Jak poinformował jej wiceszef Piotr Wesołowski, z treści umów wynikało, że oskarżeni mieli wysyłać do Afryki łodzie poszukiwawczo- ratownicze. W rzeczywistości były to jednostki o charakterze obronnym i ofensywnym. Ani byli prezesi Stoczni ani pośrednik nie zdobyli wymaganych pozwoleń na sprzedaż takiego sprzętu.
Złamali ustawę o obrocie z zagranicą towarami, technologiami i usługami o znaczeniu strategicznym- powiedział prokurator Wesołowski. Nielegalnych transakcji dokonywano w latach 99-2000. Stocznia Ustka wysłała w tym czasie do Nigerii 10 łodzi, ich wartość wyceniono na 800 tysięcy dolarów.
Źródło:IAR
























































