Amerykańskie ministerstwo handlu poinformowało w czwartek o zawarciu między USA i Tajwanem umowy handlowej, która zakłada m.in., że tajwańskie firmy technologiczne zainwestują co najmniej 250 mld dolarów w USA. Również 250 mld USD zainwestuje rząd Tajwanu. Amerykanie obniżą cła na tajwańskie towary.


Jak przekazał resort handlu, na mocy porozumienia cło na towary z Tajwanu zostanie obniżone do 15 proc. z 20 proc. USA zastosują również zerową stawkę celną na leki generyczne i ich składniki, podzespoły samolotów oraz „niedostępne zasoby naturalne”.
Umowa zakłada, że tajwańskie firmy technologiczne i produkujące półprzewodniki zainwestują łącznie co najmniej 250 mld dolarów w zwiększenie produkcji w Stanach Zjednoczonych.
Minister handlu USA Howard Lutnick powiedział stacji CNBC, że umowa przewiduje też zainwestowanie przez władze Tajwanu kolejnych 250 mld USD w rozwój produkcji półprzewodników w Stanach Zjednoczonych.
W poniedziałek amerykański dziennik „New York Times” ujawnił, że administracja prezydenta Donalda Trumpa miała naciskać, by gigant technologiczny TSMC zobowiązał się do budowy co najmniej pięciu dodatkowych fabryk w Arizonie.
Chińskie MSZ skrytykowało w piątek umowę handlową zawartą przez Waszyngton i Tajpej, która przewiduje redukcję ceł na towary eksportowane z Tajwanu i miliardowe inwestycje w USA. Rzecznik resortu w Pekinie wezwał amerykańskie władze do respektowania zasady „jednych Chin”.
– Chiny zdecydowanie sprzeciwiają się negocjowaniu i podpisywaniu przez kraje utrzymujące z nami stosunki dyplomatyczne jakichkolwiek porozumień o charakterze oficjalnym z regionem Tajwanu – oświadczył rzecznik MSZ Guo Jiakun na briefingu prasowym. Dodał, że USA powinny „ściśle przestrzegać” ustaleń dwustronnych i nie naruszać suwerenności Chin.
Sprzeciw Pekinu wywołało ogłoszone przez amerykański resort handlu porozumienie, które zakłada, że tajwański rząd i firmy technologiczne zainwestują w Stanach Zjednoczonych łącznie 500 mld dolarów. Minister handlu USA Howard Lutnick powiedział, że celem jest przeniesienie 40 proc. tajwańskich zdolności produkcyjnych czipów do kraju w zamian za obniżenie ceł z 20 do 15 proc. Wicepremierka Tajwanu Cheng Li-chun zapewniła, że to „nie przenoszenie, lecz budowanie” globalnej ekspansji tajwańskiego przemysłu.
Tajwan jest światowym liderem w produkcji najbardziej zaawansowanych półprzewodników, co czyni go kluczowym elementem rywalizacji technologicznej mocarstw. USA od lat nalegają na dywersyfikację łańcuchów dostaw i zwiększenie produkcji czipów na swoim terytorium.
Komunistyczne władze w Pekinie uznają demokratycznie rządzony Tajwan za część własnego terytorium i nie wykluczają użycia siły w celu przejęcia nad nim kontroli.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ mal/
























































