Magazyn "Global Finance" opublikował listę najbezpieczniejszych krajów świata. Oceny przyznano, uwzględniając zagrożenie wojną, bezpieczeństwo obywateli i ryzyko klęski żywiołowej.
Każdy z trzech branych pod uwagę czynników był traktowany jednakowo przy ocenie ogólnej, tłumaczy "Global Finance" na swojej stronie internetowej przy publikacji wyników. Tytuł najbezpieczniejszego państwa świata został przyznany Islandii, a pozostałe miejsca na podium należą do Szwajcarii i Finlandii. Polska na 27. pozycji.
W pierwszej dziesiątce znalazły się także Portugalia, Austria, Norwegia, Katar, Singapur, Dania i Nowa Zelandia. Zaskakująca jest pozycja Stanów Zjednoczonych, które zajęły dopiero 65. miejsce rankingu, na 128 notowanych państw. Na ostatnim miejscu znalazły się Filipiny.
Bezpieczne wyspy?
Fakt wyprzedzenia przez Islandię otoczonej górami, a co za tym idzie - bezpiecznej pod względem strategicznym, od wieków stabilnej finansowo i nienarażonej zbytnio na inne klęski żywiołowe niż lawiny śnieżne Szwajcarii, może być nieco zaskakujący.
Mówimy bowiem o wyspie, która położona jest w rejonie aktywnym sejsmicznie, czego dowodem są erupcje wulkanów, które niejednokrotnie uziemiły ruch lotniczy w Ameryce Północnej i Europie. Kwestia stabilności gospodarczej tego liczącego 350 tys. mieszkańców kraju może stać pod znakiem zapytania, skoro 10 lat temu system bankowy Islandii wybuchł niczym Eyjafjallajökull. Jednym z czynników, który faktycznie może świadczyć o najwyższej pozycji Islandii, to bezpieczeństwo geopolityczne. Chociaż kraj nigdy nie posiadał własnej armii, to jest wciąż pilnowany przez wojsko amerykańskie, którego samoloty stacjonują na wyspie.
Podobnie zastanawiać może zamykająca pierwszą dziesiątkę Nowa Zelandia. Pomimo praktycznego braku przestępczości w kraju, czy to indywidualnej czy też zorganizowanej, a także właściwie zerowego prawdopodobieństwa ataku militarnego, kraj leży na Pacyficznym Pierścieniu Ognia, rejonie wyjątkowo aktywnym sejsmicznie. W 2011 r. w okolicy nowozelandzkiego miasta Christchurch miało miejsce trzęsienie ziemi, które doprowadziło do zniszczenia miasta, śmierci 185 osób i ranienia 2 tys. osób, co było największym kataklizmem jaki miał miejsce na wyspach.
Amerykański koszmar
Niska lokata Stanów Zjednoczonych pomimo ogólnego dobrobytu jej mieszkańców na tle reszty świata, uwarunkowana jest przede wszystkim powtarzającymi się coraz częściej strzelaninami, w których ginie wiele przypadkowych ludzi, a także ekstremalnymi warunkami pogodowymi które nawiedzają USA w postaci tajfunów, huraganów, upałów czy śnieżyc.
Nieprzypadkowa w notowaniu jest też olbrzymia liczba przestępstw dokonywanych na tle rabunkowym m.in. w Detroit, aglomeracji Los Angeles czy Chicago, których nie jest w stanie kontrolować policja.
KS


























































