REKLAMA

Synektik widzi duże perspektywy rozwoju w zakresie robotyki chirurgicznej

2021-05-20 13:38
publikacja
2021-05-20 13:38
Synektik widzi duże perspektywy rozwoju w zakresie robotyki chirurgicznej
Synektik widzi duże perspektywy rozwoju w zakresie robotyki chirurgicznej
fot. REUTERS/Kacper Pempel / / FORUM

Synektik widzi bardzo duże perspektywy rozwoju w zakresie robotyki chirurgicznej. Spółka spodziewa się, że liczba wykonywanych procedur wzrośnie w 2021 roku o 60-70 proc. rdr - poinformował w czwartek wiceprezes Dariusz Korecki.

Synektik jest wyłącznym dystrybutorem chirurgicznego urządzenia da Vinci w Polsce. Spółka odpowiada m. in. za sprzedaż i serwis robotów, instrumentów i akcesoriów oraz szkolenia operatorów systemów.

"Robotyka chirurgiczna jest dla nas jednym ze strategicznych kierunków rozwoju. Jest to jeden z bardziej dochodowych i bardzo istotnych przychodowo obszarów naszej działalności. Pandemia nadal wpływa na rynek i nie pozwala w pełni pokazać potencjału związanego z robotyką chirurgiczną, niemniej jednak zakładamy, że w tym roku dynamika wzrostu wykonywanych procedur będzie istotna - spodziewamy się, że wzrośniemy w tym zakresie o 60-70 proc." - powiedział podczas wideokonferencji wiceprezes Dariusz Korecki.

"W pierwszym kwartale wzrost wyniósł 57 proc., a w tym kwartale urośniemy co najmniej tyle samo. Ten wzrost będzie więc bardzo wysoki, mimo że nadal ten segment działalności jest obarczony pandemią" - dodał.

Urządzenie da Vinci to robot, produkowany przez amerykańską grupę Intuitive Surgical. Urządzenie stosowane jest m.in. przy operacjach urologicznych, ginekologicznych i chirurgii ogólnej. Umowa Synektika zakłada, że będzie on dystrybutorem da Vinci co najmniej do kwietnia 2026 roku. Obecnie spółka obsługuje 14 systemów w Polsce. Długoterminowy plan zakłada dostarczanie do szpitali 5 systemów rocznie, z czego w tym roku 3 zostały już dostarczone.

"To, co jest najważniejsze w perspektywie długoterminowej to oszacowanie potencjału związanego z ilością wykonywanych procedur. Patrząc na ostatni rok finansowy, skala naszych obrotów w zakresie robotyki da Vinci wyniosła ok. 55 mln zł, z czego 76 proc. przychodów dotyczy sprzedaży systemów, a 24 proc. to przychody z tytułu usług, w tym sprzedaży zużywalnych materiałów wykorzystywanych przy zabiegach" - powiedział wiceprezes Korecki.

"Ta struktura zmienia się w każdym kwartale i docelowo szacujemy, że większość przychodów będzie pojawiała się z powtarzalnych zabiegów, usług serwisowych i wsparcia systemów. Szacujemy, że w 2025 roku to będzie ok. 55 proc. To pozwala oszacować jak duży potencjał wzrostu przychodów z tytułu robotyki jest związany z rosnącą liczbą procedur, ze zwiększoną utylizacją systemów i penetracją rynku" - dodał.

Synektik szacuje, że zapotrzebowanie na systemy robotyczne w Polsce wynosi około 40 urządzeń w perspektywie do 2025 roku. W ocenie zarządu, zakładając poprawę sytuacji epidemiologicznej, liczba procedur do 2025 będzie rosnąć w 50 proc. średniorocznym tempie

Synektik zajmuje się także dostawą sprzętu medycznego i rozwiązań informatycznych stosowanych w onkologii, kardiologii i neurologii. Spółka jest ponadto producentem i dystrybutorem radiofarmaceutyków, stosowanych do diagnostyki PET/CT w onkologii, kardiologii i neurologii. Pandemia COVID-19 negatywnie wpłynęła na te obszary działalności spółki w 2020 roku.

"Obecnie dosyć dynamicznie rośniemy w przypadku znaczników podstawowych, ponieważ tych podstawowych badań wykonuje się obecnie więcej niż przed rokiem. Jeśli jednak chodzi o radioznaczniki specjalne to - z uwagi na pandemię - sprzedajemy ich mniej. Ich sprzedaż w pierwszym kwartale zmalała, ale zaczyna się odbudowywać" - powiedział Korecki.

"W najbliższych sześciu miesiącach oczekujemy istotnej poprawy warunków rynkowych, powrotu pacjentów do szpitali i zwiększenia zapotrzebowania zarówno na radioznaczniki, jak i sprzęt medyczny" - dodał.

Synektik może rozpocząć w perspektywie najbliższych miesięcy nabór pacjentów do badań klinicznych kardioznacznika

Synektik kontynuuje prace nad przygotowaniem kolejnej fazy badań klinicznych kardioznacznika – radiofarmaceutyku przeznaczonego do diagnostyki perfuzji mięśnia sercowego.

"Zgodnie z zaleceniem Europejskiej Agencji Leków, prace związane z rekrutacją pacjentów w trakcie pandemii się nie odbywały. Wykorzystaliśmy ten czas na dodatkowe badania i dodatkowe dokumenty niezbędne do przyszłej rejestracji. Obecnie sytuacja poprawia się i myślę, że w perspektywie najbliższych miesięcy, a może nawet tygodni przejdziemy do naboru pacjentów w ramach III fazy badań" - powiedział podczas wideokonferencji wiceprezes Dariusz Korecki.

"Ta faza na pewno potrwa kilka miesięcy - najpierw będziemy realizowali ją w polskich ośrodkach, z którymi już mamy umowy, a następnie z ośrodkami europejskimi, z którymi mamy wstępne porozumienia. Docelowym miejscem, ze względu na skalę i komercjalizację, są Stany Zjednoczone, gdzie najłatwiej będzie wejść z partnerem. To wszystko będzie jednak zależało od warunków" - dodał.

Spółka podtrzymuje wcześniejsze zapowiedzi, że może zdecydować się na samodzielne dokończenie III fazy badań.

"Postrzegamy ten projekt jako strategiczny o ogromnym potencjale i taki, który powinien przynieść istotny wzrost wartości firmy. Chcemy więc maksymalizować tę wartość. Więc gdyby się okazało, że warunki partneringu na jakimś etapie byłyby niesatysfakcjonujące, a po zakończeniu III fazy mogłyby być istotnie lepsze, to być może nawet zakończymy samodzielnie III fazę i dopiero wtedy podpiszemy umowę partneringową. Im bliżej procesu rejestracji i sprzedaży, tym wartość tego projektu jest wyższa" - powiedział Dariusz Korecki. (PAP Biznes)

sar/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1600 zł premii!

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki