|
Amerykanka Betsey Johnson, która jest projektantką a zarazem ikoną pop kultury, wciąż wydaje się inspirować modą młodzieżową lat 80-tych. Zaczęła projektować w latach 60-tych i ubierała ówczesne top modelki Veruschkę i Twiggy oraz Edie Sedgewick - muzę Andy’ego Warhola. Była żoną lidera legendarnego zespołu Velvet Underground - Johna Cale'a. Kolekcje Betsey Johnson charakteryzują się lekkością, barwnością i poczuciem humoru, czyli są takie jak ich autorka, znana z tego, że na koniec pokazów wychodzi na wybieg robiąc gimnastyczną gwiazdę. W kolekcji wiosna/lato 2006 projektantka zaprezentowała dziewczęce, ale wyuzdane sukienki z falbankami i kokardkami oraz w różnych wielkości kropkach. Dominowały kolory pastelowe - żółty, niebieski i róż. Spośród sukienek wybrałam dwie absolutne faworytki - pierwsza to różowo-łososiowa z geometrycznie wyciętymi wzorami na spódnicy i kołnierzu. Druga to biała, szyfonowa bufiasta sukienka w granatowe kropeczki, związana czarnym, szerokim paskiem w talii w której modelka przypominała młodą Claudię Cardinale. Pomimo, że Johnson specjalizuje się w sukienkach, to jednak pokazała też kilka wersji bufiastych szortów. Najciekawsza wersja to komplet głęboko turkusowy - szorty i bluzka z białym, geometrycznym kołnierzem i białymi guziczkami.
Innym miejscem, gdzie można było znaleźć kreację w sam raz na imprezę był londyński pokaz Elspeth Gibson. Projekty Angielki kojarzone są z subtelnym luksusem i prostotą. Jej ubrania, szyte z ręcznie wykonanych tkanin doskonale podkreślają figurę i tworzą wyrafinowaną, ale ponadczasową sylwetkę. Pokaz wiosna/lato 2006 otworzyła jedwabna biała suknia z warstwą lekkiego szyfonu w kolorze limonki. Inne ciekawe propozycje to seria cekinowych mini-sukienek w intensywnych kolorach szafiru i pomarańczy, atłasowe sukienki w wielorakich odcieniach różu czy spódnice ołówkowe z błyszczącego tweedu. Dominowały jednak, obowiązkowe na ten sezon, białe letnie sukienki robione na szydełku czy z haftowaną koronką. Elspeth Gibson, która właśnie świętowała dziesiątą rocznicę swojej marki, znalazła już wielu zwolenniczek wśród gwiazd. Jej ubrania noszą Cate Blanchett, Liz Hurley i Uma Thurman.
Róż okazał się też silnym akcentem pokazu Eley Kishimoto. Ten duet małżonków zawsze zaskakuje przede wszystkim kolorowymi, malowniczymi tkaninami. W świecie mody zaczynali właśnie od projektowania tkanin dla innych wielkich projektantów - Marca Jacobsa, Husseina Chalayana czy Alexandra Mcqueena. Na wiosennym pokazie wzorzystość tkanin była czynnikiem dominującym, ale oprócz tego można było zobaczyć też inne ciekawostki, jak kołnierzyki w stylu Piotrusia Pana czy bereciki inkrustowane perłami. Niektóre modelki wyglądały jak kosmiczne lalki przebrane za stewardessy z lat 60-tych. Wybierając się na wiosenne garden party miałabym problem z wyborem kreacji spośród propozycji Eley Kishimoto. Zachwycająca trawiasto zieloną sukienka z haftem, z falbanką pod dekoltem i różowymi szerokimi ramiączkami, konkurowałaby z różową sukienką z półgolfem i lampasem z perełek, biegnącym wzdłuż jej środka. Na szczęście zawartość mojego portfela ratuje mnie przed takim dylematem.
Lukrecja Nagabczyńska
Źródło:Fluid



























































