Mercator Estates, z grupy Mercator Medical, w 2026 r. chce nabyć przynajmniej dwa kolejne projekty. Planuje także wejście na rynek warszawski – poinformował PAP Biznes prezes Maciej Wójcik. Wykazania zysków z realizowanych inwestycji deweloper spodziewa się najwcześniej w 2027 r.


"Plasujemy się w segmencie nieruchomości premium i średnim podwyższonym. Nasze projekty są zlokalizowane w Krakowie i Zakopanem, ale prowadzimy rozmowy na temat pozyskania nieruchomości w Warszawie. Chcemy zaistnieć na tym rynku z projektem na minimum 5 tys. m kw. PUM" – powiedział prezes.
"Obecnie pracujemy nad czterema projektami, a pod koniec 2026 r. planujemy mieć przynajmniej sześć projektów w realizacji. Sądzę, że po dwóch latach działalności rozwój spółki będzie przebiegać bardziej dynamicznie. Planujemy też zwiększenie zatrudnienia" – dodał.
ReklamaZobacz także
Pierwszym projektem realizowanym przez spółkę jest rewitalizacja zespołu zabytkowych kamienic przy zbiegu ulic Lubicz i Westerplatte w Krakowie. Projekt zakłada powstanie około 70 apartamentów.
"Przygotowaliśmy koncepcję, uzyskaliśmy zgody konserwatorskie i złożyliśmy wniosek o pozwolenie na budowę. Zakładamy, że w pierwszym półroczu 2026 r. rozpoczniemy przebudowę" – powiedział Wójcik.
"Drugim projektem, który przygotowujemy, jest projekt na ok. 360 mieszkań w okolicy ulicy Wielickiej w Krakowie – chcemy realizować go w formule Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego. Jeśli zostaniemy objęci tą procedurą, to pod koniec przyszłego roku moglibyśmy finalizować projekt budowlany" – dodał.
Spółka realizuje również projekt w formule joint venture z krakowskim deweloperem - Grupą Core, którego budowa powinna rozpocząć się w pierwszym półroczu 2026 r., a także projekt hotelowy w Zakopanem, w którym liczy na rozpoczęcie prac w 2027 r.
"Nowych inwestycji szukamy w centralnych lokalizacjach największych miast. Realizujemy projekty premium, więc jesteśmy otwarci na nieco wyższą półkę, jeśli chodzi o ceny nieruchomości. Nie wykluczamy kolejnych współprac w formule JV i prowadzimy rozmowy na temat takich możliwości" – powiedział prezes.
"Pozycjonujemy się inaczej niż najwięksi deweloperzy, a segment premium nie jest tak konkurencyjny jak segment popularny. Jest to kapitałochłonna cześć rynku, ale też można w nim liczyć na atrakcyjne marże" – dodał.
Mercator Estates liczy na znalezienie własnej niszy na rynku i w efekcie możliwość zaistnienia bez konieczności konsolidacji z większymi deweloperami.
"Koszty rosną, więc pozostanie w segmencie popularnym będzie wymagało od mniejszych graczy dołączenia do większych spółek, które mają możliwości skalowania i oszczędności" – ocenił Wójcik.
Zdaniem prezesa, ceny gruntów nadal są wysokie, mimo że na rynku optymizm jest mniejszy.
"Staramy się przede wszystkim wyselekcjonować najlepsze lokalizacje, ale to staje się coraz trudniejsze. Nieruchomości do zakupu w centrach miast to z reguły te przeznaczone do wyburzenia lub problematyczne" – powiedział.
Grupa Mercator Medical, do której należy spółka Mercator Estates, zainwestowała dotychczas około 150 mln zł w cztery projekty spółki. Kolejne nakłady inwestycyjne o porównywalnej skali będą finansowane ze środków własnych grupy. Dalszy rozwój spółki, rozumiany jako akwizycje kolejnych nieruchomości oraz budowy w segmencie mieszkaniowym, realizowany będzie w oparciu o finansowanie zewnętrzne oraz zyski z zakończonych inwestycji.
"Pierwsze środki z inwestycji zaczną wpływać do nas po rozpoczęciu budowy – z zaliczek od klientów, czyli w drugiej połowie 2026 r., więc zyski pojawią się najwcześniej pod koniec 2027 r. lub w 2028 r." – ocenił prezes.
"W przyszłości będziemy samowystarczalni, ale to, że należymy do grupy Mercator nam pomaga - możemy bazować na pewnych rozwiązaniach systemowych, wiedzy, czy back office, którym grupa dysponuje" – dodał.
Dominika Antoniak (PAP Biznes)
doa/ gor/
























































