REKLAMA
TYLKO U NAS

ReArm Europe rozwija skrzydła. Serafin: Polska może być jednym z największych beneficjentów

2025-03-19 17:06
publikacja
2025-03-19 17:06

Na początku programu pożyczek, opiewającego na 150 mld euro, finansowane będą też projekty już rozpoczęte, zamawiane przez resort obrony jednego kraju, a nie realizowane w ramach wspólnych zamówień - powiedział PAP komisarz ds. budżetu Piotr Serafin. Polska może być największym beneficjentem tego rozwiązania - dodał.

ReArm Europe rozwija skrzydła. Serafin: Polska może być jednym z największych beneficjentów
ReArm Europe rozwija skrzydła. Serafin: Polska może być jednym z największych beneficjentów
fot. Alexandros Michailidis / / Shutterstock

Komisja Europejska zaprezentowała w środę tzw. białą księgę na temat obronności, w której uściśliła plan dozbrajania Europy, przedstawiony wcześniej przez szefową KE Ursulę von der Leyen. Chodzi m.in. o 150 mld euro pożyczek na projekty zbrojeniowe, które będą przyznawane projektom zaproponowanym przez kraje członkowskie. KE chce, by finansowane były zamówienia wspólne, realizowane przez co najmniej dwa kraje.

"Z punktu widzenia takiego kraju jak Polska, który jest w istocie jednym z najbardziej zaawansowanych pod względem inwestycji obronnych, szczególnie istotne jest to, że przez pierwszy rok możliwe będzie finansowanie nie tylko projektów wspólnych, ale także tych realizowanych przez pojedyncze państwo członkowskie. Polska prawdopodobnie będzie jednym z największych beneficjentów tego rozwiązania" - powiedział PAP Serafin.

Pieniądze na już trwające programy 

"Na początku programu będzie można ubiegać się o finansowanie także tych projektów, które już się rozpoczęły i nie są objęte procedurą wspólnych zamówień, lecz realizowane wyłącznie na zlecenie ministerstwa obrony jednego kraju" - wyjaśnił. Ma to znacząco zwiększyć możliwości finansowania projektów w Polsce.

"To da czas na uczenie się i stopniowe budowanie wciąż jeszcze ograniczonej kultury wspólnych zamówień, zwłaszcza w obszarze obronności" - zaznaczył komisarz. Chodzi też o to - podkreślił - by z mechanizmu pożyczkowego mogły skorzystać kraje takie jak Polska, które "mają już w tej chwili sprecyzowane plany, wiedzą, jakiego rodzaju zamówienia chcą realizować, ale te plany nie zakładają na tym etapie wspólnych zakupów".

Serafin podkreślił też, że z punktu widzenia Polski mechanizm pożyczkowy jest bardzo atrakcyjny, bo proponuje dużo niższe oprocentowanie niż to, co Polska może uzyskać na rynku, a przez pierwsze 10 lat obsługiwane będzie wyłącznie oprocentowanie.

Kredyt atrakcyjniejszy od rynkowego

Co więcej, jest możliwe, że nie dla wszystkich krajów członkowskich pożyczki będą na tyle atrakcyjne, by o nie wnioskować. Oprocentowanie unijnych kredytów wyniesie 3,3 proc., więc państwa, które mogą uzyskać niższe oprocentowanie na własną rękę, prawdopodobnie z nich nie skorzystają. Pula krajów, dla których mechanizm pożyczkowy będzie atrakcyjny, będzie więc ograniczona i znajdzie się w niej Polska.

Program pożyczek na obronność w wysokości 150 mld euro został zapisany w rozporządzeniu SAFE, którego projekt dołączono do białej księgi. Polski komisarz odpowiedzialny za budżet był zaangażowany w jego przygotowanie ze względu na to, że pożyczki te będą gwarantowane budżetem UE.

Komentując zapisany w rozporządzeniu pułap, zgodnie z którym 65 proc. środków będzie wydawanych na komponenty pochodzące wyłącznie z UE, Serafin zwrócił uwagę, że wydatki na obronę, gwarantowane przez budżet unijny, muszą wiązać się z tym, że w Europie tworzone są miejsca pracy, a przemysł się rozwija.

"Istotną cechą tego mechanizmu jest to, że obejmuje on przemysły obronne wszystkich krajów UE, w tym firmy współpracujące z kooperantami i wykorzystujące w pewnym zakresie komponenty oraz własność intelektualną spoza Unii. Dzięki temu poszerzają się możliwości zamawiania produktów obronnych wśród państw członkowskich. Polski przemysł również na tym skorzysta" - dodał komisarz.

W białej księdze jako jeden z obszarów krytycznych zdolności obronnych Europy zapisano projekt Tarczy Wschód, służący wzmocnieniu wschodniej granicy UE. Jest to jedyny projekt wskazany z nazwy jako obszar, nad którym UE powinna wspólnie pracować.

"Nie ma wątpliwości dla nikogo w Komisji Europejskiej, że granica z Rosją i z Białorusią to wspólna granica całej Europy. Dlatego projekt Tarcza Wschód, który dotyczy nie tylko Polski, ale także m.in. krajów bałtyckich, będzie mógł liczyć na wsparcie" - powiedział Serafin.

Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)

mce/ szm/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (7)

dodaj komentarz
devbxl
Trzeb przyznać że Niemcy to wiedzą jak innych wyprowadzić na manowce. Oni będą produkować, my będziemy płacić. Ale ten plan ma wadę. Zanim to zrobią to minie z 20 lat :)
ferdek_kiepski_1
Zresztą tak na prostą logikę: po co Niemcom wspólna armia?
Przecież mogą wydać swoje pieniądze na własną armię i kupować całe uzbrojenie w niemieckich firmach.
Acha, pewnie chcą uszczęśliwić Polaków i rozwinąć przemysł zbrojeniowy w Polsce.
To był żart - piszę bo jeszcze ktoś może w to uwierzyć.
Zresztą wystarczy tylko
Zresztą tak na prostą logikę: po co Niemcom wspólna armia?
Przecież mogą wydać swoje pieniądze na własną armię i kupować całe uzbrojenie w niemieckich firmach.
Acha, pewnie chcą uszczęśliwić Polaków i rozwinąć przemysł zbrojeniowy w Polsce.
To był żart - piszę bo jeszcze ktoś może w to uwierzyć.
Zresztą wystarczy tylko posiadać władzę, a więc mieć kontrolę i pilnować,
żeby przykładowo polski lub inny przemysł zbrojeniowy zbytnio się nie rozwinął
i nie stał się konkurencją dla przemysłu niemieckiego.
ferdek_kiepski_1
Zresztą tak na prostą logikę: po co Niemcom wspólna armia?
Przecież mogą wydać swoje pieniądze na własną armię i kupować całe uzbrojenie w niemieckich firmach.
Acha, pewnie chcą uszczęśliwić Polaków i rozwinąć przemysł zbrojeniowy w Polsce.
To był żart - piszę bo jeszcze ktoś może w to uwierzyć.
ferdek_kiepski_1
Niestety tu trzeba trochę pomyśleć.
TVNy i Michniki tego nam nie powiedzą.
Tarcza Wschód to standardowa wrzutka Niemców, to ich podstępna metoda, standardowy szantaż.
Może otrzymasz pieniądze na Tarczę Wschód pod warunkiem, że zgodzisz się na oddanie władzy w sferze obronności Polski.
Jednorazowo może otrzymasz dofinansowanie
Niestety tu trzeba trochę pomyśleć.
TVNy i Michniki tego nam nie powiedzą.
Tarcza Wschód to standardowa wrzutka Niemców, to ich podstępna metoda, standardowy szantaż.
Może otrzymasz pieniądze na Tarczę Wschód pod warunkiem, że zgodzisz się na oddanie władzy w sferze obronności Polski.
Jednorazowo może otrzymasz dofinansowanie do Tarczy Wschód,
ale to tylko obietnica i nie wiadomo w jakiej kwocie,
ale najważniejsze jest to, że na dziesiątki lat oddasz władzę nad swoją armią.
To strategia długoterminowa dla nas skrajnie niebezpieczna i ostatecznie stratna finansowo.
Niemcy będą decydować za nas co mamy kupić i u kogo oraz w jakim terminie i za ile bo choćby nie będzie konkurencji kiedy to Niemcy będą ustalać zasady zakupu i zasady przetargów.
Na co liczysz? Niemcy będą podejmować decyzje w interesie Polski czy w interesie Niemiec?
Przykład? Pakt Migracyjny. Jakie są podejmowane decyzje?
Będą czyścić swoje kraje z niewygodnych imigrantów i podrzucać ich nam,
a my mamy się z tego cieszyć i to respektować bo jak nam wciskają świetny kit dla ameb:
doceniamy, że Polska przyjęła uchodźców z Ukrainy,
ale takie jest prawo europejskie, równe dla wszystkich,
a prawa należy przestrzegać i Polska też musi je przestrzegać.
Oczywiście zaraz podniósł się wrzask i krzyk, że PiS głosował przeciw Tarczy Wschód,
na szkodę bezpieczeństwa Polski, tak więc ta wrzutka z Tarczą to też narzędzie,
żeby nas ogłupić, prowadzić jak lemingi tam gdzie oni chcą.
Jeszcze ważniejsze jest tutaj zagrożenie naszego bezpieczeństwa narodowego.
Niemcy tworzą coś na kształt NATO BIS, a wtedy USA będą wypychane z Europy.
W efekcie, długoterminowo, Polska może zostać pozbawiona wsparcia USA bo przecież nie my będziemy tutaj decydować i w konsekwencji w sprawie bezpieczeństwa będziemy uzależnieni tylko od Niemiec i Francji.
W sprawach bezpieczeństwa liczenie na Niemców i Francuzów to skrajna dziecięca naiwność.
W NATO możemy liczyć i na USA i na Niemców i Francuzów.
W NATO BIS pozbawiamy się na własne życzenie wsparcia USA, największej potęgi na ziemi,
a wrogów mamy jednych z najsilniejszych na globie.
P.S.: I są jeszcze łapówki, a Polska właśnie likwiduje CBA.
Nowak czy Karpiński albo Grodzki lub Gawłowski itd. już nie mogą się doczekać na intratne "interesy",
a będzie co do przehandlowania.
newcommer
Wspólne kupowanie szczepionek już było.
Obecna sytuacja: za obietnicę kredytu Polska zrzeka się Armii.
To dokładnie jest wpisane.
Uśmiechać się zostało.
gcisoallse
Bajeczki - jak nasi "eksperci" z PO będą się tym zajmowali to zamówienia pójdą do firm niemieckich i francuskich a nam zostaną długi do spłacenia. Trzeba budować własny przemysł zbrojeniowy bo to Polska armia będzie największym klientem czyli Polska ma rynek (a nie inne kraje). A w kapitalizmie kto ma rynek ten ma kontrolę Bajeczki - jak nasi "eksperci" z PO będą się tym zajmowali to zamówienia pójdą do firm niemieckich i francuskich a nam zostaną długi do spłacenia. Trzeba budować własny przemysł zbrojeniowy bo to Polska armia będzie największym klientem czyli Polska ma rynek (a nie inne kraje). A w kapitalizmie kto ma rynek ten ma kontrolę i może dyktować warunki.

Powiązane: Wydatki na zbrojenia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki