Policjanci obserwowali rejon jednej ze stacji paliw, w związku z powtarzającymi się kradzieżami benzyny. W pewnym momencie zauważyli, jak do Forda Mondeo, po zatankowaniu, wskakuje mężczyzna i bez uiszczenia opłaty odjeżdża z piskiem opon spod dystrybutorów.
Patrol jadący radiowozem na sygnałach próbował zatrzymać złodzieja, lecz ten nie zwracał na to uwagi i zajeżdżał policjantom drogę. Jadąc 120-130 km/h stwarzał zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu.
Wyprzedzał na podwójnej linii ciągłej, na przejściach dla pieszych, zmuszając innych kierowców do zjazdu na pobocze, a pieszych (w tym matki z dziećmi) do gwałtownej ucieczki z pasów. Jechał również po chodnikach. Do pościgu przyłączały się kolejne radiowozy.
Policjanci widzieli, jak Ford wypada z łuku drogi, i wjeżdżając z impetem na krawężniki tracił elementy zderzaka. Auto jednak jechało dalej, a kierujący ani myślał się zatrzymać. W końcu Mondeo gwałtownie zjechało na chodnik, a kierowca wyskoczył z niego i zaczął uciekać. Policjantom udało się go zatrzymać.
30-letni mieszkaniec Zabrza. Mężczyzna był trzeźwy. Po zatrzymaniu oświadczył funkcjonariuszom, że lubi szybką jazdę i nikomu nie zrobił krzywdy. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. Po podsumowaniu popełnionych wykroczeń okazało się, że mężczyzna zebrał 94 punkty karne.
Policjanci ustalili też, że ukradł paliwo o wartości 190 zł. Przy okazji wyszło na jaw, że ma już na swoim koncie podobne wyczyny.
Źródło: Komenda Główna Policji
ip
























































