Prezes UOKiK Tomasz Chróstny rozpoczął postępowania wyjaśniające w sprawie treści publikowanych przez influencerów znanych jako Wojan i Palion. Wątpliwości Urzędu budzą materiały, w których twórcy namawiają do nabycia swoich produktów, kierując je głównie do dzieci w wieku wczesnoszkolnym. UOKiK przypomina, że reklama bezpośrednia skierowana do najmłodszych jest zakazana, a influencerzy powinni oznaczać treści reklamowe w odpowiedni sposób.


Prezes Urzędu monitoruje media społecznościowe nie tylko pod kątem niewłaściwego oznaczania treści reklamowych, ale także agresywnej reklamy kierowanej do dzieci, poprzez bezpośrednie nakłanianie do zakupu ich samych lub osób dorosłych. Działania UOKiK znajdują się na wstępnym etapie i są prowadzone w sprawie podmiotów działających jako Wojan i Palion, a nie przeciwko konkretnym osobom. Jeśli influencerom zostaną postawione zarzuty, może im grozić kara do 10% obrotów.
Influencerzy Wojan i Palion pod lupą UOKiK
Postępowanie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dotyczy dwóch influencerów, którzy koncentrują swoje treści w mediach społecznościowych na grach komputerowych, głównie Minecrafcie. Wojan na swoim głównym koncie na YouTube ma ok. 2,7 mln subskrybentów, Palion - niecałe 2 miliony (obaj na dodatkowych kanałach posiadają odpowiednio 1,6 i 1 mln subskrypcji). Każdy z nich posiada własny sklep internetowy, w którym do kupienia są koszulki, bluzy, kubki czy artykuły szkolne. W ostatnich miesiącach popularnością wśród najmłodszych cieszyły się Wojanki, czyli niegazowane napoje owocowe dostępne tylko w sklepach Żabka i Biedronka.
Odbiorcami treści Wojana i Paliona są młodzi widzowie, w większości dzieci w wieku wczesnoszkolnym, do których zwracają się bezpośrednio. UOKiK sprawdza, czy w filmach influencerzy nie wywierają presji do zakupu swoich produktów. Formę bezpośredniego wezwania mogą stanowić takie przekazy jak
- „Wbijajcie do Żabek, póki te Wojanki jeszcze są”,
- „warto zrobić cały zapas, bo potem ciężko je zdobyć”,
- „wbijajcie, kupujcie sobie boxy szkolne od Paliona”,
- „patrzcie, jaki piękny kubek możecie sobie zamówić magiczny (…) wszystko możecie sobie zamówić na Palionstyle”,
- „Moi drodzy, wokół mnie jest wiele fajnych postaci. Chcecie takie? Wiem, że chcecie. Są bardzo przytulaśne, przynoszą szczęście. Zapraszam na Palion Style, kupcie takie”,
- „koniecznie wpadajcie na WojanShop, bo to ostatni dzwonek, żeby wejść w nowy rok z idealną wyprawką szkolną”.
Wypowiedzi, które budują atmosferę pośpiechu, ograniczonej dostępności produktów czy przypisywaniu im nieprawdziwych właściwości, mogą stanowić bezpośrednie wezwanie dzieci do zakupu. Prezes UOKiK będzie weryfikował, czy takie przekazy nie naruszają zbiorowych interesów konsumentów oraz czy nie spełniają definicji agresywnej praktyki rynkowej.
Influencerzy muszą pamiętać, że reklama skierowana do dzieci w Polsce podlega surowym regulacjom prawnym, aby chronić najmłodszych konsumentów. Zabronione jest bezpośrednie nawoływanie dzieci do kupowania lub zachęcanie ich, żeby namawiały do tego dorosłych. Młodzi konsumenci nie mają jeszcze w pełni rozwiniętej umiejętności krytycznej oceny treści marketingowych. Często nie potrafią odróżnić reklamy od zwykłej publikacji. Tym bardziej, że bezpośredni, agresywny przekaz handlowy może nieuczciwie wykorzystywać dziecięce zaufanie. Może też zniekształcać rzeczywistość i wywierać presję, a tym samym negatywnie wpływać na rozwój dzieci – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Zakaz reklamy bezpośredniej kierowanej do dzieci
UOKiK przypomina, że w Polsce reklama produktów i usług dla dzieci jest szczególnie uregulowana. Zakazane są przekazy, które są skierowane do najmłodszych, nakierowują je na zakup towarów/usług i mają charakter bezpośredni (warunki muszą być spełnione łącznie). Istotnym elementem jest silna perswazja, która nakłania dzieci do zakupu w formie wezwania lub sugestii. Osoby, które spotkały się z agresywną reklamą kierowaną do dzieci, mogą ją zgłaszać z opisem, linkami i zdjęciami na adres mailowy UOKiK.
Influencerzy muszą uważać
Twórcy internetowi, których treści skierowane są do najmłodszych, muszą dbać o jasność przekazu i bezpieczeństwo dzieci. Nie mogą nakłaniać wprost do zakupu ani zachęcać, aby dzieci namawiały do tego dorosłych, a także wprowadzać w błąd. Przekazy reklamowe muszą być oznaczone np. "Reklama", "Materiał sponsorowany" itd., nawet jeśli dotyczą produktów tego samego influencera. Promowanie artykułów spożywczych i napojów ze składnikami, których nadmiar w codziennej diecie nie jest wskazany, np. zbyt słodkich czy tłustych, również nie powinno znajdować się w materiałach publikowanych z myślą o dzieciach.












































