Władze Iranu nie prowadzą pośredniej ani bezpośredniej komunikacji z USA - podała w poniedziałek irańska agencja Fars, powołując się na źródło. Wcześniej tego dnia Trump oznajmił, że trwają produktywne rozmowy ze stroną irańską.


Trump poinformował wcześniej na swoim portalu Truth Social, że USA i Iran przeprowadziły „bardzo dobre i produktywne rozmowy”, i ogłosił pięciodniowe przełożenie zapowiadanych wcześniej ataków na irańską infrastrukturę energetyczną.
Źródło cytowane przez Fars oceniło, że Trump odroczył ataki, ponieważ obawia się, że Teheran w odwecie zacznie atakować obiekty infrastruktury energetycznej w całej zachodniej Azji.
Półoficjalna agencja irańska Tasnim przekazała, także powołując się na anonimowe źródło, że żegluga przez cieśninę Ormuz, kluczową dla światowych dostaw m.in. ropy naftowej, nie powróci do stanu sprzed wojny, jeśli USA będą „kontynuować wojnę psychologiczną”.
Także Tasnim przekazała, że nie toczą się rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi. - Nie odbyły się żadne negocjacje i żadne nie są w toku – powiedział agencji wysoki rangą irański urzędnik ds. bezpieczeństwa. Według jego relacji Iran poinformował swoich sojuszników, że będzie kontynuował obronę „aż do osiągnięcia niezbędnego poziomu odstraszania”.
Emigracyjny portal Iran International przekazał za prorządową agencją Mehr, że zdaniem MSZ w Teheranie wypowiedzi Trumpa wpisują się w działania mające na celu obniżenie cen energii i zyskanie czasu na realizację planów militarnych USA. Resort podał, że kraje regionu podjęły inicjatywy mające na celu zmniejszenie napięć, ale Iran jasno zadeklarował, że adresatem wszystkich takich inicjatyw powinny być USA, bo to one rozpoczęły wojnę.(PAP)
os/ akl/









































