REKLAMA
TYLKO U NAS

Warszawa wycina drzewa na potęgę – najwięcej spośród dużych miast. Raport NIK

2022-04-24 12:00
publikacja
2022-04-24 12:00

Prawie 37 tys. drzew i niemal 16 tys. mkw krzewów wycięto w Warszawie w latach 2015–2020. To najwięcej spośród dużych miast w Polsce skontrolowanych przez NIK. Najwyższa Izba Kontroli opublikowała wyniki raportu.

Warszawa wycina drzewa na potęgę – najwięcej spośród dużych miast. Raport NIK
Warszawa wycina drzewa na potęgę – najwięcej spośród dużych miast. Raport NIK
fot. Oksana Kuznetsova Dnepr / / Shutterstock

NIK sprawdziła zezwolenia na usunięcie drzew i krzewów wydane przez 19 urzędów miast. Kontrola objęła lata 2015-2020. "W badanym okresie z nieruchomości gminnych wycięto w sumie niemal 116 tys. drzew i ponad 141 tys. mkw krzewów, najwięcej w Warszawie - prawie 37 tys. drzew i niemal 16 tys. mkw krzewów" – czytamy w komunikacie opublikowanym na stronie Izby.

W zamian za wycięte drzewa trzeba posadzić nowe. Z kontroli wynika, że w dziesięciu na 19 skontrolowanych miast na nieruchomościach gminnych nasadzono mniej drzew niż z nich wycięto - w Katowicach o ponad 17 tys., w Lublinie o ok. 4 tys., a w Łodzi o ponad 2 tys.

W pozostałych 9 miastach nasadzono więcej drzew, niż usunięto - w Warszawie o prawie 10 tys., Krakowie o ok. 7 tys., w Gdańsku o ok. 4 tys.

W badanym okresie na potrzeby tworzenia i urządzania terenów zielonych miasta objęte kontrolą poza Sopotem, Chorzowem, Mikołowem i Leżajskiem kupiły grunty o łącznej powierzchni 221,5 ha.

Najwięcej Kraków - 96,3 ha za ponad 95 mln zł i Lublin - 75 ha za 1 zł netto. W tym ostatnim przypadku właściciel działek składających się na kompleks tzw. Górek Czechowskich o powierzchni w sumie ponad 105 ha, zobowiązał się do takiej sprzedaży w zamian za umieszczenie przez miasto w studium i w założeniach przestrzennych gminy zapisu o możliwości przeznaczenia pozostałej części terenu pod zabudowę mieszkaniową.

Kontrolowane miasta w latach 2015-2020 także sprzedały grunty, którym w dokumentach planistycznych przypisywano funkcje przyrodnicze. W sumie 14,4 ha, z czego najwięcej sprzedała Łódź - 5,6 ha, przy czym park o powierzchni 2,7 ha przekazano w formie darowizny Politechnice Łódzkiej z zastrzeżeniem, że przestrzeń ta ma pozostać ogólnodostępna.

Za nierzetelne NIK uznała działania prezydenta Lublina, który nie dysponował pełnymi analizami na temat tego, jakie funkcje przyrodnicze spełniają działki miejskie przeznaczone na sprzedaż. Za zgodą Rady Miasta zbył na przykład tereny w dolinie rzecznej, dla których miasto wydało decyzją WZ zezwalającą na budowę wielorodzinnych budynków mieszkalnych. Kilka miesięcy później ta sama Rada, podobnie jak prezydent uznała, że działka położona jest w obszarze chronionym przed urbanizacją, a zwiększanie tam istniejącej zabudowy nie ma żadnego uzasadnienia.

W ocenie NIK obowiązujące przepisy wciąż nie chronią przed zabudową terenów zielonych spełniających w miastach istotne funkcje klimatyczne, wentylacyjne czy hydrologiczne.

"Jak pokazała kontrola przeprowadzona przez NIK, normy prawne regulujące od 18 lat planowanie i zagospodarowywanie przestrzenne zamiast wspierać zachowanie i powiększanie systemów przyrodniczych dopuszczają do ich postępującego i nieodwracalnego osłabiania" – czytamy w komunikacie opublikowanym przez Izbę. 

wnk/ mark/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (7)

dodaj komentarz
jko55
sprawa jest skomplikowana i na podstawie ogólnych danych nie da sie ocenić sytuacji
dlaczego?
1.dużo drzew jest chorych i powinny byc wyciete . Po ostatnich wichurach tylko u mnie na osiedłu kilka bardzo dużych i starych drzew zostało złamanych i potem je całkowicie wycieto
2, Czesc drzew rosnie za gesto i trzeba by je
sprawa jest skomplikowana i na podstawie ogólnych danych nie da sie ocenić sytuacji
dlaczego?
1.dużo drzew jest chorych i powinny byc wyciete . Po ostatnich wichurach tylko u mnie na osiedłu kilka bardzo dużych i starych drzew zostało złamanych i potem je całkowicie wycieto
2, Czesc drzew rosnie za gesto i trzeba by je przerzedzac - mam widok na takie drzewa z balkonu
wiec ogólna statystyka powinna rozrożniać wycinke drzew starych, chorych i rosnących za gesto od tych które wycieto ale były zdrowe albo które wycieto hurtem np. na dzialce 30 arów bo jest inwestycja
nasadzenia trzeba robic ale liczenie - jedno wyciete - jedno nasadzone to absurd - jedno 20-to albo 30-to letnie drzewo jeśli chodzi o produkcje tlenu to pewnie 100-200 nowo nasadzonych
prywaciasz
JESTEM CHYBA OSTATNIM KTÓRY BY BRONIŁ DRZEW W STOLICY ALE Z PRZYKROŚCIĄ STWIERDZAM ZE W MIASTACH BEZ ZIELENI ŻYJE SIĘ BARDZO SŁABO. A te wycinanie 50 letnich drzew i na ich miejsce posadzenie jakiegoś patyka który najczesciej i tak sie nie przyjmie nie nazywałbym zasadzeniami ale raczej wydrzewieniem. No ale spoko rafałkowi wystarczy JESTEM CHYBA OSTATNIM KTÓRY BY BRONIŁ DRZEW W STOLICY ALE Z PRZYKROŚCIĄ STWIERDZAM ZE W MIASTACH BEZ ZIELENI ŻYJE SIĘ BARDZO SŁABO. A te wycinanie 50 letnich drzew i na ich miejsce posadzenie jakiegoś patyka który najczesciej i tak sie nie przyjmie nie nazywałbym zasadzeniami ale raczej wydrzewieniem. No ale spoko rafałkowi wystarczy ze sobie 2 razy w roku cyknie fotke na rowerze i jak sadzi takiego patyka wlasnie. Dla niego plus, betonu nie trzeba podlewac, dbać o niego ani sie o niego martwic. Inwestycja Na lata :)
qwertas
Rafał Drwal Czajkowski - duma Warszawy bo „mówi po angielsku”
wrecker
Jako pisior nie zrozumiesz takiej kompetencji. Macie smykalke tylko do języka ruskiego
vallheru
Jakbyś przeczytał artykuł to bilans ogólny jest dodatni po stronie nasadzeń. Sam tytuł artykułu jest typowo klikbajtowy.

Powiązane: Najwyższa Izba Kontroli

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki