REKLAMA
KONFLIKT ROSJA-UKRAINA

Najpopularniejsze kierunki studiów w 2021 roku. Królowa jest tylko jedna

2021-11-27 06:00
publikacja
2021-11-27 06:00
Najpopularniejsze kierunki studiów w 2021 roku. Królowa jest tylko jedna
Najpopularniejsze kierunki studiów w 2021 roku. Królowa jest tylko jedna
fot. stock_photo_world / / Shutterstock

Wiemy, czego chcą się uczyć absolwenci liceów. Z jednej strony najchętniej wybierana jest informatyka, psychologia i zarządzanie, z drugiej najwięcej kandydatów na jedno miejsce jest na inżynierii nanostruktur, koreanistyce i zielonych technologiach. Sporo chętnych na miejsce na studiach z projektowania i budowy jachtów.

Coraz mniej studentów na magisterce

Łącznie na studia pierwszego stopnia i jednolite studia magisterskie w uczelniach nadzorowanych przez Ministra Edukacji i Nauki na rok akademicki 2021/2022 zostało przyjętych 428 302 osób. Blisko 74,56 proc. osób, które rozpoczęły kształcenie wyższe na uczelniach, to studenci na studiach pierwszego stopnia i jednolitych magisterskich. W tym roku studia drugiego stopnia rozpoczęło 108 927 osób, to o około 6 tys. mniej osób niż w ubiegłym roku.

Większość studentów, ponad 67,68 proc. (289 886 osób), rozpoczynających naukę wyższą wybrało uczelnie publiczne. Najczęściej żacy decydują się na kształcenie w trybie stacjonarnym. Tak można podsumować bilans rekrutacji na rok akademicki 2021/2022, podaje resort edukacji i nauki.

Królowa jest tylko jedna

Wśród najpopularniejszych kierunków studiów stacjonarnych pierwszego stopnia i jednolitych studiów magisterskich numerem jeden ponownie była informatyka, na którą zgłosiło się ponad 36 tys. osób, około tysiąc mniej kandydatów aplikowało na psychologię. W ścisłej czołówce jest także zarządzanie. Wysoko są także kierunki lekarskie oraz prawo.

Poniżej przedstawiamy listę 16 kierunków, na które było najwięcej zgłoszeń:

  1. Informatyka – 36 026 osób,
  2. Psychologia – 35 264 osób,
  3. Zarządzanie – 29 272 osób,
  4. Kierunek lekarski – 21 620 osób,
  5. Prawo – 20 541 osób,
  6. Ekonomia – 17 209 osób,
  7. Filologia angielska – 13 913 osób,
  8. Finanse i rachunkowość – 13 082 osób,
  9. Budownictwo – 12 558 osób,
  10. Pielęgniarstwo – 11 543 osób,
  11. Fizjoterapia – 10 187 osób,
  12. Biotechnologia –10 176 osób,
  13. Logistyka – 9 663 osób,
  14. Administracja – 9 173 osób,
  15. Informatyka stosowana – 8 678 osób,
  16. Zarządzanie i inżynieria produkcji – 8 621 osób.

Od lat informatyka jest w czołówce najpopularniejszych kierunków studiów pod względem ilości zgłoszeń. Natomiast jeżeli chodzi o liczbę zgłoszeń kandydatów na jedno miejsce (cztery i więcej zgłoszeń), to z danych MEiN wynika, że najbardziej oblegana jest inżynieria nanostruktur, koreanistyka i zielone technologie.

Poniżej lista 20 kierunków według liczby zgłoszeń kandydatów na jedno miejsce:

  1. Inżynieria nanostruktur: 27,8;
  2. koreanistyka: 26,6;
  3. zielone technologie: 25,1;
  4. inżynieria internetu rzeczy: 22,0;
  5. komunikacja wizerunkowa: 18,3;
  6. filologia orientalna – japonistyka: 16,2;
  7. mechanika i projektowanie maszyn: 16,0;
  8. orientalistyka – japonistyka: 15,8:
  9. anglistyka: 15,7;
  10. automatyka, robotyka i systemy sterowania: 15,5;
  11. automatyka, cybernetyka i robotyka: 15,4;
  12. orientalistyka – sinologia: 14,7;
  13. finanse, bankowość, ubezpieczenia: 13,6;
  14. zarządzanie i prawo w biznesie: 13,5;
  15. informatyka i systemy informacyjne: 13,2;
  16. projektowanie i budowa jachtów: 13,2;
  17. sztuczna inteligencja: 12,7;
  18. matematyka i analiza danych: 12,5;
  19. zarządzanie bezpieczeństwem infrastruktury krytycznej: 12,4;
  20. studia nad Japonią: 12,0.

Blisko połowa najbardziej obleganych kierunków to studia techniczne związane m.in. z nowoczesnymi technologiami. Sporym zainteresowaniem cieszą się także kierunki związane z poznawaniem kultur i języków wschodnich - koreanistyka, japonistyka czy sinologia. W czołówce są także zielone technologie. W pierwszej dwudziestce znalazł się także kierunek projektowanie i budowa jachtów. 

Politechniki na czele stawki

Wśród uczelni najczęściej wybieranych przez kandydatów na studia stacjonarne pierwszego stopnia i jednolite studia magisterskie – w przeliczeniu na jedno miejsce – królują politechniki. Zajmują cztery pierwsze pozycje:

  1. Politechnika Gdańska – 8,2 osób/miejsce,
  2. Politechnika Warszawska – 7,7 osób/miejsce,
  3. Politechnika Poznańska – 6,2 osób/miejsce,
  4. Politechnika Łódzka i Uniwersytet Wrocławski – 5,3 osób/miejsce,
  5. Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu – 4,9 osób/miejsce,
  6. Uniwersytet Warszawski – 4,8 osób/miejsce,
  7. Wyższa Szkoła Gospodarki w Bydgoszczy – 4,6 osób/miejsce,  
  8. Uniwersytet Jagielloński w Krakowie i Wyższa Szkoła Menedżerska w Warszawie – 4,5 osób/miejsce,
  9. Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie – 4,4 osób/miejsce,
  10. Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie i  Uczelnia Łazarskiego w Warszawie – 4,3 osób/miejsce.

Z kolei patrząc pod względem najczęściej wybieranych uczelni publicznych – według ogólnej liczby zgłoszeń kandydatów – w czołówce znaleźć można: Uniwersytet Warszawski (41,4 tys. osób), Uniwersytet Jagielloński w Krakowie (36,8 tys. osób), Politechnikę Warszawską (43,5 tys. osób), Politechnikę Gdańską (26,7 tys. osób), Uniwersytet Pedagogiczny im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie (16 tys. osób), Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie (11,2 tys. osób) czy Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie (11,2 tys. osób).

DF

Źródło:
Tematy
Pożyczka gotówkowa w PKO Banku Polskim RRSO 7,45%

Pożyczka gotówkowa w PKO Banku Polskim RRSO 7,45%

Komentarze (33)

dodaj komentarz
monia00
Opłacalnym wyborem może być także wybór szkoły policealnej. Ja po liceum poszłam do Studium Pracowników Medycznych i Społecznych i teraz pracuję w wyuczonym zawodzie.
adamtw
Zawsze bawi mnie kierunek pt "Zarzadzanie". Zeby czyms zarzadzać - trzeba znać proces - to tak jak zrobic kogos Dyrektorem Finansowym po zarzadzaniu, co nie ma pojęcia o finansach, albo prezesem firmy produkcyjnej bez wykształcenia inżynierskiego. Prawda jest taka, że najczęsciej jednak na szczęście zarządzają Zawsze bawi mnie kierunek pt "Zarzadzanie". Zeby czyms zarzadzać - trzeba znać proces - to tak jak zrobic kogos Dyrektorem Finansowym po zarzadzaniu, co nie ma pojęcia o finansach, albo prezesem firmy produkcyjnej bez wykształcenia inżynierskiego. Prawda jest taka, że najczęsciej jednak na szczęście zarządzają ludzie, którzy choć trochę zetknęli sie ze specyfiką zakładu a potem sobie - co najwyżej - zrobili ekstra studium z zarządzania.
hfjdj
Jest pełno prezesów firm produkcyjnych bez wykształcenia inżynierskiego. I nie wiem w czym problem? Skoro człowiek z wykształceniem historycznym bierze się za zarządzanie gospodarką całego kraju to co za problem żeby ktoś po zarządzaniu zarządzał produkcją pianki do materacy?
adamtw odpowiada hfjdj
Polską na nieszczęscię zarządzali historycy i efekty sa jakie są. Inflacja najwyższa w UE, wrogowie na wschodzie i zachodzie i Ameryka zajeta Azja a nie pepkiem swiata POLSKA...ciekawe, czy kiedykolwiek bedzie nam dane miec premiera, który nie bedzie po historii, psychologii lub socjologii...
po_co
Wszystko zależy od poziomu. Do zarządzania przedsiębiorstwem wiedza inżynieryjna może się przydać w znacznie mniejszym stopniu niż wiedza z zakresu rachunkowości, prawa czy nawet czegoś tak abstrakcyjnego jak umiejętność rozmowy z ludźmi.

Pracowałem wiele lat jako inżynier, od pewnego czasu zmieniłem ścieżkę
Wszystko zależy od poziomu. Do zarządzania przedsiębiorstwem wiedza inżynieryjna może się przydać w znacznie mniejszym stopniu niż wiedza z zakresu rachunkowości, prawa czy nawet czegoś tak abstrakcyjnego jak umiejętność rozmowy z ludźmi.

Pracowałem wiele lat jako inżynier, od pewnego czasu zmieniłem ścieżkę na kierowniczą. Takie rozstanie przychodzi szczególnie trudno kiedy lubi się swoją pracę, a ja pracę z kalkulatorem i ołówkiem wręcz uwielbiam (w dużym skrócie myślowym).
Natomiast od razu można wyczuć gdy rozmawia się z byłym inżynierem. Można też wyczuć kiedy dana osoba nie potrafi rozmawiać o interesach i momentalnie zaczyna mówić o pieniądzach.

Dobry inżynier bardzo często ma problem ze zrozumieniem ludzi, a praca kierownika polega przede wszystkim na tym.

Chociaż zgadzam się, że takie wykształcenie pomaga szczególnie na początkowych szczeblach gdzie jest się najbliżej problemu. Zauważyłem natomiast, że kierownicy wyższego szczebla mają duży problem aby myśleć o idei, o kierunku rozwoju, o planach zamiast o rozwiązaniu najmniejszego problemu - to jest naturalna cecha umysłów ścisłych i bardzo przeszkadza bo mikrozarządzanie potrafi doprowadzić do dużych problemów i utrudnia pracę inżynierom.
fiat126p odpowiada po_co
Na początkowych szczeblach to chyba syndrom kierownika z awansu - wtrącanie się do szczegółów - jest chyba w każdej dziedzinie (co nie znaczy, że nie ma to sensu).

Jednak sukces np. Chińczyków polega m. in. na tym, że spora część kadry kierowniczej (również politycznej) przynajmniej liznęła nieco nauk
Na początkowych szczeblach to chyba syndrom kierownika z awansu - wtrącanie się do szczegółów - jest chyba w każdej dziedzinie (co nie znaczy, że nie ma to sensu).

Jednak sukces np. Chińczyków polega m. in. na tym, że spora część kadry kierowniczej (również politycznej) przynajmniej liznęła nieco nauk ścisłych. Chodzi o sposób myślenia - trzeba się jednak trzymać ziemi, wiedzieć, że coś jest możliwe a coś nie i działać konsekwentnie.
Niestety humanista, prawnik, itp. często buja w obłokach i odlatuje na piąty poziom abstrakcji. Co go obchodzą np. prawa fizyki, albo ekonomii. A doradców w tych sprawach nie pojmie lub zlekceważy. Inżynier (ogólnie umysł ścisły) jeżeli potrafi podwładnych zrozumieć nie doprowadzi do sytuacji absurdalnych.
obiektywny_komentator
https://www.youtube.com/watch?v=KEkGl2Ai2j0
po_co odpowiada fiat126p
Każda wiedza jest cenna, znajomość produktu od projektu na kartce poprzez etap produkcji aż po sprzedaż z pewnością pomaga, trzeba jednak zdać sobie sprawę, że na pewnym etapie trzeba umieć poprowadzić przedsiębiorstwo i nie chodzi tutaj o zarządzanie poszczególnymi produktami - od tego ma się ludzi - ale o wizję.Każda wiedza jest cenna, znajomość produktu od projektu na kartce poprzez etap produkcji aż po sprzedaż z pewnością pomaga, trzeba jednak zdać sobie sprawę, że na pewnym etapie trzeba umieć poprowadzić przedsiębiorstwo i nie chodzi tutaj o zarządzanie poszczególnymi produktami - od tego ma się ludzi - ale o wizję.

Inżynierowie muszą się chyba pogodzić z tym, że jeżeli chcą być dobrymi kierownikami to muszą swoje przeżyć i swoje się nauczyć. Bo po 20 latach studiowania i odbywania kursów potrzeba co najmniej 10 kolejnych lat aby zrozumieć działanie biznesu od podszewki.
Mówię oczywiście o dobrej kadrze zarządzającej, a nie o ludziach którzy robią karierę ale z ich kariery nie przychodzi nic dobrego.

Organizacja w której pracuję jest obecnie prowadzona przez człowieka który zaczynał z ramienia marketingu, poznał produkty, ma prawie 40 lat doświadczenia pracy w tym zakładzie. Jest inżynierem mechanikiem z wykształcenia ale swoją karierę rozpoczął od działu sprzedaży.
Ciekawa ścieżka kariery moim zdaniem. Potrzebował aż 20 lat aby stać się dyrektorem.
dominick1982 odpowiada adamtw
Niestety nie, co najwyżej grozi nam osoba po germanistyce lub rusycystyce ;p
fiat126p odpowiada obiektywny_komentator
https://www.youtube.com/watch?v=yrc3lFCPbn0
można i tak...

Powiązane: Studia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki