Mariusz Patrowicz pod ostrzałem

Komisja Nadzoru Finansowego i GPW wobec inżynierii finansowej Mariusza Patrowicza wytoczyły ciężkie działa - zawiesiły obrót akcjami jego spółek. Wysyłają do inwestorów wyraźne sygnały: oszacujcie ryzyko, policzcie, czy ta gra jest warta świeczki.

Na spotkanie Mariusz Patrowicz przychodzi z grubym plikiem papierów. Pierwsze kilkanaście kartek to wydruki z wykresami kursów akcji spółek, przede wszystkim z rynku NewConnect. Przy jednej, notowanej od października 2012 roku, zatrzymuje się dłuższą chwilę.

- Kurs wzrósł 10 000 procent. Kapitalizacja? Prawie miliard złotych. I nikt z tego powodu żadnego dochodzenia nie prowadzi, a obrót akcjami moich spółek został zawieszony - dziwi się Mariusz Patrowicz. Mariusz Patrowicz
Mariusz Patrowicz
Źródło: PAP/Tomasz Gzell


W październiku Komisja Nadzoru Finansowego zawiesiła obrót akcjami Atlantisu i Elkop Energy, spółek ze stajni płockiego biznesmena, podejrzewając manipulację kursem. Handel notowanym na rynku głównym Atlantisem ruszył po trzech tygodniach, w przypadku Elkop Energy z NewConnect ma być wznowiony dopiero w drugiej połowie stycznia, pod warunkiem jednak, że spółka przedstawi satysfakcjonujący zarządzających alternatywnym rynkiem akcji GPW niezależny raport dotyczący bieżącej sytuacji i perspektyw funkcjonowania.

- Nie wiem, z jakiego powodu KNF uwzięła się na mnie, ale czuję się bezsilny - mówi Patrowicz.

Nie warto inwestować w giełdowe debiuty » Nie warto inwestować w giełdowe debiuty

Zarówno w przypadku Atlantisu, jak i Elkop Energy KNF złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa, polegającego na manipulacji kursem. Notowania Elkop Energy dwóch inwestorów podbiło do 15 700 zł, dzięki czemu wycena spółki dopiero zaczynającej działalność w segmencie odnawialnych źródeł energii przekroczyła 0,5 mld złotych. Kursem Atlantisu sterować miało ośmiu graczy, co Komisja również bardzo dokładnie opisała.

- Jestem zdecydowanie przeciwny manipulacji kursem, ale w polskim prawie jest ona na tyle nieprecyzyjnie sformułowana, że właściwie każdy i pod byle pretekstem może być o manipulację podejrzany - uważa Patrowicz. - Komisja już kilkanaście razy zawiadamiała prokuraturę lub nakładała na moje spółki kary w trybie administracyjnym. Później okazywało się, że bezpodstawnie, bo prokuratura te sprawy umarzała, albo, w przypadku kar, wygrywaliśmy z KNF przed sądem administracyjnym - dodaje.

Jedyna sprawa karna, która przebiła się do sądu (nie została jeszcze zakończona), dotyczy manipulacji Teoretycznym Kursem Otwarcia spółki Chemoservis w 2009 roku, o co podejrzany jest także Mariusz Patrowicz. Inwestor określa ją mianem "absurdalnej". Liczy też na to, że jeszcze w tym roku przepisy o manipulacji zostaną uchylone przez Trybunał Konstytucyjny, do którego wątpliwości w sprawie ich nieprecyzyjności zgłosił Sąd Rejonowy w Kielcach.

Dotychczas działania KNF wymierzone w spółki z jego portfela Patrowicz, który szerszej publiczności stał się znany, kiedy w lutym 2007 r. ujawnił się jako znaczący udziałowiec firmy FON, przyjmował z reguły ze spokojem i pokorą. Ale zawieszenie notowań jest dla płockiego inwestora wyjątkowo ciężką karą. To cios w najważniejszy aspekt działalności liczącego już 12 podmiotów giełdowego holdingu, którym jest obracanie swoimi akcjami i obligacjami. Stąd tak silny sprzeciw i oskarżenia pod adresem KNF.

- Działania KNF są pochodną zdarzeń rynkowych, wszystkich zawsze traktujemy równo - mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik Komisji.

Patrowicz, który inżynierię finansową rozkręcał stopniowo, prowadzi działania na coraz większą skalę. Na tyle pobudził zainteresowanie swoimi spółkami, że w zeszłym roku był w stanie sprzedać na rynku 40 proc. walorów Atlantisu za około 25 mln złotych, 15 mln zł pozyskał ze sprzedaży akcji FON i około 17 mln złotych za 66 procent akcji Resbudu oraz ponad 20 procent akcji Investment Friends Capital. W ten sposób pokazał, że prowadząc pozornie jałową z punktu widzenia biznesowych wartości działalność, jest w stanie uzyskać kilkadziesiąt milionów złotych żywej gotówki.

"Odbierającymi" akcje od Patrowicza są inwestorzy detaliczni, więc o relacje z nimi dba w sposób szczególny - na organizowane co roku przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych warsztaty "Profesjonalny Inwestor" przyjechał w listopadzie tego roku razem z menedżerami swoich spółek.

- Moje zainteresowanie wzbudziły rozdawane uczestnikom spotkania duże foldery ze zdjęciem Mariusza Patrowicza w tle i napisem "Bezpieczny Kapitał" - mówi Kamil Gemra, menedżer ds. rozwoju portalu StockWatch.pl. - Myślę, że wielu inwestorów, delikatnie rzecz ujmując, nie do końca zgadza się z tym hasłem reklamowym - dodaje Gemra.

4 niezbite argumenty za kupnem akcji »4 niezbite argumenty za kupnem akcji

Notowania akcji ośmiu z dziewięciu obecnych na rynku przez cały 2012 rok spadły w ciągu 12 miesięcy od 33 do 71 procent. W górę poszedł tylko Resbud, jednak akcje tej spółki jeszcze na początku sierpnia kosztowały 29,7 zł, a na ostatniej sesji grudnia tylko 5,59 złotego. Przyczyn spadku kursów akcji swoich spółek Patrowicz upatruje w bessie wśród przedsiębiorstw o niskiej kapitalizacji, za którą stoi obawa przed pogorszeniem wyników finansowych w efekcie gospodarczego spowolnienia. Inwestor wie, co mówi, bo śladem Romana Karkosika - jednego ze swoich idoli - został w specjalistycznej prasie specem od giełdowych trendów. Instytucje finansowe inwestowaniem w firmy Patrowicza nie są zainteresowane. "O które firmy chodzi? Atlantis? FON? Nie, dziękuję" - na tym kończą się rozmowy z menedżerami funduszy.

Patrowicz deklaruje, że większość pieniędzy pozyskanych ze sprzedaży akcji przeznaczył na objęcie nowych emisji. Obracaniu instrumentami finansowymi przypisuje marginalne znaczenie dla działalności swoich firm.

- Każdego miesiąca na ich konta wpływa blisko 1,5 mln złotych gotówki z tytułu lokat i obligacji - mówi inwestor.

Najwięcej od Wratislavia-Bio, spółki z portfela Aleksandra Gudzowatego zajmującej się produkcją estrów, której Atlantis pożyczył w kwietniu zeszłego roku 28 mln zł na 18 procent. Plany współpracy obydwu biznesmenów były szersze: spółki Patrowicza miały także dostarczać Gudzowatemu rzepak za 100 mln zł rocznie, ale skończyło się na rozmowach. Porzucanie przedsięwzięć na etapie planów jest typowe dla Patrowicza - od kilku lat utrzymuje, że zbuduje silny podmiot produkujący zieloną energię, ale ten segment działalności nigdy nie odcisnął piętna na wynikach finansowych holdingu. Atlantis, FON, Elkop i IFC, firmy z rynku podstawowego, mają wyniki netto nieproporcjonalnie wysokie w relacji do przychodów. O tym, czy są one dodatnie, czy ujemne, decydują zmiany wycen posiadanych aktywów finansowych, które z reguły stanowią udziały w innych spółkach Mariusza Patrowicza.

Kto zyska, a kto straci na uwolnieniu maklerów i doradców »Kto zyska, a kto straci na uwolnieniu maklerów i doradców

Udziały w swoich firmach Patrowicz odbudował w charakterystyczny dla siebie sposób, posługując się warrantami subskrypcyjnymi, które zarządy spółek miały prawo przydzielić wybranym inwestorom. I przydzieliły firmom ze stajni Patrowicza, które następnie wymieniały je na akcje. Dzięki temu, że tego typu operacje przeprowadzane są w trybie oferty prywatnej, nie ma potrzeby pisania prospektu emisyjnego. Z jednej strony obniża to koszty, z drugiej pozwala omijać KNF. Dwie największe przeprowadzone według tej zasady przez Atlantis i IFC emisje miały wartość ponad 100 mln zł każda. DAMF Invest, niepubliczna spółka, która pełni funkcję "czapy" w giełdowym holdingu płockiego biznesmena, za większość nowych akcji zapłaciła swoimi obligacjami.

Inwestorzy indywidualni uważają Mariusza Patrowicza za największego spekulanta na GPW. Magia jego nazwiska wypycha jednak notowania spółek w górę, przede wszystkim przed pojawieniem się Mariusza Patrowicza wśród największych akcjonariuszy. Udziałowcom swoich spółek daje zarobić relatywnie rzadko, ale deklaruje, że od 2014 r. będzie wypłacał dywidendę. Uważa też, że dobrym pomysłem byłoby wchłonięcie spółek notowanych na NewConnect przez firmy z głównego parkietu, co uprości strukturę holdingu.

- Czasem już sam się w tych powiązaniach gubię - przyznaje Patrowicz.

Tomasz Jóźwik

Pełna wersja w Forbes.pl

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 2 ~Buhahah

Hahhaahah

! Odpowiedz
1 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

!
Polecane
Najnowsze
Popularne
ATLANTIS 4,55% 0,46
2020-04-09 15:54:56
WIG 2,13% 44 499,23
2020-04-09 17:15:00
WIG20 2,31% 1 615,72
2020-04-09 17:15:00
WIG30 2,23% 1 861,59
2020-04-09 17:15:01
MWIG40 1,82% 3 091,14
2020-04-09 17:15:00
DAX 2,24% 10 564,74
2020-04-09 17:37:00
NASDAQ 0,77% 8 153,58
2020-04-09 22:03:00
SP500 1,45% 2 789,82
2020-04-09 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.