Nie będzie ulgi dla studentów

Pomysł resortu nauki, aby czesne na niepublicznej uczelni można było częściowo odpisać od dochodu, upadł - dowiedział się poniedziałkowy "Dziennik Gazeta Prawna".

(fot. Marcin Bielecki / FORUM)

Chodzi o propozycję, aby pracujący student (lub jego rodzice) mógł odliczyć od podstawy opodatkowania część wydatków poniesionych w związku z nauką na niepublicznej uczelni do z góry określonej kwoty. Takie rozwiązanie miałoby ułatwić dostęp do nauki na poziomie wyższym osobom mieszkającym poza aglomeracjami oraz uchronić uczelnie od skutków niżu demograficznego.

Z informacji gazety wynika jednak, że inicjatywę – o której dyskutowano od dłuższego czasu – zablokowali koalicjanci.

Dziennik zwraca też uwagę, że pomysł podzielił środowisko akademickie na dwa obozy – zwolenników i przeciwników ulgi. Nie może więc dziwić, że jednomyślności nie ma też po ogłoszeniu rezygnacji z pracy nad tym rozwiązaniem. Profesor Piotr Stec z Uniwersytetu Opolskiego, od początku nie był przekonany do tej inicjatywy. "Skutki niżu demograficznego odczuwają także uczelnie publiczne. Na wielu kierunkach po rekrutacji zostaje sporo wolnych miejsc. Nie ma więc powodów, aby jego konsekwencje minimalizować jedynie w stosunku do uczelni prywatnych" - powiedział gazecie.

Zupełnie inaczej sprawa wygląda z perspektywy uczelni prywatnych. Ich przedstawiciele wskazują, że dla wielu uczących się osób byłby to wyraźny sygnał, że warto inwestować w naukę, a kształcenie jest na liście priorytetów rozwojowych państwa. "Żałuję, że zrezygnowano z wprowadzenia tej ulgi" - powiedział "DGP" prof. Robert Rządca z Akademii Leona Koźmińskiego. Zwrócił uwagę, że zarówno szkoły publiczne, jak i prywatne podlegają pod ustawę – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1668 ze zm.). W konsekwencji mają takie same obowiązki i muszą spełniać identyczne kryteria funkcjonowania. To, co je różni, to sposób finansowania. "Uczelnie niepubliczne działają dzięki czesnemu, natomiast działalność publicznych szkół wyższych dotuje państwo" - dodał Rządca.(PAP)

nmk/ godl/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
7 9 antek10

A po co 2 godziny nauki religii w szkołach? Indoktrynacja .

! Odpowiedz
13 23 anty12

A ulgi dla muzulmanow i Ukraincow beda ? Dostaja z naszych podatkow worek pieniedzy za to ze tu studiuja. Pogonic ich wszystkich

! Odpowiedz
5 10 matpoz1

Kolego nie wsadzaj proszę Ukraińców z muzułmanami do jednego worka, bo to dwie bardzo różne grupy. Prawdę powiedziawszy to Ukraińcy za bardzo się od nas nie różnią, ale jest ich już trochę za dużo w dużych miastach.

! Odpowiedz
0 1 nostsherlock odpowiada matpoz1

Tutaj chodzi raczej o problem tego, że na uczelniach publicznych kształci się osoby, które przyjeżdżają zza granicy uczyć się w Polsce za pieniądze podatnika.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne