Jakie są mocne, a jakie słabe punkty poszczególnych modeli pralek? Przyjrzeli im się bliżej naukowcy w teście niemieckiej Fundacji Warentest. Do badania wybrano modele o 1200 obrotach na minutę. I choć coraz większą popularnością wśród kupujących cieszą się pralki o 1400 lub nawet 1600 obrotach na minutę, eksperci zapewniają, że jeśli pranie rozwieszamy do suszenia, w zupełności wystarczy nam 1200 obrotów. Chyba że wyprane ubrania przekładamy do suszarki – w takim wypadku lepiej, gdy zostaną intensywniej wywirowane i tym samym pozbawione większej ilości wody.
12 pralek, 1200 obrotów
|
Zbędna innowacja
Prof. Franz Daschner, kierownik Instytutu Medycyny Środowiska i Higieny Chorób we Freiburgu nie ma dobrego zdania o innowacji Samsunga. Czy dodane jony srebra sprawiają, że pranie staje się bardziej higieniczne? Jak do tej pory nikt naukowo nie udowodnił, że ubrania uprane w zwykły sposób mogłyby być przyczyną jakiejkolwiek infekcji. Dlatego zastosowanie dodatkowych antybakteryjnych substancji, jak na przykład srebra, jest całkowicie zbędne. Srebro ma dezynfekować pranie już przy niskich temperaturach, a później chronić przed bakteriami przez dłuższy czas. Twierdzenie, że tekstylia będą wyposażone w antybakteryjną ochronę, która pozostanie skuteczna przez kilka tygodni, również nie zostało naukowo dowiedzione. Zresztą, jak mi wiadomo, producent poddał badaniom tylko dwa gatunki bakterii, mimo że na ubraniach może występować co najmniej 30 różnych gatunków drobnoustrojów, które – jeśli przetrwałyby pranie – mogą powodować infekcje u ludzi. Co więcej, jeden z dwóch szczepów przebadanych bakterii, praktycznie nigdy nie powoduje infekcji w warunkach domowych, jedynie w szpitalu. A jak sprawa ma się z działaniem dezynfekującym? Producent zapewnia, że jony srebra sterylizują pranie. Z wyników jego badań wynika jednak, że istotne drobnoustroje, takie jak na przykład Staphylococcus i Escherichia Coli zostają usunięte w 99%. Ale sterylizacja oznacza, że wszystkie bakterie chorobotwórcze zostają zabite, więc w przypadku pralki Samsung o sterylizacji nie może być mowy. |
Test pokazał jednak, że istnieje prawidłowość, iż wraz ceną spada jakość pralek. Za mniej niż 2000 zł możemy kupić co najwyżej pralkę o średniej jakości, a często jeszcze gorszą. Producenci zdają się oszczędzać przede wszystkim na, tak przecież istotnym, systemie ochrony przed zalaniem oraz na trwałości sprzętu. Z tego powodu pięciu pralkom testujący musieli obciąć na końcu badania sporo punktów.
Samsung niedostateczny
Wyjątkowo źle wypadł w teście model Samsung B-1245 AV. Nie dość, że jakość prania w tej pralce jest tylko średnia, to zawiodła też jej trwałość: otóż w trakcie testu pękł bęben Samsunga. Objawiało się to uderzeniami podczas wirowania, które później przekształciły się w ogromny hałas. Po sześciu latach użytkowania tej pralki w normalnych warunkach konieczna byłaby wymiana bębna, co wypada już bardzo drogo. Stąd też najniższa ogólna ocena jakości – niedostateczna. Model Samsunga został wyposażony w technologię Silver Nano. To oznacza, że po wciśnięciu przycisku pralka uwalnia jony srebra, aby usunąć wszystkie bakterie z pranych ubrań. Jednak ekspert od higieny, prof. Franz Daschner uważa ten system za zbyteczny (patrz ramka).
Kłopotliwe zalanie
Problemy podczas testu wystąpiły też ze śrubami w pralce Indesit, które się poluzowały oraz z kontaktem modułu elektronicznego w pralce EBD, który się spalił. To na szczęście drobniejsze usterki, których naprawa jest opłacalna, dlatego oba te modele załapały się jeszcze na oceny mierne.
W pięciu testowanych modelach pralek systemy zabezpieczenia przed zalaniem nie zawsze były skuteczne. Na przykład w przypadku nieszczelnego dopływu wody, wadliwego włącznika poziomu czy zaworu. Dlatego najbezpieczniejszym miejscem dla tych pralek będzie piwnica lub pralnia, w której wyciekająca woda trafi do odpływu. Natomiast do mieszkań w bloku tych modeli polecić nie można. Tutaj zabezpieczenie przed zalaniem to podstawa, jeśli chcemy uniknąć zamoczenia nóg, kłótni z sąsiadem i kłopotów z ubezpieczalnią. To się udaje, jeżeli wybraliśmy pralkę, która otrzymała ocenę dobrą lub nawet bardzo dobrą za „zabezpieczenie przed zalaniem”. Ale tylko wtedy, gdy szlauch odprowadzający wodę zostanie mocno zamontowany do syfonu.
Ładowane od góry dobre i drogie
Jak już zaznaczyliśmy na początku, pralki o 1200 obrotach na minutę nie muszą pozostawać w cieniu za – z reguły droższymi – pralkami wysokoobrotowymi. W ramach testu ubrania zostały uprane w programach normalnym, delikatnym i krótkim – za każdym razem wyjmowano je z pralek w większości bez żadnej plamy.
Generalnie pralki ładowane od frontu są droższe od ładowanych od góry, oczywiście w danym segmencie. Nic wic dziwnego, że tylko co dziesiąty konsument wybiera pralkę ładowaną od góry. Są to zazwyczaj ci klienci, którzy w kuchni lub w łazience mają wolne miejsce na pralkę o szerokości jedynie 40 lub 45 cm. Im nie pozostaje nic innego do wyboru. Jeśli szukają pralki wśród produktów markowych, zapewne dokonają dobrego wyboru. Trzy ładowane od góry modele biorące udział w teście wypadły w każdym razie jakościowo równie dobrze co modele ładowane od frontu.
Wszystkie pralki w teście mają klasę energetyczną A i są uznawane za wyjątkowo oszczędne. Jednak jedne oszczędzają bardziej, a inne mniej. Na przykład jeśli chodzi o oszczędność wody, to w programie prania kolorowego w 40?C na kilogram ubrań do kanalizacji spływa od 6,3 l do 11,6 l wody w zależności od modelu pralki. Wychodzi na to, że na jedno pranie pralka zużywa od 40 do 60 l wody. Ponieważ woda nie należy do dóbr tanich, opłaca się przed zakupem dokładnie porównać jej zużycie przez poszczególne modele pralek. Ale oszczędzanie jest opłacalne tylko w przypadku, gdy nie włączamy pralki ciągle na dodatkowe płukanie. A to bywa konieczne, kiedy pralka źle płucze.
Najlepiej suszyć na sznurku
Zadaniem wirowania jest wyciśnięcie z ubrań jak największej ilości wody. Przy 1200 obrotach na minutę dobrze wyciśnięte pranie to takie, w którym pozostało jeszcze 53% wody. Przy 1600 obrotach w ubraniach pozostaje już średnio o 10% mniej wody. Dzięki temu oszczędzamy czas i prąd, jeśli pranie przekładamy następnie do suszarki elektrycznej, a ściślej 14 minut i 0,3 kilowatogodzin w programie do suszenia bawełny suszarki kondensacyjnej.
Jeżeli zaś pranie suszymy rozwieszone na sznurku, w zupełności wystarczy nam niska liczba obrotów podczas wirowania. Lepiej suszyć pranie na świeżym powietrzu, ponieważ w pomieszczeniu osłabia ogrzewanie. Poza tym na dworze, smagane wiatrem, będzie ładniej pachniało.
|
Wybrane, zbadane, ocenione
Niemiecka Fundacja Warentest przetestowała 15 pralek do prania o maksymalnej liczbie obrotów 1200 na minutę (w tym 12 pralek ładowanych od frontu i trzy – od góry). Wszystkie są w klasie A, jeśli chodzi o zużycie energii i wody, natomiast w klasie B, jeśli chodzi o wirowanie. Testowane produkty zakupiono od września do listopada 2005 r. O wyniku w teście decydowała: w 40% ocena funkcji pralek, w 20% – trwałości, w 15% – sposobu obsługi, w 15% – właściwości ekologicznych i w 10% – ochrony przed zalaniem. Obniżenie oceny W przypadku miernej lub niedostatecznej oceny za trwałość końcowa ocena jakości nie mogła być lepsza. Jeśli ochrona przed zalaniem okazała się mierna lub niedostateczna, końcowa ocena mogła być maksymalnie o jedną notę wyższa. Właściwości ekologiczne zostały ocenione maksymalnie o stopień wyżej niż hałas podczas prania głównego i maksymalnie o dwa stopnie wyżej niż hałas podczas wirowania. FUNKCJE - 40% Zgodnie z normą IEC 60456 urządzenia zostały załadowane praniem ze sztucznie wytworzonymi zabrudzeniami (sadzą, olejem, krwią, kakao, czerwonym winem). Następnie włączono program krótki prania kolorowego, delikatnego w 40?C z maksymalnym podanym przez producenta załadowaniem. Potem ocenie poddano jakość czyszczenia podczas prania, płukanie i wirowanie (ilość odwirowanej wody) oraz czas trwania programu krótkiego. TRWAŁOŚĆ - 20% Po trzy pralki każdego modelu prały w różnych programach 1840 razy. To 10 lat pracy w normalnych warunkach przy używaniu pralki 3,5 razy tygodniowo. Pralki załadowane były typowymi tekstyliami. Używano zwykłego proszku do prania dostępnego w sklepach. Pralki oceniano w zależności od rodzaju i momentu wystąpienia jakiejś usterki. SPOSÓB OBSŁUGI - 15% Trzech ekspertów i dwóch laików oceniło instrukcje obsługi pralek, elementy obsługi oraz ustawianie programów, wsypywanie proszku do prania, załadowywanie pralek i wyjmowanie z nich rzeczy, jak również czyszczenie sprzętu i konserwację. Ponadto sprawdzono, jak bardzo pranie jest zbite podczas wyjmowania po zastosowaniu programu prania kolorowego w 40?C. Porównano też wskazany czas do zakończenia programu z realnym czasem pracy, jaki pozostał. WŁAŚCIWOŚCI EKOLOGICZNE - 15% Zmierzono zużycie prądu i wody podczas prania w różnych programach, jak również podczas funkcji stand-by w stanie wyłączonym, z ustawionym czasem i po zakończeniu programu. Oceniono też hałas podczas prania i wirowania zgodnie z normą IEC 704-2-4/3.89. OCHRONA PRZED ZALANIEM - 10% Jeden ekspert zbadał i ocenił system zatrzymywania wody oraz ochronę przed przeciekaniem. Przy tym nastąpiła symulacja pięciu możliwych usterek. |
Pełen test na: www.swiatkonsumenta.pl





























































