REKLAMA

Wall Street: wszystko jest wspaniałe!

Krzysztof Kolany2015-10-15 23:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2015-10-15 23:00

Indeks Nędzy w Stanach Zjednoczonych spadł do najniższego poziomu od niemal 60 lat, deficyt budżetowy był najniższy od początku kryzysu, a liczba nowo rejestrowanych bezrobotnych najniższa od ponad 40 lat. Wall Street zareagowało wzrostami.

Wall Street: wszystko jest wspaniałe!
Wall Street: wszystko jest wspaniałe!
/ YAY Foto

To był historyczny dzień, jeśli chodzi o napływ informacji, które teoretycznie powinny świadczyć o fenomenalnej kondycji gospodarki USA. Indeks Nędzy – czyli suma stopy bezrobocia i rocznej dynamiki inflacji CPI – spadła do 5,1%, czyli do najniższego poziomu od kwietnia 1956 roku! Tak, wiem, że trudno w to uwierzyć, ale  ten prosty wskaźnik osiągnął wartości niespotykane od złotej powojennej epoki Ameryki.

Pozytywnie zaskoczyły także rządowe dane na temat liczby nowo rejestrowanych bezrobotnych, która w ubiegłym tygodniu zmalała do 255 tysięcy. W ten sposób wyrównany został odczyt z lipca, gdy wskaźnik ten osiągnął najniższą wartość od grudnia 1973 roku.

Medialną ofensywę obozu sukcesu uzupełniły dane o deficycie budżetu federalnego, który w zakończonym roku fiskalnym wyniósł 439 mld dolarów. To nominalnie najniższy niedobór w kasie Białego Domu od 2008 roku, a w relacji do PKB (2,5%) najniższy od 2007r. To nieznacznie mniej niż rok wcześniej (483 mld USD i 2,8% PKB), ale zarazem o ponad połowę mniej niż przeszło bilionowe deficyty z pierwszych 5 lat rządów Baracka Obamy. W ubiegłym roku wpływy podatkowe wzrosły o 8% rdr (do 3,25 bln USD), a wydatki o 5% rdr (do 3,69 bln USD).

Głupio by było, gdyby taki dzień przyniósł spadki na Wall Street. Więc w drugiej części sesji byki poprowadziły indeksy jednostajnie na północ. Dow Jones zyskał 1,28%, S&P500 wzrósł o 1,49%, a Nasdaq o 1,82%. Indeks S&P500 osiągnął najwyższą wartość od niemal dwóch miesięcy.

Tylko skoro jest tak dobrze, to dlaczego Fed nie odważył się zerwać z awaryjną polityką zerowych stóp procentowych i nie podniósł stopy funduszy federalnych nawet o symboliczne 25 pb.?

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (22)

dodaj komentarz
~qwerty
Ale z tymi filmem z klockami lego to dal pan czadu
~F-trust
Brakuje jednego elementu – pewności stabilnego wzrostu gospodarczego. Ten brak pewności nie dotyczy tylko naszych inwestorów, jest on postrzegany przede wszystkim wśród członków amerykańskiej Rady Polityki Pieniężnej.
Więcej w raporcie miesięcznym od F-Trust
www.f-trust.pl/wp-content/uploads/2015/10/f-trust_pazdziernik15.pdf
~seth
"dlaczego Fed nie odważył się zerwać z awaryjną polityką zerowych stóp procentowych i nie podniósł stopy funduszy federalnych nawet o symboliczne 25 pb.?"

Pyta Pan jak dziecko chociaż bardzo dobrze zna odpowiedź :D
~eryk
złoto im się wymyka z pod kontroli i zaczynają swoją gadkę jak to jest super i tylko akcje są ok. reszta nic nie warta:-) przypomina mi się w takich chwilach "The Wolf of Wall Street"
~inwest777
Ci co nie mają akcji z rynku amerykańskiego,lub ETF-ów po raz kolejny przegrali obstawiając spadki ,a tu pomimo wszelkich wizji i proroctw,rekomendacji takich znanych osobistości jak Armstrong,Faber,Edelson,którzy wieszczyli od kilku mies. krach na giełdzie oraz załamanie się systemu finansowego ,przegrali ,-teraz śmieją się z tych Ci co nie mają akcji z rynku amerykańskiego,lub ETF-ów po raz kolejny przegrali obstawiając spadki ,a tu pomimo wszelkich wizji i proroctw,rekomendacji takich znanych osobistości jak Armstrong,Faber,Edelson,którzy wieszczyli od kilku mies. krach na giełdzie oraz załamanie się systemu finansowego ,przegrali ,-teraz śmieją się z tych ,którym takie prognozy sprzedawali po 2000$.A giełda nieprzerwanie od 6 lat pnie się do góry,niedługo osiągnie stratosferę,a wszyscy kupujący akcję będą milionerami.
Na znanym blogu finansowym http://independenttrader.pl/ wieczni pesymiści i zapowiadacze wizji końca świata zaszyli się w bunkrach ,ziemiankach z zapasem żarcia i kilku uncji złota z myślą ,że wszystkich wyportkowali i są bardzo bezpieczni i bogaci.Teraz skończyli swoje bzdurne zklinanie wraz z guru tego bloga.Nic z ich prognoz i przewidywań nie spełnia się od 8 lat.
Wniosek jeden-NIE SŁUCHAĆ żadnych analityków ,wróżbitów itp,robić swoje zgodnie z logiką.
~Dżejms
A co logicznego jest we wzrostach akcji? No cyba że trwa nieutanny nieoficjalny dodruk papieru. To jedak tylko papier a wygrać mogą tylko ci co w odpowiednim momencie zamienią go na coś mniej papierowego. Czy muszę tłumaczyć dlaczego? Jeśli wiesz kiedy to zrobić to będziesz bogaty. Jeśli zrobisz to trzy dni za późno to będziesz miał A co logicznego jest we wzrostach akcji? No cyba że trwa nieutanny nieoficjalny dodruk papieru. To jedak tylko papier a wygrać mogą tylko ci co w odpowiednim momencie zamienią go na coś mniej papierowego. Czy muszę tłumaczyć dlaczego? Jeśli wiesz kiedy to zrobić to będziesz bogaty. Jeśli zrobisz to trzy dni za późno to będziesz miał pieniądze ale co za nie kupisz to inna bajka.
~zzzz
biedny krzysio :( ....dlaczego jego analizy nie sa takie optymistyczne jak optymizm w stanach ?
biedny krzysio......buahahahaha
~kkk
Boli, że się obstawiło spadki?
~Infomat
... czemu już teraz nie podniósł o 0,25%? Bo chcą utrwalić dobre tendencje. I tyle...
~krzysztof
Poki towarem eksportowym USA jest USD wszystko jest OK. Czemu nie podwyzszyli, bo nie chca miec USD silniejszego niz np. EUR a i tak za ok 1 rok ,1 USD=1 EUR. Przed 1,5 roku 1USD za 3zl teraz ok 3,7zl i to zamyka temat, wtedy tez pisaliscie, jak w USA jest kiepsko i ze USD upadnie, spokojnie, to jeszcze potrwa.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki