Po tym, kiedy Karol Nawrocki przekazał mieszkanie pana Jerzego na cele charytatywne, można było pomyśleć, że to koniec afery mieszkaniowej. Nic bardziej mylnego. "Gazeta Wyborcza" właśnie ustaliła, że Karol Nawrocki zawarł z panem Jerzym umowę pożyczki na tak wysoki procent, że senior nie byłby w stanie spłacić nawet odsetek.


W poniedziałek tuż przed debatą sztab wyborczy Karola Nawrockiego opublikował film, w którym kandydat w wyborach prezydenckich jeszcze raz tłumaczy się ze sposobu przejęcia mieszkania komunalnego pana Jerzego. W czwartek poinformowano przekazaniu mieszkania na cele charytatywne.
W czwartek "Gazeta Wyborcza" ustaliła, że istnieje umowa pożyczki między mężczyznami na kwotę 12 tys. zł na 20 proc. w stosunku rocznym. Umowa pochodzi z 15 lutego 2010 roku. Nawrocki zawarł z panem Jerzym umowę pożyczki na tak wysoki procent, że senior nie byłby w stanie spłacić nawet odsetek.
"Umowa ma formę wydruku z odręcznie wpisanymi danymi stron - imię i nazwisko, adres, pesel oraz podpisami Karola Nawrockiego i Jerzego Ż. Ręcznie wpisane zostało także oprocentowanie. Widnieje też informacja, że Nawrocki pożycza panu Jerzemu 12 tys. zł "na wykup mieszkania komunalnego. (...)
To oznacza, że Nawrocki od początku stał za wykupem mieszkania od gminy za 10 proc. wartości, aby następnie przejąć je od pana Jerzego." - czytamy w gazecie.
Jak przypomina GW, w roku 2010 średnie oprocentowanie kredytów hipotecznych wynosiło ok. 5 proc., zaś kredytów gotówkowych - od 8,4 do 17,5 proc. (plus prowizja banku). Pan Jerzy nie miał zdolności kredytowej. Stawka 20 proc. to nieco poniżej progu zakazanych pożyczek lichwiarskich, które zaczynają się powyżej 24 proc.
Oznacza to, że pan Jerzynie byłby w stanie spłacić nawet odsetek od takiej kwoty, gdyby nie oddał swojego mieszkania - rocznie wyniosłyby one 2,4 tys. zł.
Karol Nawrocki przebywał w czwartek w Wałbrzychu, gdzie próbowano zadać mu pytanie ws. pożyczki. Oto jak odpowiedział:
Nieprawdopodobna buta Karola Nawrockiego, który urządza wiec zamiast odpowiadać na pytania dziennikarzy. Kolejny już raz udaje, że nie słyszy pytań, a tak naprawdę nakręca spiralę nienawiści wobec dziennikarzy. Zero konkretnych odpowiedzi na aferę mieszkaniową. pic.twitter.com/FhLiEFXMei
— Patryk Michalski (@patrykmichalski) May 15, 2025
oprac. KWS