REKLAMA

Nowe oblicze imperializmu

2011-04-09 06:00
publikacja
2011-04-09 06:00
Polska nie posiada horyzontalnego geopolitycznego projektu. Nasza dyplomacja nie wypracowała strategii obecności Polski w świecie. Polscy politycy myślą wciąż w kategoriach lokalnych. Tymczasem trzeba widzieć horyzont całego świata, codziennie obracać globusem i szukać nowych perspektyw dla prowadzonej polityki.



O ile kamieniem węgielnym czasów powojennych było trwanie w sojuszu z ZSRR, o tyle dzisiaj absolutyzuje się kwestię przynależności do Unii Europejskiej. W praktyce zmienił się jedynie kurs, ale w gruncie rzeczy to ta sama bezalternatywna, jednowymiarowa polityka. Popełniamy identyczny błąd, polegający na uzależnianiu się

Są dwie fundamentalne rzeczy, które przesądzają o trwałym, niepodległym bycie narodów i państw. W globalnym świecie czynnikiem, który pozwala zabezpieczyć suwerenność jest od jednego geopolitycznego ośrodka. To jest polityka naiwna i krótkowzroczna. silna, nowoczesna gospodarka; czynnikiem zaś pozwalającym na przetrwanie w ramach spójnej narodowej substancji, na zachowanie państwa w wymiarze symbolicznym jest kultura. Gospodarka i kultura to awers i rewers monety o nazwie suwerenność.

Redukcja znaczenia państw narodowych


Antonio Negri oraz Michael Hardt - autorzy książki pod tytułem „Imperium” - charakteryzują współczesne czasy, jako kres imperializmu. Twierdzą, że ani Stany Zjednoczone, ani żadne inne państwo nie będą w stanie stworzyć imperialistycznego projektu. Jednocześnie uwypuklają czynnik słabnącej roli państw narodowych, utraty przez nie kontroli nad ekonomiczną oraz kulturową wymianą.

W miejsce imperializmu politycznego, w coraz większym stopniu do głosu dochodzi imperializm gospodarczy. I w znacznej mierze jest on funkcją imperializmu politycznego. Czołowe potęgi realizują swoje priorytety polityczne na przestrzeni relacji gospodarczych. Gospodarka stała się kluczowym instrumentem projektów geopolitycznych, zastępując na tym polu potencjał militarny.

W tle ekspansji gospodarczej kryje się jeszcze jeden ważny element - realizowany jest podbój demograficzny. Otworzenie przestrzeni gospodarczej oraz likwidacja barier politycznych uwalnia procesy migracyjne w kierunku bogatych gospodarek. Zyskują na tym najwięksi światowi gracze, gdyż to właśnie u nich kształtują się wzbogacone o imigrantów społeczeństwa pluralistyczne, napływa wartościowa i często tania siła robocza.

Osobliwością współczesnych czasów jest redukcja znaczenia państw narodowych przy jednoczesnym wzroście pozycji tych krajów, w których tworzą się społeczeństwa pluralistyczne. Do głosu dochodzą międzynarodowe korporacje. Tworzy się globalna sieć rozmaitych czynników gospodarczych i wielkich globalnych graczy oplątująca narodowe państwa.

W tym kontekście Negri i Hardt mówią o nadejściu ery globalnego imperium, nieredukowalnego do tradycyjnych podmiotów politycznych, cechującego się geograficznym rozproszeniem władzy, bez geopolitycznego centrum, pozbawionego trwałych granic i barier oraz wyposażonego w zdecentralizowany aparat rządzenia. Podobną diagnozę stawiał kiedyś Thomas L. Friedman w książce „Globalizacja”, pisząc że o ile osobliwością dawnego świata było słowo mur, o tyle cechą nowego świata będzie słowo sieć.

Upadek imperiów


Dawna międzynarodowa równowaga opierała się na polaryzacji. Fundamentem światowej stabilizacji były dwa przeciwstawne bieguny. Globalizacja zaczęła dokonywać się na płaszczyźnie gospodarki, prawie równolegle kultury, by w końcu przeorientować stary system polityczny. Gospodarka i kultura zburzyły mury, rozmontowały żelazną kurtynę.

W układzie dwubiegunowym imperia musiały istnieć, gdyż to one gwarantowały stabilizację i równowagę. W globalizacji imperia runą identycznie jak mury je oddzielające, gdyż ich gospodarki są zbyt ciężkie, zbyt bezwładne, aby podłączyć się do elektronicznego systemu sieciowego. Tryumfować będą gospodarki lekkie, elastyczne, mobilne.

Reset systemu


Powojenna geografia polityczna została rozrysowana w Jałcie, natomiast nowy porządek geopolityczny wypracowano w Maastricht. Unia Europejska jest projektem trzech państw aspirujących do roli europejskich, a w dalszej perspektywie światowych supermocarstw - Niemiec, Francji i (uwaga) Rosji, która formalnie w tym przedsięwzięciu nie uczestniczy. Unia Europejska sensu stricto nie zrodziła się w głowach Rosjan, ale jest zgodna z ogólnym rosyjskim paradygmatem budowania na kontynencie wspólnego europejskiego państwa. A Rosja jest jednym z największych beneficjentów powstania Unii Europejskiej.

Geopolityczny projekt UE w sensie gospodarczym, militarnym, a przede wszystkim politycznym, godzi w interesy amerykańskie; wypiera Stany Zjednoczone z obszaru Starego Kontynentu. Powstanie Unii Europejskiej zredukowało znaczenie NATO, kluczowej organizacji z punktu widzenia amerykańskiej racji stanu i jednego z najważniejszych elementów ich globalnej dominacji. Tkwi w tym wspólny interes Rosji, Niemiec, Francji. Polska zaś na pewno na tym traci.

Wyparcie aktywnej polityki amerykańskiej z obszaru europejskiego otwiera wolną przestrzeń dla Rosji, dokonuje restauracji dawnej strefy wpływów sowieckiego państwa. Na Białorusi, Ukrainie, w jakimś sensie w Gruzji już to się stało. Z drugiej strony wycofanie Stanów Zjednoczonych z polityki europejskiej to radykalne wzmocnienie pozycji Niemiec. Dziś Niemcy wyrastają na lidera świata zachodniego.

Miejsce Polski - braterstwo Słowian


Systematyczne rozszerzanie struktury politycznej Unii Europejskiej do monstrualnych rozmiarów spowoduje wyodrębnienie w niej centrum i peryferii. Jądrem staną się najbogatsi gracze, dysponujący najsilniejszymi gospodarkami. Reszta podmiotów będzie w tym projekcie jedynie biernie partycypować. Na którym poziomie funkcjonować będzie Polska?

Chcesz wybrać dla siebie najlepsze
konto oszczędnościowe?

Przynależność do instytucji wspólnotowych jest polską racją stanu. Polska musi zabiegać o rolę jednego z państw centralnych Unii Europejskiej oraz ważnego globalnego gracza. Nasze położenie geopolityczne, liczba ludności, wartość kapitału społecznego, historia, tradycje, wkład w demokratyzację stosunków politycznych zdecydowanie za tym przemawiają. Na tym powinien polegać nasz geopolityczny projekt, jego główny sens musi sprowadzać się do konstatacji, że Polska to silny kraj i trzeba się z nim liczyć.

Przynależność do Unii Europejskiej nie może być jedynym kierunkiem. Trzeba szukać nowych perspektyw. Obecność w UE powinna zostać poparta budowaniem zaplecza geopolitycznego poza tą instytucją. Nie można zrzec się strategicznego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. Naturalnym potencjałem polskiego projektu geopolitycznego powinna być szeroka przestrzeń świata Słowian. Ten ważny obszar musi zostać przez nas skutecznie zagospodarowany politycznie.

W ujęciu zewnętrznym geopolityczny projekt dla Polski, to kwestia optymalnego wyboru sojuszy - marginalizacja wpływów Niemiec oraz Rosji, dystansowanie się od Francji, pójście na bliską, bilateralną współpracę ze Stanami Zjednoczonymi, dowartościowanie kierunku nordyckiego, nawiązanie intensywnego, zinstytucjonalizowanego partnerstwa z obszarem Pacyfiku, w tym przede wszystkim z Chinami, Indiami, Australią, Brazylią, mocne otwarcie na przestrzeń Ameryki Południowej i w końcu budowanie szerokiego polityczno-gospodarczego sojuszu państw słowiańskich, a w dalszej perspektywie również z Zakaukazia, poza głównym nurtem polityki Unii Europejskiej. Obecność w UE powinna być dla nas tylko jedynym z wariantów realizowanej geopolityki i musi być dopełniona oraz wzmocniona innymi sojuszami.

Jednak żaden geopolityczny projekt nie będzie gotowy do realizacji bez zbudowania silnej, nowoczesnej, liberalnej gospodarki. We współczesnych czasach wszelkie geopolityczne projekty muszą mieć oparcie w stabilnej polityce wewnętrznej. Tam znajduje się klucz do skutecznej geopolityki.

Roman Mańka – zastępca redaktora naczelnego „Gazety Finansowej”, zajmuje się analizami procesów politycznych, socjologicznych i gospodarczych, specjalizuje się w problematyce globalizacji.

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~12365457
Dyplomacja nie jest naszą specjalnością i dlatego lepiej pracujmy na rzecz naszej gospodarki w UE i we własnym kraju. Taka wizja globalnego świata to kolejny mit.
~bumbumbum
w ogóle nie ma tu Wielkiej Brytanii,a to właśnie znalezienie silnego sojusznika w ramach UE powinno stanowić nasz najbliższy cel tego uczestnictwa.ewentulanie z krajami nordyckimi właśnie.cała unia patrzy przerażona na hegemonię francji i niemiec,brytyjczykom juz z nimi tak nie po drodze,ale to od nich w tej chwili zależy,jaką obiorą w ogóle nie ma tu Wielkiej Brytanii,a to właśnie znalezienie silnego sojusznika w ramach UE powinno stanowić nasz najbliższy cel tego uczestnictwa.ewentulanie z krajami nordyckimi właśnie.cała unia patrzy przerażona na hegemonię francji i niemiec,brytyjczykom juz z nimi tak nie po drodze,ale to od nich w tej chwili zależy,jaką obiorą drogę.tyle że wcześniej muszą się pozbierać na własnym podwórku.i w takim sojuszu z anglosasami i państwami nordyckimi można szukać przeciwwagi.
~dobry
Mam bardzo podobne poglądy, cieszy mnie, iż jest więcej takich ludzi.
~tomy
madre slowa jakbym slyszał z zaswiatów Lecha Kaczynskiego on marzył o silnej i bogatej Polsce niestety ci co ja zadłuzaja i POdnosza ceny przez co niszcza gospodarnosc zwykłych Kowalskich bo nie maja za co otworzyc biznesu bo wiekszosc
wydadza na zycie mysla tylko o nabiciu swoich kieszeni
~centurion z Galicji
Dnia 2011-04-09 o godz. 16:27 ~tomy napisał(a):
> madre slowa jakbym slyszał z zaswiatów Lecha Kaczynskiego
> on marzył o silnej i bogatej Polsce niestety ci co ja
> zadłuzaja i POdnosza ceny przez co niszcza gospodarnosc
> zwykłych Kowalskich bo nie maja za co otworzyc biznesu bo
> wiekszosc
wydadza
Dnia 2011-04-09 o godz. 16:27 ~tomy napisał(a):
> madre slowa jakbym slyszał z zaswiatów Lecha Kaczynskiego
> on marzył o silnej i bogatej Polsce niestety ci co ja
> zadłuzaja i POdnosza ceny przez co niszcza gospodarnosc
> zwykłych Kowalskich bo nie maja za co otworzyc biznesu bo
> wiekszosc
wydadza na zycie mysla tylko o nabiciu swoich
> kieszeni

Oto piękny sen żyjacego brata ... Jarosława premiera Kaczyńskiego...
Tak... Polska od morza do morza ... zwasalizowana Rosja, Stany Zjednoczone
radzące się Lecha dożywotniego prezydenta Kaczyńskiego czwartej RP, czy
zacząć inwazję na Burkina Faso... czy poczekać, Niemcy stadami ubiegający
się o polskie obywatelstwo, Łukaszenka obwożony w klatce po wiejskich jarmarkach...
O gdybyż Lechu żył... Okrutny ten Pan Bóg... oj okrutny... nie POgnębił PiS-nieprzyjaciół ...
~ja
i dlatego "wspierał" budowę liberalnej gospodarki
bu ha ha ha ha ha ha
~leszek
UE nas nie obroni, sami musimy stworzyc podstawy nowoczesnego pracowitego panstwa a nie panstwa bez perspektyw obarczonego armia beneficjentow socjalnych.
Nalezy szybko zniesc przywileje branzowe, emerytalne etc. doprowadzic do oddluzenia panstwa i aktywnej roli panstwa w gospodarce.
~DanielDanielewicz
Wszystko to co napisales jest sluszne, ale jak oddluzyc to panstwo?.
~janek
niestety w obecnym układzie brak osób umiejących ruszać "globusem".
~ble
i o tym wiedzial Lech Kaczynski

Powiązane: Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki