Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w sobotę na swej platformie Truth Social, że do „zdewastowanego wojną” Portland, największego miasta w stanie Oregon, wyśle wojsko, które będzie również chronić placówki służb migracyjnych (ICE) przed atakami „krajowych organizacji terrorystycznych”.


„Na wniosek minister bezpieczeństwa krajowego Kristi Noem nakazuję ministrowi wojny Pete'owi Hegsethowi dostarczenie wszelkich koniecznych Wojsk, by chronić zdewastowane Wojną Portland i wszelkie palcówki ICE oblegane przez ataki Antify i innych krajowych organizacji terrorystycznych” - napisał Trump.
Podkreślił, że zezwala na użycie „Pełnej Siły, jeśli to konieczne”, i dodał: „Dziękuję za uwagę w tej sprawie!”
Dziennik „USA Today”, który przytacza wpis Trumpa, zwraca uwagę, że nie jest jasne, czy prezydent ma na myśli zmobilizowanie Gwardii Narodowej, czy skierowanie do Portland innych formacji regularnej armii.
Gazeta przypomina, że Trump wysłał już Gwardię Narodową do Los Angeles, Waszyngtonu i Memphis w stanie Tennessee.
Gdy na początku września prezydent powiedział w wywiadzie dla telewizji Fox News, że kieruje siły do Memphis, przyznał, że najchętniej wysłałby je do Chicago, co powtarzał zresztą wielokrotnie.
„Economist” zwrócił uwagą, że wpływowy demokratyczny gubernator stanu Illinois J.B. Pritzker bardzo energicznie sprzeciwił się próbom skierowania wojska czy Gwardii Narodowej do Chicago. Jak dotąd jego protesty w tej sprawie były skuteczne.
Brytyjski tygodnik ocenia, że Pritzker, miliarder i jeden z najbardziej znaczących polityków Partii Demokratycznej, ma ambicje wykraczające poza stan Illinois, a jego strategia walki Trumpem polega na absolutnej nieustępliwości. Na konferencji Demokratów w New Hampshire gubernator powiedział: - Nigdy w całym swym życiu nie wzywałem do masowych protestów, mobilizacji, zakłócania (porządku), ale robię to teraz.
CNN ocenił, że próba sił między Trumpem a popularnym gubernatorem mogłaby wywołać „poważny, ogólnonarodowy kryzys”.
Portal Politico, powołując się na źródła, poinformował na początku września, że wstępna wersja Narodowej Strategii Obrony (National Defense Strategy) stawia misje w samych USA ponad strategie wymierzone w Chiny i Rosję.
Politico ocenił, że zawarte w planach Pentagonu wytyczne są już realizowane, czego przykładem jest wysłanie tysięcy żołnierzy Gwardii Narodowej do Los Angeles (po protestach przeciwko akcjom wymierzonym w nielegalnych imigrantów) i do Waszyngtonu (jak ogłosił Trump, do walki z przestępczością).
Władze Oregonu przeciwne rozmieszczaniu żołnierzy w Portland
Demokratyczna gubernator Oregonu Tina Kotek oświadczyła, że Portland nie potrzebuje żołnierzy Gwardii Narodowej do ochrony obiektów Służby Imigracyjnej i Celnej (ICE). Ich rozmieszczenie zarządził prezydent Donald Trump.
„W moich rozmowach bezpośrednio z prezydentem Trumpem i minister (bezpieczeństwa wewnętrznego) (Kristi) Noem jasno im powiedziałam, że Portland i stan Oregon wierzą w praworządność i sami potrafimy zadbać o bezpieczeństwo publiczne” – cytuje portal The Hill wypowiedź Kotek podczas sobotniej konferencji prasowej.
– Nie ma żadnego powstania. Nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego i nie ma potrzeby obecności wojska w naszym dużym mieście – podkreśliła.
Kotek stanowczo zaprzeczyła, jakoby Portland było dotknięte rzekomymi zagrożeniami dla bezpieczeństwa i wezwała prezydenta do skierowania sił zbrojnych tam, gdzie rzeczywiście są potrzebne.
– Żołnierze powinni być kierowani do rzeczywistych sytuacji kryzysowych. Misją żołnierzy Gwardii Narodowej Oregonu jest ochrona mieszkańców Oregonu i będą to robić każdego dnia, ale nie są potrzebni w mieście. Nie są potrzebni tutaj – powtórzyła.
Gubernator wspomniała, że skontaktowała się z demokratycznymi gubernatorami Kalifornii i Illinois, Gavinem Newsomem i J.B. Pritzkerem, aby omówić ich reakcję na naciski Białego Domu dotyczące rozmieszczenia żołnierzy w ich stanach bez uprzedzenia.
Zgodnie z sondażem NPR-Ipsos opublikowanym w sobotę, większość Amerykanów sprzeciwia się niedawnemu rozmieszczeniu Gwardii Narodowej przez Trumpa w kilku miastach.
Członkini Izby Reprezentantów USA Suzanne Bonamici także miała obiekcje co do zasadności wysłania sił zbrojnych do Portland.
– Kilka dni temu byłam w ośrodku ICE. Wczoraj byłam w Portland we wschodniej części miasta na spotkaniu, a wczoraj wieczorem na innym wydarzeniu. Nigdzie nie widziałam ani jednego sygnału, że potrzebujemy tu wojska. Zdecydowanie sprzeciwiam się temu działaniu prezydenta – zadeklarowała Bonamici.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ sp/ fit/ mms/
arch.









































