REKLAMA

Płytki ceramiczne w salonie

2009-03-20 13:03
publikacja
2009-03-20 13:03
To prawdziwe novum – płytki wstępują na salonowe ściany! Na razie nieśmiało, zwykle tylko w postaci dekoracji fragmentu powierzchni; nasze stereotypowe skojarzenia z trudem dopuszczają wyobrażenie pokoju dziennego wykafelkowanego jak łazienka.

Ale kto wie? Tym bardziej, że producenci zasypują nas wzorami aspirującymi do wyższych, niż sanitarne rejonów. Kolory: brązy, beże, kremy, grafity i marengo, albo wyzywająco neonowo agresywne. Wypu­kłości, wzory, faktury. I wielka sztuka mistyfikacji – podszywanie się pod metal, kamień czy drewno...





Bezsporną zaletą ceramiki na ścianach – zwłaszcza tej szkliwionej – są walory higieniczne. Jeśli ściana nie łapie kurzu, a jej powierzchnię można umyć wodą z detergentem, rozwiązanie staje się gratką dla alergików. Można też układać z płytek indywidualne kompozycje – to ich kolejny plus. Wreszcie obfitość wzorów do wyboru; łatwo sobie wyobrazić złoconą czy imitującą marmur ceramikę w salonie o pałacowym charakterze, ale także najprostsze płyty matowego gresu przypominającego piaskowiec w nowoczesnym surowym wnętrzu, tuż obok schodów ze stali.

Silniej zakorzenionym w naszej tradycji wariantem „ciężkiego” wykończenia ścian są płyty kamienne. Cięte lub łupane, polerowane albo naturalnie chropowate – kosztują majątek, lecz gwarantują wyjątkowe wrażenie. Do tego są całkowicie niepowtarzalne. Kamień bywa uderzająco piękny, ale nawet w skromnej wersji może zastąpić całą dekorację. Co nie znaczy, że możemy go uzupełnić meblami w tandetnej okleinie. Ten szlachcic upomina się o dobre towarzystwo!





Agnieszka Rezler
Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki