, że wielkość opadów deszczu, która według prognoz w najbliższych trzech dniach spadnie na Dolnym Śląsku, jest porównywalna do tej poprzedzającej powódź z 1997 r. "Ale wówczas ten opad był w dużo krótszym okresie czasu, to była wówczas jedna doba – spadło 200-300 litrów na metr kwadratowy. W tej chwili mamy to rozłożone na trzy, cztery dni, a więc wydaje się, że zagrożenie jest dużo mniejsze" – powiedział wojewoda.

Od 1997 r. wiele rozbudowano też i zmodernizowano obiekty, które mają chronić region przed powodzią. Południowo-zachodnia cześć Polski to obszar, na którym realizuje się najwięcej w skali kraju inwestycji mających zwiększyć ochronę przeciwpowodziową. Po doświadczeniach "powodzi tysiąclecia" do dziś kontynuowana jest tu budowa i rozbudowa infrastruktury hydrotechnicznej, która ma chronić przed skutkami żywiołu.

Najświeższe, ukończone inwestycje prowadzone przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu to rozbudowa wałów przeciwpowodziowych Odry w Słubicach w województwie lubuskim oraz modernizacja wałów Widawy w rejonie Wrocławia.

"Na przełomie 2022 i 2023 r. zakończono też rozbudowę obwałowań Odry w rejonie Brzegu Dolnego na Dolnym Śląsku czy Białej Głuchołaskiej w Głuchołazach na Opolszczyźnie. Zakończyła się też gruntowna modernizacja zbiornika Przeworno niedaleko Strzelina, który ponownie może piętrzyć wodę, oraz remont zabytkowego zbiornika Bolków" – powiedział wcześniej PAP rzecznik PGW Wody Polskie RZGW we Wrocławiu Jarosław Garbacz.

W ostatnich latach powstały też cztery suche zbiorniki na Ziemi Kłodzkiej – w Boboszowie, Kosnowicach, Szalejowie i Roztokach.

W ubiegłym roku zakończono modernizacją wałów Widawy w rejonie Wrocławia oraz przebudowę ulicy Ślęzoujście we Wrocławiu, która pełni funkcję wału przeciwpowodziowego. Te inwestycje to zakończenie modernizacji Wrocławskiego Węzła Wodnego, która była realizowana przez ostatnich 15 lat i według szacunków kosztowała około 1,5 mld zł.

W 1997 r. podczas powodzi tysiąclecia maksymalny przepływ wody na wodowskazie Brzeg Most oszacowano na około 3640 m3/s, a Wrocławski Węzeł Wodny był wówczas przystosowany do przepuszczenia fali powodziowej o natężeniu przepływu 2400 m3/s.

Dziś, po latach modernizacji, Wrocławski Węzeł Wodny jest przystosowany do bezpiecznego przepuszczenia fali powodziowej o przepływie 3850 m3/s. "Taka fala występuje teoretycznie raz na tysiąc lat, uwzględniając redukcję tej fali - przez suchy zbiornik przeciwpowodziowy w Raciborzu Dolnym oddany do użytku w czerwcu 2020 roku w województwie śląskim, który może pomieścić 185 mln m3 wody - z 3850 m3/s do 3100 m3/s. Redukcję fali docierającej do Wrocławia z górnej Odry zapewniają też poldery Żelazna na Opolszczyźnie oraz Buków w województwie śląskim. Pierwszy może pomieścić 4 mln m3 wody, drugi 53 mln m3 wody" – wyliczał Garbacz.

Według specjalistów z RZGW we Wrocławiu, gdyby powtórzyła się sytuacja hydrologiczno-meteorologiczna z 1997 r., to fala wezbraniowa powinna przemieszczać się przez Wrocław i inne nadodrzańskie miejscowości w bezpieczny sposób. RZGW zwraca też uwagę na modernizację systemów informatycznych i teletechnicznych oraz monitoringowych, a także wykorzystywanie szczegółowych prognoz hydrologicznych i meteorologicznych. "Dziś jesteśmy w stanie z kilkudniowym wyprzedzeniem przewiedzieć, jak wysoka będzie fala wezbraniowa, która dotrze do poszczególnych miejscowości na Odrą, w tym do Wrocławia, ale także i na mniejszych dopływach" – podkreślił rzecznik.

Na lepsze zabezpieczenie stolicy Dolnego Śląska przed powodzią wskazał też prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. Wymienił m.in. przebudowę ulicy Ślęzoujście. "W zakresie odcinków wałów nadodrzańskich właściwie wszystko mamy zrobione. Ale proszę pamiętać, że całość spraw związanych z zarządzaniem wodą w Odrze dzieje się powyżej Wrocławia" – mówił.

Stosunkowo niedawno ukończono w stolicy Dolnego Śląska budowę zbiorników retencyjnych przy ul. Długiej, które mogą pomieścić 60 tys. metrów sześciennych wody.

We Wrocławiu, podobnie jak w innych miastach regionu i powiatach, w związku z prognozowanymi w najbliższym czasie opadami deszczu i alertami pogodowymi działa sztab kryzysowy.(PAP)

pdo/ jann/ wus/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (13)

dodaj komentarz
ranny_rys
Miejmy nadzieję, że powodzi nie będzie. Za to będzie można sprawdzić czy w planach na ten wypadek wszystko gra. I skorygować na przyszłość.
prawnuk
tyle, że w 1997 "udałó" sie tak mądrze zarządzać zbiornikami retencyjnymi, że woda z nich dopływała do Odry, gdy było blisko szcxzytu fali powodziowej.

A teraz podobno zbiorniki są puste, i woda w sporej cześci spłynęła.

Swoją drogą ciekawe jak się ma Racibórz i ten zbiornik.

Choć warto pamiętać, że
tyle, że w 1997 "udałó" sie tak mądrze zarządzać zbiornikami retencyjnymi, że woda z nich dopływała do Odry, gdy było blisko szcxzytu fali powodziowej.

A teraz podobno zbiorniki są puste, i woda w sporej cześci spłynęła.

Swoją drogą ciekawe jak się ma Racibórz i ten zbiornik.

Choć warto pamiętać, że zbiornik PRZESUNIE szczyt fali ją o kilka centymetrów spłaszczy - nic wiecej.
Ale swoją drogą dobrze by było Odrę przepłukać - oby bez dramatów i tragedii
dolar36
bla bala bla ""Taka fala występuje teoretycznie raz na tysiąc lat, " wiec po co się martwić ostatnia była niecałe 30lat temu ... pamiętam że wtedy lało ze dwa tygodnie... teraz nie pada tylko jakiś drobny deszczyk...
carlito1
AAAA wszyscu umrzemy !!!
daniel_1

Podejrzewam, że tutaj chodzi o podtrzymywanie w ludziach niepewności a zarazem utwierdzanie ich w przekonaniu, że władze dbają o nich i w razie zagrożenia mają kogoś na kim mogą polegać i zagłosować, rzecz jasna.
fiat126p
Wprost przeciwnie - upewniają ludzi, że tak źle nie będzie. Wg ostatnich prognoz zamiast rekordu suma opadów ma być ponad 2-krotnie mniejsza a intensywność kilkukrotnie.
O ile pogoda nie spłata figla bo to tylko prognozy i symulacje, jest szansa je zweryfikować.
Gadaniem polityków nie przejmować się bo na pogodę wpływu nie
Wprost przeciwnie - upewniają ludzi, że tak źle nie będzie. Wg ostatnich prognoz zamiast rekordu suma opadów ma być ponad 2-krotnie mniejsza a intensywność kilkukrotnie.
O ile pogoda nie spłata figla bo to tylko prognozy i symulacje, jest szansa je zweryfikować.
Gadaniem polityków nie przejmować się bo na pogodę wpływu nie mają. Pamiętne modły o deszcz zarządzone przez PiS-owców też chyba nie miały.
Tak czy inaczej sól z Odry się trochę wypłucze...
Na razie Niemcy biadolą, że most się u nich zawalił z powodu wyprzedzającego spustu wody do Łaby przez Czechów. Do Odry też nieco puścili.
j4oen
Na szczęście PO przygotowało miasto i region...
miketheripper
To może lepiej niech zapłacą.
miketheripper
Ja bym na ich miejscu zapłacił

Powiązane: Powódź w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki